• Niedziela, 22 września 2019
  • Godz. 20:23
  • Imieniny: Joachima, Maurycego, Tomasza
  • Czytających: 6519
  • Zalogowanych: 8
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Niepokojące statystyki

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 7 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 7 września 2007, 9:32
Autor: TEJO
Fot. Agnieszka Gierus
Maleje liczba jeleniogórzan: ludzie wyjeżdżają z miasta, ale nie brakuje też osiedlających się w stolicy Karkonoszy.

Według danych Urzędu Stanu Cywilnego z sierpnia tego roku 15 osób oficjalnie zrezygnowało z mieszkania w Jeleniej Górze i przeniosło się do innych części kraju lub zagranicę.
Nieoficjalnie wiadomo, że w najbliższym czasie liczba mieszkańców czasowo obniży się jeszcze bardziej. Zaczyna się rok akademicki. Mimo obecności uczelni na miejscu, wielu tegorocznych absolwentów szkół średnich zdecydowało o wyborze innych ośrodków akademickich. Ta pierwsza „wyjazdowa” decyzja często wiąże się z późniejszym zamiarem ułożenia sobie życia gdzie indziej.

Światełko w tunelu to fakt, że nie brakuje także Polaków, którzy wyjeżdżają z innych ośrodków i osiedlają się w stolicy Karkonoszy. Urząd Stanu Cywilnego odnotował aż 137 tzw. migracji, czyli zameldowania na pobyt stały w Jeleniej Górze osób spoza miasta. 152 osoby zgłosiły w USC pobyt czasowy.

Według danych ze strony internetowej „Miasto w statystyce” liczba mieszkańców miasta zmniejsza się z roku na rok. I jest to związane po części z ujemnym przyrostem naturalnym: w ubiegłym roku odnotowano wskaźnik minus 4, a jeszcze pięć lat temu – „tylko” minus 3, 1.
Korzystniejsze w tym względzie wskaźniki ma Legnica.

O ile jeszcze w 2002 roku stolicę Karkonoszy zamieszkiwało 88, 9 tysięcy ludności, o tyle w roku ubiegłym było jej tylko 86, 5 tysiąca.
To spory spadek w porównaniu, na przykład, z Kaliszem – miastem podobnej wielkości – gdzie w ciągu czterech lat liczba mieszkańców także spadła, ale tylko o niecały tysiąc osób: z 109,4 tys. w 2002 roku do 108,4 w roku ubiegłym. Podobnie niewiele zmniejszyła się liczba legniczan.

Mimo spadającego bezrobocia (jeden z najniższych wskaźników na Dolnym Śląsku) w Jeleniej Górze – zdaniem wielu wyjeżdżających – brakuje perspektyw rozwoju zawodowego. Nie bez znaczenia jest pewien zastój inwestycyjny, który być może drgnie, kiedy w okolicach miasta swoją działalność rozpocznie, na przykład, kamiennogórska strefa specjalna małej przedsiębiorczości.
Jednak płacowego boomu trudno się spodziewać. Podobnie jak znaczących inwestycji turystycznych w samej Jeleniej Górze.

Jaki statystycznie będzie trwający rok, można się tylko domyśleć. W sierpniu zarejestrowano 55 urodzeń, 77 zgonów. Zawarto 174 małżeństwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (34) Dodaj komentarz

~stop! 7-09-2007 9:36
Od paru lat cały czas słyszymy od zmieniających się rządzących, że zaczną rozwijać Jelenią Góre pod względem turystycznym to wszystko kompletna bzdura! Kształcicie co roku dużą ilość "turystów", ale ci ludzie nie potrafią wprowadzić zmian w Jeleniej Górze! Zamykacie porządne szkoły tupu "budowlanka" tu chciałbym pogratulować radnym za doskonały wybór! BRAWO oby tak dalej, a nikt wam nie wybuduje żadnej drogi, mostu, hotelu, czy domu bo nie ludzi wykształconych Turyści może wam wybudują!
~tommy 7-09-2007 9:44
Ja wymeldowuję się z Jelonki tej jesieni.
~Edytka 7-09-2007 10:19
Budowlanka nie jest zamknieta,przeciez jest sa tam szkoly ktore byly dawniej,tylko dolaczyl chemik (liceum).
~glamorous_girl 7-09-2007 10:22
Piszcie gdzie w jeleniej najbardziej oplaca sie pracowac, jakie zawody sa w jelonce poszukiwane. :) pozdro
~xxx 7-09-2007 10:32
W tym mieście brakuje dobrych perspektyw. Jak się zajży do gazety to pracy jest sporo ale nie w tych dziedzinach co trzeba. Problem w tym że w tych dzidzinach co tutaj potrzebują w Jeleniej się nie kształci.
~Akt 7-09-2007 10:35
Dokładnie likwidacja "budowlanki" to była totalna głupota! Pamiętam jak pan Gałka mówił,że to trend Europy,że teraz będzie się chodziło do liceum profilowanego, to ja dziękuje za takiego specjalistę panie Gałka i inni...!
~pesymistka 7-09-2007 10:36
Zeby żyć w mieście jakimkolwiek to trzeba mieć przede wszytkim pracę. A wiadomo jak jest. Brak jest zakładów. Te które funkcjonują nie są w stanie wszystkich dorosłych mieszkańców zatrudnić. Nie dziwmy się wieć, że każdy ucieka. Gdzie ma iść do pracy młody wykształcony człowiek a i dla tych w średnim wieku też zatrudnienia nie ma. Sama turytyka i markety to nie wzystko. Niedługo nie będzie komu robić zakupy. No bo za co????
~Mirek 7-09-2007 10:40
Ja już ponad 3 lata pracuję poza Jelonką. W tej dziurze nie ma dla mnie perspektyw.
~Stop! 7-09-2007 11:09
W najbliższej przyszłości nie będzie zakładów, rozbudowy Jeleniej Góry pod względem przemysłu. Brak modernizacji infrastruktury, obwodnica której roboty miały rozpocząć się 4 lata temu została spatowana obecnie dużo się o tym krzyczy, ale jak nie zobaczymy geodetów tyczącyuch odcinki zostanie to tylko złudzeniem! Szkoda Jeleniej Góry ma duże możliwości pod wzdledem turystycznym i przemysłowym!
~I ja tez! 7-09-2007 11:13
Zima jeszcze tutaj, a potem najwyzej tylko na wakacje. Pol zycia w jeleniej – i wystarczy tego dziadowania! U nas nie zmieni sie nic na lepsze, zawsze bedzie wegetacja na uboczu wroclawia. Politycy przychodza i odchodza tylko by sie nachapac i odpalantowac robote. I trzeba pamietac, ze oficjalne statystyki czasem znacznie sie roznia od rzeczywistych...
~zioom 7-09-2007 11:17
tylko nie dodaj ze wieksosc tych czasowo zameldowyanych to niemcy ktorzy chca u nas zdawac prawko :) a wogoel to kicha w tej eleniej , nic sienie dzieje i perspektyw brak, na jesien do wrocka wyjazd ib udowac przyszlosc w miescie a nie w "miescie" pzxr zioooooomy
~kasia 7-09-2007 11:21
Ja tez uciekam.W innym miescie moge zarobic 3 razy tyle co tutaj i jeszcze moge przebierac w ofertach pracy. No i jeszcze ta nuda. Tutaj nie da sie wytrzymac
~Marta 7-09-2007 11:36
Ja wyjechałam w 2000 roku na studia do Wrocławia. I już nie wróciłam. Trzy lata temu wymeldowałam się z JG, przeniosłam się do Wielkopolski. Jest u dużo firm, w tym z kapitałem zagranicznym, są perspektywy.Do Poznania mam 30 km – "rzut beretem". Brakuje mi widoku Śnieżnych Kotłów z okna i Śnieżki z balkonu.Ale widokiem nie da się żyć. Przyjeżdżam do Jelonki na Święta i w wakacje – w odwiedziny do bliskich i turystycznie pochodzić po górach.Ale wrócić mogłabym tam dopiero po trafieniu szóstki w totka:–)
~Ula 7-09-2007 11:44
No i w rezultacie władze będą musiały utrzymać się ze swoich podatków, bo reszta ludzi wyjedzie :–)
~Emeryt 7-09-2007 13:08
Jest podobnież w Urzędzie Miasta "Strategia Rozwoju Jeleniej Góry" – którą namazał niejaki Bartolomeo Lipiński, główny strateg Kusiaka; jednym z zapisów jest... zwiększenie liczby mieszkańców miasta.... Ot ci strateg. Chyba za te swoje perspektywy dostał jeszcze odprawę + odszkodowanie. Bardzo dobrze, że go Obrębalski pogonił z Urzędu
~mądra i piękna 7-09-2007 14:19
Dołączam się do wszystkich narzekających...jak najdalej od zapadłej dziury Jelonki, tylko niestety odwagi brak aby to zrealizować.
~Pamiętnik emigranta 7-09-2007 14:26
Dzień pierwszy: Z jedną torbą podróżną, bez złotówki w kieszeni, z suchym prowiantem i dowodem osobistym wsiadłem do busa kolegi jadącego do Holandii. Podróż była przyjemna, z przystankami, w ciepłą pogodę, ze wspomnieniami na byłej granicy w Eisenach. 900 Kilometrów zrobiliśmy w 10 godzin. Po drodze pełno wiatraków. Nie było wiadomo, kiedy przekroczyliśmy granicę Niemiecko–Holenderską. Na miejscu deszcz i pełno małych, dzikich królików biegających po campingu i śmiesznych rowerów stojących gdzie popadnie. Dzień drugi: Pobudka o godzinie 6 rano i po 20 minutach wyjazd do pracy. Okazało się, że znali tam już Polaków. W czasie II Wojny Światowej zasłużyli się przy obronie mostu w Arnhem. Tyrka była ciężka i długa, bo 11 godzin, ale za konkretną stawkę. Oczywiście padał deszcz, choć nam nie przeszkadzał, bo robiliśmy w środku. Na mieście było widać mnóstwo mieszanych par i egzotyki; murzyn z białą. Arabki w chustach, Turcy, azjaci to normalka. Dziwne fryzury itp. No i ci rowerzyści wożący partnerów na bagażnikach w poprzek. W Holandii są to pojazdy wybitnie uprzywilejowane; mają specjalnie wytyczone ścieżki, mogą jeździć na pasach i nie daj Boże ich potrącić. Tylko te kierownice, przypominające czasy Hitlera. Dzień trzeci: Słyszę, że wyrzucili Leppera z rządu. Czas najwyższy. Poza tym zero wiadomości z Polski, jedynie formułę obejrzeliśmy w TiVi. Wieczorem obowiązkowy wjazd do sauny i solarium. Wcześniej zaliczyłem basen. Czasem można się było załapać na jakuzi. Przy okazji nie omieszkałem zapalić trawki, choć generalnie w ogóle nie palę. Tam to legalne. Żarcie było darmowe, solidne, szefa mieliśmy ok. Trwają właśnie „Vierdaagse”. Przez trzy dni Holendrzy pielgrzymują na pieszo ponoć 200 km. Nogi im krwawią, ale mus to mus. Dzień siódmy: Czuję trochę zmęczenie, zwłaszcza, że spałem na wąskiej pryczy na górze, ale nie biorę zaliczek, bo ciułam twardo na urlop w Chorwacji. W Polsce bezrobocie, ale wzrost gospodarczy rośnie;–) Do królików się już przyzwyczaiłem, Tęsknię za domem, ale rzygać mi się chce na kraj. Jest luz i zwisa mi, że robię na czarno u Polaka. Paczka chłopaków była równa; zwłaszcza Mariusz, który świetnie kucharzył. Jedynie Jan hydraulik zajmował się plotkarstwem. Do moich obowiązków należało mycie garów. Wcześniej obieranie ziemniaków. Na campingu leją się totalnie wszyscy wodą lepiej niż na naszym śmigusie dyngusie. Ponoć też u nich taka tradycja raz w roku. Dzień czternasty: Zadzwoniłem do domu, kupiliśmy na tankszteli w Niemczech polską gazetę i piwo. Nie biorę zaliczek – fantazja szefa. Robota idzie jak cholera, poznaliśmy kilku innych emigrantów. Mówią, że nie wrócą do Polski, bo czują się zdradzeni. Opaliłem się już na darmowym solarium i przytyłem nawet, choć były praktycznie dwa posiłki dziennie. Nauczyłem się liczyć do dziesięciu po Holendersku, ale reszty, ani w ząb. Mało, który Holender znał Niemiecki, prędzej angielski. Lało tam niemal na okrągło, ale jakoś się nie przeziębiłem. Dzień trzydziesty: Robota skończona, mieszkania już wynajęte, wracamy do domu. Zarobiłem kilka tysięcy i wara skarbówce od moich pieniędzy. Sam sobie na to zapracowałem i wydam wszystko na solidny urlop. Włączam telewizor i dostaję rozstroju nerwowego jak widzę, co się dzieje w naszym parlamencie. Bóg mi świadkiem, że nie pójdę na wybory dopóki nie nastaną okręgi jednomandatowe lub prawdziwa demokracja. Niech szlag trafi ten cały cyrk. Poznałem kolejny kraj, uszczęśliwiłem rodzinę i za jakiś czas jadę znowu zagranicę. G.N.
~Marcin 7-09-2007 14:47
Brawo dla pana emigranta
~do emeryta 13:08 7-09-2007 15:23
Emeryt a w dodatku HAMIDEŁKO i KŁamczuszek.T nie pan Lipiński jest twórcą Strategii, ale setki jeleniogórzan w tym pan Obrębalski,
~kwa 7-09-2007 15:39
A o czym mysla nasi radni. Przede wszytskim o wyborachparlamentarnych . Tak sie napracowali przez ten rok ze maja dosc i mysla ze maja juz takie zaslugi ze ktos z rozpedu ich wybierze do sejmu. moga sie mocno przeliczyc a poza tym to skandal zeby najwyzsza wladza w miescie mowila po roku pracy ze ma zamiar startowac w parlamentarnych zostawiajac kurczaca sie JG na pastwe losu. Kto traktuje samorzad tylko jako trampoline do kariery w W–wie powinien mocno odczuc sprzeciw wyborcy.
~salto_angel 7-09-2007 15:55
prawda taka, że przez długi czas szukałem pracy w jeleniej, bo lubię to miasto – wychowałem sie tutaj i zdobyłem świetne podstawy wykształecenia, które pomogły mi się wybic dalej. Ale pomimo szukania, namacania i obwąchiwania instytucji i firm różnych i różniastych nikt nie zaproponował mi nawet rozmowy kwalifikacyjnej (i nie chodzi tutaj o to, że nie jestem wykształcony i doświadczony etc. bo to nie wchodzi w grę). Skoro poziom bezrobocia nie jest tak duzy (jak się mówi i pisze) to dlaczego tak trudno zachęcić ludzi by zostawali? Czy powiedzmy 2500netto dla osoby z wysokimi kwalifikacjami to w jeleniej szczyt nie do osiągnięcia? nie wiem. nie pozwolono mi sie przekonać. pozwolił (i pozwala) za to wrocław. i już nie chodzi nawet o kasę ale o to w jaki sposób – po ludzku – zostałem tutaj potraktowany. nie mówię, że jest tutaj cycuś–glancuś, ale przynajmniej są jakieś podstawy. Zastanawiam się czy władze jeleniej – nieważne czy z lewej czy z prawej zdają sobie sprawę, że aby coś osiągnąć to należałoby najpierw takie właśnie podstawy stworzyć. zaczynając od siebie. a do jeleniej wpadam na weekendy :) bo lubię widok gór, atmosferę starego miasta, kamieniczek i brak takich tłumów jak we wrocku!
~Matylda 7-09-2007 16:29
,, Mimo spadającego bezrobocia /jeden z najniższych wskażników na Dolnym Śląsku/ " i czym tutaj się cieszyć.Jest mały wskażnik, bo ludzie uciekają z Jeleniej Góry i dane ststystyczne są takie a nie inne.Gdyby wszyscy wrócili i chcieli podjąć w Jeleniej pracę , to wtedy byśmy widzieli jakie jest u nas rzeczywiste bezrobocie.Młodzi ludzie jak tylko możecie, to wyjeżdżajcie i poprawiajcie swój byt a statystyki o bezrobociu będą super.
~ludek 7-09-2007 18:01
moze i bezrobocie jest male ale pensje rowniez sa male i gdy tylko miasto pomyslalo o obnizeniu podatkow dla firm ludzie by zyskali i przemysł moze by rozkwitł a nie tak jak teraz tylko podatki niedlugo przedsiebiorcy beda placic za to ze oddychaja i ze mysla o swoich irmach do dupy pan Obrebalski gdzie jestes
~muwie wam, 7-09-2007 18:41
wrocław – jakie to wielkie miasto..tramwaje tu jeżdżom po ulicach, takie prawdziwe! nie takie zepsute –jak u nas w jeleniej przy ratuszu, co ciongle stoi. i zarobić tu można kasiore – ja mam 1,4 k na renke w churtowni! a ile póbów w rynku, ja pier.... mówie wam, czuję się, jakbym mieszkał w jakimś losandżeles czy szikago. a moja laska jest eksped–jętkom w galerii – taaaka wielka ta galeria i ma ścianę z prawdziwego szkła a drzwi sie same otwierajom!!! ! i ona w tej galerii zarabia aż 1,3 k ;))) więc bendziemy z nią brać kredyt bo chcemy kupić kafalerkę 45 minut od centrum, jeden ekstra ziom (tesz z jelonki! – on tu już pienć lat jest i ma ekstra niezłom fuhę – przedstawicielem chandlowym jest tego geesema od kubali) i on ma nam wyliczyć, ile tego kredytó trzeba, bo tu metr kosztóje 7,5 tys. troche dużo, ale tu som perspektywy – i ełro 2012 ma być i mówiom, że jakieś ekspo też, wienc robota będzie, nie? pszyjeżdżajcie, nie bondźcie frajerzy – we wrockusię dopiero żyje! do jelonki zaglondam z raz na miesionc, na grilla do kumpeli, ale to wioska, nawet buahaha zoo tam u was nie ma ftej waszej wiosce
~Krzysiek Pik 7-09-2007 20:37
Jedybną szansą rozwoju JELONKI jest turystyka .Jednak ten temat jest obcy dla układów partyjnych w naszym mieście.Stanowiska prezydentów czy innych ,sa traktowane jako jeden ze szczebli do dalszej klarjery.Prostym przykładem może być obecny Prezydent Jeleniej Góry ,którym następny szczebel ma być kariera posła.Ja życzę mu wszystkiego dobrego i osobiście będę głosował aby został posłem i dał spokój nam mieszkańcom Jeleniej Góry.
~Do uczestników kampani wyborczej!!!! 7-09-2007 21:36
A gdzie te FIRMY o których mówiono /w czasie kampani wyborczej w Jeleniej Górze/ że stoią na granicy miasta a jak wygramy to natychmiast wchodzą do miasta i inwestują.Oj kłamczuszki?Pan Prezydent J.Kusiak przedstawiał to wszystko b. racjonalnie.Okłamano społeczeństwo Jeleniej Góry?
~;] 7-09-2007 22:37
A ja pracuje w Jeleniej w dobrej branży i nie narzekam...mam zmaiar tu siedzieć :D
~em 8-09-2007 7:56
Przed 10 laty trafiłem do Jeleniej z Warszawy, z wyboru – bo miałem dość "wielkiego miasta", korków, zaglądania sobie w kieszeń i udawania kogoś lepszego, niż sie jest w rzeczywistości. Trafiłęm do miasta, gdzie w 15 minut mogę być w górach albo w filharmonii, bez korków, z większym luzem, spotykanymi co chwila znamomymi na "Majówce". Ale co mnie zaskoczyło? Ciągłe narzekanie Jeleniogórzan! Na wszystko! Myślę o tych Jeleniogórzanach urodzonych w JG – ci "importowani" mają już inne podejście. Czy to narzekactwo wysysa sie z radonu czy z wód Bobru? Efekt: w Jeleniej Górze zarabiam 5–10 tys. miesięcznie, bez większego stresu, powstaje dom w Mysłakowicach (rozbudowa podjelenigórskich miejscowości ma także wpływ na zmniejszanie sie liczby ludności w mieści – normalny trend w całej Europie) i męczy mnie kazdorazowy wyjazd do Wrocka, Poznania albo Warszawy. Szkoda czasu. Zagranica? Ładna, ale to jednak życie w "obcym kontekście kulturowym" i koniecznośc zawsze bycia tym obcym, tym gorszym. Poza tym wolę oglądać i tworzyć "world in motion", gdzie coś powstaje. Zostaję!
~do em 8-09-2007 9:50
Jesteś jednym z nielicznych, którym się widać powiodło. Masz zapewne kasę, jakiś biznes, albo niezłą emeryturę; jesteś wiekowym facetem, zmęczonym cywilizacją i rozumiem Ciebie. Ale co ma zrobić większość bezrobotnych lub zarabiających po 600–800 zł na kasie w hipermarketach? Zatrudnij mnie u siebie (choćby na budowie) za 2.000 zł. Też zostanę... Emigrant
~em, przeczytaj komentarze 8-09-2007 10:37
do dowolnego artykułu – choćby dzisiejszy o remoncie kawałka ulicy JPII – normalni ludzie są zadowoleni, że jest remont i będzie lepsza nawierzchnia, natomiast ignoranci i wieczni malkontenci znajdą sto powodów, by kontestować każde przdzięwzięcie i idiotycznie krytykować po całości. marudzenie to taki jeleniogórski folklor. trzeba mieć nadzieję, że ci chroniczni malkontenci, którzy na forach nadają ton, naprawdę powyjeżdżają z tego miasta.
~DO TYCH CO CHCĄ WIEDZIEĆ 8-09-2007 12:12
lUDZIE WYJEŻDŻAJĄ ZE WSZYSTKICH MIAST NIE TYLKO WOJ. DOLNOŚLĄSKIEGO. Z Wrocławia WYJECHAŁO tak DUŻO , że PODJĘTO decyzję o ZMNIEJSZENIU ILOŚCI RADNYCH . Dlatego jak pamiętam w wyborach samorządowych w 2006r.wybierano o 2 lub 3 radnych mniej w stolicy DOLNEGOŚLĄSKA – WROCŁAWIU.
~Jacek587 8-09-2007 14:30
Em polecam wizyte u bieglego psychiatry.Mam 40 lat i niedlugo wyrywam z tej nory jkaka jest jelonka Uciekajmy stad wszyscy a oszolomy z UM niech zgasza swiatlo
~stefan 8-09-2007 21:28
Ja, rodowity jg w wieku 45 lat zmuszony byłem niestety do "emigracji" do wrocka. Nie jest tam też lekko ale kaska spoko.. a przede wszystkim jest poszanowanie. Uciążliwości aglomeracji są oczywiste ale życie toczy się w innym tempie i zawsze dzieje się coś pozytywnego a możliwosci pracy są bez porównania lepsze. Toteż nie należy się dziwić emigracji. Przyjeżdżam tu ci kilka tygodni i przykro jest patrzeć jak wszystko pomału się zwija! Z tętniącego życiem miasta zaczyna się robić niewiele znacząca, stojąca na uboczu i niestety prowincjonalna mieścina. Wieczorem jedynie żulernia snuje cię po kontach. Nie należy więc utyskiwać na władze bo to chyba wyznacznik czasów. Dziecko moje po studiach nie zamieża tu wracać – bo i do czego? Jak zauważono wcześniej pięknymi widokami trudno się najeść. Pozdrawiam Redakcję bo dzięki stronce mam na bieżąco kontakt niestety tylko wirtualny z rodzinnym miastem.
~Plusak 12-09-2007 17:47
Hmm... Wyjechalem z Jeleniej Góry dokladnie 5 lat temu... Mieszkam w Poznaniu i nie żałuję swojej decyzji ani przez chwile... Mieszkanie w wielkim miescie ma swoje zalety – lepsza praca, lepsza kasa, mozliwosci rozwoju, ośrodki rozrywki i kultury... Mi8nusy też są... Wiecznie zakorkowane miasto, każdy gdzieś się spieszy... Ogólny haos i bałagan... W Jeleniej przeraża mnie to że każdy narzeka jak jest źle... jak to nic sie nie dzieje... Jesli komus to nieodpowiada to niech sie spakuje i jedzie w swiat za poszukiwaniem szczescia a nie udrecza sie nad soba i nadaje nad glowami innym...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group