Wtorek, 28 września
Imieniny: Marka, Wacława
Czytających: 7209
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Niezapomniane Zmartwychwstanie

Sobota, 10 października 2009, 7:54
Aktualizacja: Niedziela, 11 października 2009, 8:01
Autor: elster
JELENIA GÓRA: Niezapomniane Zmartwychwstanie
Fot. Archiwum
Siódmy dzień XXXIX Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych na długo pozostanie w pamięci nawet najbardziej sceptycznego widza. Prawdziwym wydarzeniem festiwalu okazało się niełatwe w odbiorze widowisko „Hiob” na motywach tekstu jednego z pierwszych utworów dramatycznych Karola Wojtyły – papieża Jana Pawła II, napisanego w czasach okupacji hitlerowskiej w Polsce, w autorskiej interpretacji ukraińskiego teatru Woskresinnia (Zmartwychwstanie) ze Lwowa.

Jarosław Fedoryszyn, dyrektor artystyczny i reżyser eksperymentalnego teatru Woskressinia, zawsze był mistrzem kontrapunktu wyczuwalnym na melodię i kadencję sceny. Mogła się o tym przekonać jeleniogórska publiczność podczas tegorocznego XXXIX Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych oglądając jego dzieło wg Antoniego Czechowa „Wiśniowy sad”.

Odnotowane na koncie teatru Woskresinnia kolejne udane przedstawienie „Hiob” cieszyło się wielkim powodzeniem w wielu krajach (także w Polsce) i zostało uhonorowane nagrodą Perła Sąsiadów na IV Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Europy Środkowej "Sąsiedzi" w Lublinie.

Widowisko ukazuje relacje między Bogiem a zamieszkałym w ziemi Us, krainie w Arabii Skalistej, koło Petry, tytułowym bohaterem - bogobojnym Hiobem (znakomity w tej roli Piotr Mikitiuk), który pełnił w swojej rodzinie funkcję kapłana i został wystawiony na próbę, a jego wierność i rodzina stały się przedmiotem swoistego zakładu między Stwórcą a szatanem.

Warstwa wizualna, dźwiękowa i słowna „Hioba” odnosi się do wiary w dobroć i sprawiedliwość Boga, podporządkowywania się Jego woli oraz poskramiania własnych uczuć i pragnień. Trudny do zrozumienia dramat wytrwałego i cierpliwego Hioba wymyka się wszelkim próbom teodycei. Lecz to zło, które dotyka i rani Hioba nie zmienia w niczym faktu, że Bóg jest dobrym i miłującym Ojcem.

Niezwykły symbol pokory, jaki stworzył swoim postępowaniem biblijny Hiob, buduje wiarę w dobroć i sprawiedliwość Boga oraz w to, że stałość w największych nawet cierpieniach zawsze zostaje nagrodzona.

Nastrój widowiska stworzyły wszystkie możliwe teatralne środki wyrazu. Ze sceny brzmi wielogłosowy cerkiewny śpiew przy akompaniamencie glinianego i drewnianego instrumentarium, a Miron Dacko, autor muzyki i dyrygent w jednej osobie, gra tu rolę przewodnika chóru. Fascynuje ruch, zachwyca plastyczna scenografia i ascetyczne kostiumy (workowate szaty) oraz ekspresja aktorska, a niezwykłość spektaklu potęguje światło.

Choć Fedoryszyn w nieco oszczędny sposób potraktował temat biblijny w świetle pierwszej poetyckiej księgi Starego Testamentu - Księgi Hioba, inscenizacja zawiera dokładnie przemyślany rytm scen realistycznych i metaforycznych. Pełne symboli przedstawienie imponuje więc dopracowaniem całości, a cały spektakl w swej wymowie jest bardzo wzruszający i piękny. To niemal kronikalny zapis życia ludzkiego złożonego z wielu elementów takich jak rozpacz, cierpienie, ból czy śmierć.

Po finale przedstawienia i chwilowej ciszy rozległy się liczne oklaski poruszonych widzów. Rzetelnie i dobrze wykonane widowisko, pomysłowość scenariusza i reżyserska precyzja Jarosława Fedoryszyna wzbudziła wielki entuzjazm m.in. księdza prałata Józefa Steca, proboszcza cieplickiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia, który wkroczył na scenę, na krótko zastygł w milczeniu, zanim wyraził publicznie swój podziw i podziękował za występ artystom ze lwowskiego teatru Woskresinnia. Słowem „Hiob” to spektakl, którego się nie zapomni.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group