Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 4 maja
Imieniny: Moniki, Władysława
Czytających: 10709
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Niedziela na Głównym – felieton ilustrowany

Niedziela, 23 grudnia 2007, 14:49
Aktualizacja: Poniedziałek, 24 grudnia 2007, 8:58
Autor: Konrad Przezdzięk
Jelenia Góra: Niedziela na Głównym – felieton ilustrowany
Fot. TEJO
Według najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli polskie dworce są w fatalnym stanie: brudne, nieprzyjazne i nieremontowane. Zapomniano dodać jednego określenia: puste. W przedświąteczną niedzielę na jeleniogórskiej stacji pasażerów można było policzyć na palcach.

– Na wszystkie smutki – niedziela na Głównym/ Na oddech krótki – niedziela na Głównym/ Na sypkość uczuć i brak przyjaciela/Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela – tak śpiewał Wojciech Młynarski uwieczniając w swoim przeboju sprzed lat warszawski Dworzec Główny, niegdyś centrum życia stolicy, gdzie zbierali się nie tylko podróżni, lecz także miejscowe barwne „szumowiny” warszawskiego półświatka.

A niedziela na Głównym w Jeleniej Górze 23 grudnia 2007? W obszernym i czystym (to zupełnie nie tak jak w raporcie NIK) hollu – cztery osoby. W kasach – trzy panie. Jedna w okienku z informacją. Dalej – pustka, w tym w poczekalni. Czytam regulamin, z którego wynika, że przebywam tam nielegalnie, bo nie zamierzam nigdzie jechać pociągiem. A tylko pasażerowie i osoby im towarzyszące mają prawo tam wejść i usiąść na pustych ławkach. I tylko w godz. 4 – 23. W nocy główny jest zamknięty.

Optymistyczne są plakaty. Przewozy regionalne – dobry wybór: głosi jeden. Drugi zachęca na jazdę pociągiem Intercity do Pragi. Stolica Czech położona jest co prawda około 200 km od Jeleniej Góry, ale – pociągiem będzie trochę dalej. Tym bardziej, że chcąc skorzystać z propozycji jeleniogórskiego głównego, trzeba najpierw dojechać do Warszawy lub Krakowa. Dopiero potem – na podbój hradczańskiego Hradu i Kocoura lub Kalicha. Wstąpił do piekła i po drodze mu było. Tym bardziej, że sama podróż do stolicy to bite osiem godzin w niekoniecznie wygodnym wagonie.

Za plakatem z reklamą wyjazdu do Pragi – pustka. Kiedyś była tam świetlica dworcowa i jeden z nielicznych w mieście telewizorów kolorowych. Program oglądali nie tylko podróżni… Za symboliczne pięć złotych (stare) można było napić się gorącej herbaty. Potem był salon gier i dzieci żebrzące o parę złociszy „na bułkę”, za które rychło oddawały się hazardowej pasji.

Dziś nie ma nic. Podobnie nie ma restauracji dworcowej i dworcowego baru z kluchami leniwymi i gryczaną w sosie. Nawet zapach wywiało. Wywiało też smród po bezdomnych i kiosk ruchu (jest sklepik z prasą przeniesiony w inne miejsce). Śladu nie ma po budkach, gdzie można było kupić sobie tanią książkę, by zabić nudną jazdę.

Pozostał owiany legendą zakład fryzjerski u Pana Kazia, w który strzyże się nie wiem już, które pokolenie jeleniogórzan. Ale już nieczynne, bo w niedzielę fryzjer wcześniej zamyka. Obok fryzjer damski, a w głębi – toalety. Bez babci klozetowej.

Nawet „plim plom” zmienili na bardziej europejskiej „ding dang dong”. Tylko wciąż bezbarwny głos dyżurnej ruchu zapowiada znużenie i bez cienia entuzjazmu, że pociąg osobowy do Ostrowa Wielkopolskiego przez Wałbrzych, Jaworzynę, Wrocław Główny, stoi na peronie drugim. A tam zimny „żółtek”, tyle że pomalowany na czerwono gotowy do odjazdu. Przed podróżnymi, którzy wybiorą docelową stację – około sześciu godzin jazdy…

Przypominam sobie Młynarskiego: – Na niski wskaźnik – niedziela na Głównym/ Na nadmiar wyobraźni – niedziela na Głównym/ Na splin, frustrację i oddech nierówny/ Na Głównym niedziela, niedziela na Głównym./ W taką niedzielę, gdy czegoś się boisz/ Tych słów niewiele ci nerwy ukoi: oto najlepszy jest relaks/ Niedziela na Głównym, na Głównym niedziela…

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
784
Zofia
36%
Rozalia
14%
Julia
36%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak samodzielnie nauczyć się angielskiego?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Pijana rowerzystka potrącona na przejściu
 
Aktualności
Biało–czerwony Plac Ratuszowy
 
Aktualności
Kaczki nad Balatonem w Jeleniej Górze – ich ulubiony czas
 
Aktualności
Rajdowy pisk opon i walka o sekundy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group