Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Czwartek, 29 stycznia
Imieniny: Józefa, Franciszka, Zdzisława
Czytających: 11191
Zalogowanych: 107
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Nigdy więcej

Poniedziałek, 22 października 2007, 0:00
Autor: TEJO
Kotlina Jeleniogórska: Nigdy więcej
Fot. Maciej Popkiewicz
Miejsce zbiorowego mordu odżyje z ostrzeżeniem.

Postacie wycięte w ogrodzeniu przypominają dziś o wojennych dramatach, które działy się w pobliżu Borowic, w niemieckim obozie jenieckim.
Ogrodzenie, które niedawno temu powstało wokół zapomnianego wcześniej cmentarzyka, ma uświadamiać część mrocznej historii przedgórza Karkonoszy. To pomysł i projekt Michała Ciesielskiego Jest on współzałożycielem portalu www.przesieka.pl i jednym z entuzjastów pokazywania dziejów i ważnych miejsc w okolicach.

Jeszcze niedawno temu zakątek zaznaczony w przewodnikach jako miejsce kaźni, był bardzo zaniedbany i nie świadczył najlepiej o pamięci gospodarzy o tym, co stało się tu przed ponad 60 laty.
W latach wojny na polance przy budowanej wówczas Drodze Sudeckiej, miejsce wiecznego spoczynku znaleźli jeńcy wojenni, więźniowie niemieckiego obozu w Borowicach. Byli wśród nich przedstawiciele różnych nacji i robotnicy przymusowi z Polski.
Umierali bądź mordowali ich niemieccy strażnicy obozu. Wszyscy w nieludzkich warunkach katorżniczo pracowali przy budowie Drogi Sudeckiej.

Postacie symbole miejsca, pod którym wciąż są makabryczne dowody zbrodni wojennej: masowe grobowce ludzi zabitych tu przez żołnierzy SS w ostatnich miesiącach II Wojny Światowej.
– Łączną ilość zmarłych jeńców ocenia się na 800 - 1000 osób. 40 pochowano we wspólnej mogile nieopodal obozu. W masowych grobach bez oznaczeń na tutejszym cmentarzyku pogrzebano około 500 - 600 osób różnych narodowości – wskazują historycy.

Cmentarzyk ofiar przez lata popadał w zapomnienie do tego stopnia, że przyjezdnym, którzy wyczytali o nim informacje na mapach i w przewodnikach, trudno było go znaleźć.
– Jeśli już znaleźli, to nie kryli zażenowania stanem tego obiektu. Było mi po prostu wstyd – wspomina pan Roman, który w latach 90-tych oprawadzał po okolicy wycieczkę z Francji. – Goście wiedzieli o tym, ze leżą tam także Francuzi i koniecznie chcieli to miejsce zobaczyć. Rozczarowali się niemile.

Teraz takie sytuacje już nie powinny mieć miejsca dzięki Tomaszowi Łuszwińskiemu z Borowic, który z grupką entuzjastów postanowił zadbać o zapomniany cmentarzyk, jedno z nielicznych tego typu miejsc na Ziemi Jeleniogórskiej, która została oszczędzona przez działania wojenne.

Nadleśnictwo Śnieżka w Kowarach nieodpłatnie dostarczyło drewno oraz wykonało nowe krzyże i ogrodzenie. Remont był możliwy dzięki środkom przekazanym Urzędowi Gminy w Podgórzynie przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie.

Z ostrzeżeniem „nigdy więcej” ma także odżyć historia tego miejsca. Borowiczanie pragną upamiętnić ofiary nieludzkiego traktowania jeńców wojennych również poprzez odtworzenie bramy obozu jenieckiego, który znajdował się w pobliżu cmentarza.

Dziś ten zakątek jest prawie niezauważany i zapomniany. – Obecnie można rozpoznać fundamenty budynków murowanych np. kuchni, spłaszczenia po barakach oraz ścieżki wyłożone kamieniami, a także dwa okrągłe obiekty – jakby zbiorniki lub cysterny – wspominają autorzy przesieckiego portalu. Pod warstwą ziemi pozostały fragmenty zardzewiałych łopat, kilofów i obozowych sprzętów.

– Tylko nasza pamięć może zachować to miejsce dla przyszłych pokoleń – to hasło przyświeca borowiczanom, którzy w szlachetny sposób postanowili pokazać, że samemu mogą zadbać o mało znaną historię miejsca, w którym mieszkają.

Droga przez mękę
Koszmar rozpoczął się od hitlerowskiej aneksji Czechosłowacji w 1938 roku. Wówczas Niemcy, kierując się względami strategicznymi, mieli zamiar połączyć śląską i czeską stronę Karkonoszy. Już pod koniec lat 30-tych rozpoczęto budowę Drogi Sudeckiej. Jej początek wyznaczały Borowice, a kres – Przełęcz Karkonoska. Prace zlecono legnickiej firmie H. Plüschke. Powstały zabudowania dla robotników w lesie pomiędzy Borowicami a Przesieką. Po wybuchu wojny zabudowania przekształcono początkowo w obóz robotników przymusowych, a później w obóz jeniecki, którego więźniowie w nieludzkich warunkach budowali wytyczony przez Niemców szlak. Do 1945 roku pracowali tam Polacy, Belgowie, Francuzi i Rosjanie. Praca przy budowie Drogi Sudeckiej była bardzo ciężka i dziesiątkowała ludzi. Bez użycia żadnych maszyn zbudowano trzy bardzo masywne mosty. Obóz zlikwidowano na przełomie lat 1944/45. Pozostałych przy życiu jeńców rozstrzelano. Szacuje się, że zginęło 800 - 1000 osób.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
86
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
50%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
50%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego boimy się spalania śmieci?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Nowe sale terapeutyczne od Rotary Club
 
Aktualności
Maturzyści tańczyli poloneza
 
112
Zadyma i strzelanina pod marketem. 34–latek oskarżony
 
Karkonosze
Turysta nie mógł iść dalej. Wezwano GOPR
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group