Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 7187
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

„Niezwykła noc” i Wielkanocy moc

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 31 marca 2010, 14:32
Aktualizacja: Czwartek, 1 kwietnia 2010, 23:07
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dzisiaj, w przeddzień rozpoczęcia Triduum Paschalnego i wiosennej przerwy świątecznej w szkołach, pierwszoklasiści z „siódemki” na szkolnej scenie odegrali inscenizację wielkanocną pt. „Niezwykła noc”.

Spotkania wielkanocne w Szkole Podstawowej nr 7 stały się tradycją placówki. Przy świątecznym stole zgromadzili się nauczyciele, pracownicy administracyjni i emeryci. Uczniowie z klasy pierwszej pod czujnym okiem Piotra Grosmana przygotowali na tę okoliczność występ artystyczny.

Ubrane odświętnie dzieci zaśpiewały piosenkę z muzyką i ze słowami Roberta Friedricha „Moje serce śpi”, w której została podjęta próba przedstawienia w obrazowy sposób natury relacji międzyludzkich i szukania odpowiedzi na pytanie, gdzie odnaleźć miłość i przebaczenie. Następnie mali aktorzy przekonywająco deklamowali przygotowane wiersze o zmartwychwstaniu Chrystusa.

Na zakończenie inscenizacji w atmosferze tryumfu i nadziei zabrzmiały dźwięki śpiewanej przez pierwszaków jednej z najpiękniejszych pieśni rezurekcyjnych ks. Michała Marcina Mioduszewskiego „Zwycięzca śmierci”. Z tą tradycyjną polską pieśnią o dostojnej melodii z 1837r., uczniowie przybliżyli publiczności teologiczną prawdę o tajemnicy odkupienia: "kamień odrzucony stał się fundamentem".

Dorosła widownia z życzliwością przyjęła przekazywane treści z długo niemilknącymi oklaskami, a w oczach wielu pojawiły się łzy wzruszenia. W podziękowaniu za występ czekał na młodych wykonawców słodki poczęstunek od dyrektor szkoły Elżbiety Rybak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz

manumanu 31-03-2010 20:27
Moderacja odrzuciła poprzedni komentarz, w którym była mowa o błędzie w zdaniu: "Obrazując tą tradycyjną polską pieśń wielkanocną z 1837r. o dostojnej melodii..." Widzę, że pan TEJO nie dopuszcza słów krytyki... Szkoda. Mógłby poćwiczyć zawiłości gramatyki (zwłaszcza fleksji) języka polskiego.
Samuel 31-03-2010 22:12
Do manumanu; Wielkie hallo!!! Pomyłka ludzka rzecz! Wesołych Świat, manumanu!!!
*piipi* 31-03-2010 23:14
..dzieci to mają *fajnie ! ..bo wierzą w zajączka,który ma w *koszyczku ..jajka !
TEJO 1-04-2010 8:05
do manumanu - zwracać uwagę można rozmaicie: i złośliwie, i kulturalnie. Widać, że internaucie o wspomnianym nicku bliższa jest ta pierwsza forma, nad czym ubolewam. Radzę manu poćwiczyć tolerancję: w przypadku zaimka wskazującego "ta" - obydwie formy: i "tę" i "tą" są dopuszczalne. Zgryźliwość komentarza opartego na niewiedzy i chęci dokopania pozostawiam bez komentarza:-) Wesołych Świąt! TEJO
manumanu 1-04-2010 8:54
Oj, panie TEJO... Czyżby nieumiejętność przyjęcia słów krytyki była oznaką kompleksów? Trochę więcej wiary w siebie!;-) Owszem, formy "tą" i "tę" są prawidłowe, ale: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10995 http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6939 Jelonka.com to słowo pisane, prawda? Odpowiedź nasuwa się sama. Nie kierowała mną chęć "dokopania", a jedynie troska o język ojczysty:)
~Prawie stały czytelnik 1-04-2010 11:00
Do manumanu; Nie ma Pan/Pani racji. A pisanie "kierowała mną jedynie troska o język ojczysty" to przecież czysta kokieteria ludzkiego ego. Tylko głupi nie ma kompleksów to jedno. A pycha manumanu i udowadnianie swego to drugie. Pan Mirosław Bańko z wyd. PWN dopuszcza obydwie formy, i dodaje "i tak i tak jest dobrze". Poza tym polski językoznawca prof. Jan Miodek też o tym wielokrotnie głosił na swoich wykładach. I jeszcze życzenia dla całego Zespołu Redakcyjnego tygodnika "Jelonka.com": - Ciepłych, pełnych radosnej nadziei Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, a także kolorowych spotkań z budzącą się do życia przyrodą. Zdrowia, humoru dobrego, a przy tym wszystkim stołu bogatego. Niechaj wielkanocne życzenie, pełne nadziei i miłości, przyniesie sercu zadowolenie dzisiaj i w przyszłości!
manumanu 1-04-2010 21:32
Jeśli chodzi o biernik lp w rodzaju żeńskim zaimka ten, to brzmi on zasadniczo tę (tę książkę). Tylko w języku potocznym, przede wszystkim mówionym, akceptowalna jest forma tą książkę. — Mirosław Bańko, PWN Panie TEJO, przyznanie się do błędu naprawdę nie boli:) Ale cóż... Skoro woli pan upierać się przy swoich wyimaginowanych teoriach polonistycznych... Zastanawia mnie tylko, dlaczego zdanie w arykule zostało zmienione na: "Z tą tradycyjną polską pieśnią o dostojnej melodii z 1837r., uczniowie przybliżyli publiczności teologiczną prawdę...", które nota bene także zawiera bład:)) Może warto byłoby zatrudnić w redakcji korektora z prawdziwego zdarzenia? Byle nie absolwenta KK, gdyż tam tak zwani poloniści są w stanie zaakceptować perełki takie jak: "na codzień" czy też "sprawa nabrała tępa"
TEJO 1-04-2010 23:01
Panie/Pani manumanu, proszę mnie nie przekonywać, co boli, a co nie boli:-) W fechtowaniu argumentami sam Pan/i popełnia błędy - notabene - wg reguł spolszczenia piszemy łącznie - i możemy tak bez końca się czepiać zupełnie nieistotnych szczegołów zapominając o tym, że artykuł tyczy czegoś zupełnie innego. Życzę Wesołych Świąt i proszę Internautów o uznanie wątku za zakończony:-) TEJO
~Absolwent 1-04-2010 23:07
Do manumanu; Grzeczność nie boli, a czasem pomaga. Bądź uprzejmy. Używaj zwrotów 'proszę' i 'z góry dziękuję'. Doceniaj to, że ludzie spędzają czas, by Ci pomóc zupełnie za darmo. Generalnie wolimy raczej mieć do czynienia z czymś ciężkostrawnym, na przykład technicznie ścisłym raportem o błędzie, niż z grzeczną niejasnością. Spróbuj jednak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - grzeczność zwiększy Twoje szanse otrzymania użytecznej i pomocnej odpowiedzi.
~JO 5-04-2010 21:39
Brawo Dzieciaczki i Pan Piotr! Wychwalajcie Boga całym sercem!!!
~Zensa Raggi 12-04-2010 12:07
Wielkie uznanie dla dzieła na rzecz Zbawiciela!!! Gratuluję odwagi św. panu Piotrowi i jego kompanii Bożej Armii Dziecięcej!!!
~Plastuś 14-04-2010 13:25
Superancko!!! Przyznać się do Jezusa to nie lada sztuka. Szczególnie w środowisku (świeckiej szkole), które z Chrystusem i Jego Kościołem nie ma nic wspólnego. Przyznać się do Jezusa w takiej chwili było wielką odwagą i wielką mądrością. Przyznać się do Niego dziś, to dać świadectwo Prawdzie. Apostoł Piotr nie potrafił przyznać się do Jezusa cierpiącego. A tu inny współczesny pan Piotr z gromadką dzieci raduje się w Panu!!! Jeśli on i jego uczniowie z SP7 zrobili to teraz, On-żywy Bóg przyzna się też do nich.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group