• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 20:16
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 7499
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Nieznośna ciężkość bytu przy stole

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 28 maja 2009, 19:58
Aktualizacja: Piątek, 29 maja 2009, 8:03
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Przedstawieniem „Podróże dookoła pokoju stołowego” zrealizowanym przez aktorów Pracowni Prowincja pod kierunkiem Tadeusza Rybickiego rozpoczął się dziś Międzynarodowy Festiwal Teatrów Awangardowych „Pestka”. Impreza trwać będzie do niedzielnego wieczora.

„Podróże” - które zaprezentowano na scenie Sali Novej JCK - to pozbawiona fabuły i dialogów sztuka pełna symboliki nawiązującej do egzystencji człowieka, która koncentruje się w pokoju wokół stołu. Pomieszczenia nie bez powodu nazwanego stołowym. Ten mebel jest ważnym rekwizytem w sztuce, ale też symbolem trwania: przy stole w stołowym jemy, czytamy, kłócimy się, rozmawiamy.

Sztuka Tadeusza Rybickieg pozostawia wolność interpretacji (są momenty, kiedy widz zastanawia się, co też „poeta miał na myśli”) i narzuca wyobraźni labirynt skojarzeń. Piątka aktorów (trzech panów i dwie panie), których zastajemy w mocno nieuporządkowanym pokoju – posprzątawszy – miotają się wokół mebla, siedzą przy nim, przygotowują posiłki (jest prawdziwa kiełbasa i kapusta, która zresztą pod koniec sztuki „dostaje nóg”), palą papierosy, zmagają się z butelkami i przepięknie śpiewają. To niemal jedyny element muzyczny przedstawienia.

Precyzyjnie dopracowane partie chóralne to wielki plus tej sztuki. Mogą się podobać bardzo czytelne motywy „walki” z butelkami, które niczym więzienne kule u nogi ograniczają swobodę. Świetny jest koncert na „dmuchanie” w butelkowy otwór połączony z pantomimą, która zresztą stanowi podstawę ruchu scenicznego. Mocne są też inne epizody: sugestywnie wyobrażona niewola i uciemiężenie za pomocą przyszytej do marynarki deski (całość zakłada jeden z aktorów), motyw wyładowania kobiecej złości na Bogu ducha winnej główce kapusty okładanej kijem ze wszystkich stron. Nie brakuje też męskiej rozbieranki, choć tylko (dla rozczarowanych) do bokserek, półbutów i skarpetek.

Ogólne wrażenie bardzo pozytywne, choć widz, który oczekuje czegoś więcej niż tylko (albo aż!) doszukiwania się znaczeń scen, wyjdzie ze sztuki rozczarowany. Sądząc po oklaskac oraz bukieciku wręczonym przez dr. Kazimierza Pichlaka reżyserowi, niezadowolonych miłośników teatru było dziś niewielu. Zresztą po Rybickim nikt się dosłowności nie spodziewał.

„Pestka” zaczęła się dziś po południu żarliwą dyskusją na temat: „Teatr współczesny – ilustracja czy minimalizacja”, w której starli się Bogdan Koca, dyrektor Teatru Norwida, oraz Paweł M. Krzaczkowski, znany z „Recyklingu sztuki” propozycji BWA. Otwarto też wystawę „Półwiecze Teatru Laboratorium”, która towarzyszyć będzie prezentacjom w sali widowiskowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury przy ulicy Bankowej. Jeszcze dziś uczestnicy festiwalu obejrzą sztukę „Woyzeck”, realizację Teatru Odnalezionego w reżyserii Łukasza Dudy, który jest zarazem gospodarzem i szefem „Pestki”.

Wstęp na wszyskie imprezy "Pestki" jest wolny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

ago. 28-05-2009 20:24
Było to zapowiedziane i przez Jelonkę i przez JCK, ale nigdzie nie widać, czy te przedstawienia są dostępne dla widza nie będącego uczestnikiem tego festiwalu. Na stronie JCK jest tylko regulamin zgłoszenia i warunki uczestnictwa, natomiast nie widać np.po ile bilety. Szkoda, że tego nie mogą wszyscy obejrzeć lecz tylko uczestnicy. To wynika z zapowiedzi.
~ 28-05-2009 21:19
Widać po komentarzach jak wszystkich to interere
~obserwator Pestki 28-05-2009 21:35
Dlaczego Paweł Krzaczkowski dyskutował na temat teatru, skoro zna się na nim, jak każdy laicki teatroman?. Nie jest przecież ani artystą, ani teatrologiem, jedynie obserwatorem - widzem. W tym mieście do poważnej dyskusji na temat teatru współczesnego znalazłoby się kilka innych, poważniejszych osób, które mają odpowiednie przygotowanie merytoryczne do tego typu dyskusji. To, że ktoś jest bardzo dobry w pewnych dziedzinach, nie oznacza wcale, że może być autorytetem we wszystkich dyskusjach. Dyskusja Kocy z Krzaczkowskim podobna była do rozmowy chemika z wybitnym muzkiem - piromanem na temat sposobow konstruowania bomby atomowej. O ile Koca o współczesnym teatrze powiedzieć może wiele, o tyle jego rozmówca mógł jedynie elokwentnie teretyzować własne wyobrażenia na temat poddany dysksuji, co też skutecznie uczynił. Ale nie o to chyba chodziło organizatorom...
_Dag 28-05-2009 21:38
Oj. Nawet jak na przegląd teatrów awangardowych "Podróże..." to było przegięcie. Pięcioro aktorów bawi się rekwizytami i żarciem - ot i śpiewka. Mi to się wydawało, że jak ktoś wchodzi na scenę, to ma coś sensownego do powiedzenia/pokazania... Cóż, gdyby nie ten przeklęcie zdolny Szymon J. vel człowiek z deską na plecach zapewne moja noga by dziś w JCK-u nie postała - tym bardziej, że widziałam tą "sztukę" rok temu na premierze w Muflonie i byłam solidnie rozczarowana zerowym poziomem :P
~do ago 29-05-2009 9:20
Czasami organizatorom niektóre rzeczy wydają się oczywiste, jak np. fakt, że na Pestkę tradycyjnie przeiwdziano wolny wstęp. Stąd brak takiej wyraźnej informacji. Przepraszamy. Na stronie już poprawiamy i zapraszamy wszystkich zainteresownych sztuką awangardową do JCK. Warto! Jeszcze wiele ciekawych propozycji przed nami. Organizatorzy
ago. 30-05-2009 7:52
Do internauty z 09:20 (29.05.2009) - Dziękuję bardzo! Przy okazji jest mi miło, że ktoś jednak czyta moje (czasem marudne)komentarze!:-)
~ona 2-06-2009 16:56
a gdzie reportaz z calego festiwalu?? tyle ciekwostek sie dzialo o tu cisza tylko o jednym teatrze naisane i to malo ciekawym..;/

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group