Poniedziałek, 10 sierpnia
Imieniny: Borysa, Wawrzyńca
Czytających: 5295
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nie pomyślał o dzikich zwierzętach

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 3 maja 2009, 15:29
Aktualizacja: 16:03
Autor: Mar
46 letni mieszkaniec Jeleniej Góry nie popisał się wyobraźnią. Wczoraj wieczorem, wypiwszy alkohol, jechał służbowym Oplem Corsą z Zabobrza, ulicą Legnicką w kierunku Dziwiszowa. Nagle przed samochód wyskoczyła mu sarna.

Kierowca nie zdołał zahamować i zderzył się ze zwierzęciem. Samochód uległ uszkodzeniom, więc kierowca sięgnął po telefon i powiadomił policję i poprosił o przyjazd patrolu. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po kilkunastu minutach, dokonali oględzin i sprawdzili dokumenty kierowcy oraz poprosili go o dmuchnięcie w alkomat. Ku ich zdumieniu okazało się, że mężczyzna ma prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy a w najbliższych dniach stanie przed obliczem sądu za jazdę po pijanemu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz

MALKONTENT 3-05-2009 15:34
pokłady i...li tudzież d...li są niewyczerpalne!!!!! to widać na załączonym obrazku!!!!!
~jojo 3-05-2009 15:52
moze to byla niebieska corsa
~ley-dys 3-05-2009 15:55
niezle musial byc zamroczony skoro niepomyslał gdzie dzwoni.
Patol 3-05-2009 16:09
To sarna nie pomyślała. A we krwi nie miał alkoholu tylko adrenalinę ;-)
~ZABOBRZANIN 3-05-2009 16:27
Dzisiaj podobna sytuacja była na odcinku Jelenia Góra-Pasiecznik. Sarna wpadła do środka Renówki 19-ki. Plaga tej zwierzyny i napewno nie ostatnie tego typu zdarzenie. Kierowca nie wielbłąd i pić musi, a że troszke sie zapomniał...
~ 3-05-2009 16:31
GDZIE TEN ZAŁĄCZONY OBRAZEK ??
~ 3-05-2009 17:31
biedna sarna:(((((((((( zyje???
tom_ 3-05-2009 17:35
Bez przesady, jak misie koala ćpają to sarny czasami się nie napiją?
~mały 3-05-2009 18:00
hehh ciekawy jestem ile sarna wydmuchała ???:)...
MALKONTENT 3-05-2009 18:17
03-05-2009 16:31 | ~ | [usuńcie ten wpis] IP: *.dialog.net.pl GDZIE TEN ZAŁĄCZONY OBRAZEK ?? TO TAKA METAFORA ! O ILE ROZUMIESZ CO PISZĘ! , OSOBIŚCIE WĄTPIĘ
~jozin 3-05-2009 18:31
Z sarnami jest naprawde masakra , wracam codziennie po 23 z pracy i muszę sie często zatrzymywać i trąbić na nie bo jak się je oslepi to stoja jak zachipnotyzowane . I to już nie są malutkie sarenki tylko wyglądają jak jelenie , wkleić się w taka naprawdę można uszkodzić samochód . Ale co z nimi zrobimy , hmmmmm? Proponuje zakładać im kamizelki odblaskowe , hehe , żart , ale np. jakoś zaznaczać je żeby było je widać , np. coś odblaskowego na sierść.
~ 3-05-2009 18:37
Co za d...l?
~hehehe 3-05-2009 18:47
niedługo ekolodzy będą na noc drogi zamykali, zeby się sarny wybiegały
~emeryt 3-05-2009 19:13
widac ze nikt sie nie zna tematu,to sprawa dla odpowiednich instytucji,fachowcy wiedza w ktorych miejscach przechodzi zwierzyna,przy drogach zaklada sie siatki i zwierzaki nie wyjda na droge ale my 50lat za cywilizacja to nikt tego nie pulnuje,nadlesnictwo i zarzad drog chyba sie nie moga dogadac,a wystarczy pomyslec i starac sie o dotacje
~wonditta 3-05-2009 20:15
Inteligencją nie grzeszy :)
~maćeq 3-05-2009 21:34
jaki gość, przecież w przeciągu tych kilkunastu minut od zdarzenia do przyjazdu patrolu Policji mógł już duuuużooo wypić i mieć te 2 promile i powiedzieć, że przez nerwy się napruł.. ale skecz musieli mieć panowie Policjanci......zazdorszczę im takich skeczy! ;-)
~vw 3-05-2009 22:11
na jego miejscu tak bym powiedział , że przez e kilkanaście - kilkadzuiesiąt minut wypiłem 0,5l.wódki
~Bodziaszek 3-05-2009 22:18
A może przede wszystkim siadając za kierownicę nie pomyślał, że po pijaku moze zabić niewinnych ludzi? Zwierzęcia szkoda, dobrze, ze pijak sam siebie wyeliminował z grona kierowców.
rymcycymcy 3-05-2009 22:36
Czytanie o takich przypadkach jest strasznie budujące :) Myślę sobie wtedy ...przynajmniej jeden na świecie jest głupszy ode mnie ;)))
~Zagwozdka 3-05-2009 23:05
Tak się u nas czasem zdarza... że za kółko wsiada k...n Mimo z alkomatem starań.... oplem sarnę puknął BARAN !!!!
~dziwne 3-05-2009 23:06
ale mężczyzna nawet choćby dlatego, że był pijany...może chciał byś uczciwy i powiadomił policję...a ta już narobiła bałaganu i w ogóle...no nic zdarza się
Cień 3-05-2009 23:10
Kierowcy, zabrać prawojazdy i oskarżyć o zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego. Sarnie, przyznać medal bohaterski, za zatrzymanie pijanego kierowcy.
~... 3-05-2009 23:18
NIe rozumiem jednego. Wszyscy, którzy mają wypadek ze zwierzyną leśną myślą tylko o uszkodzonym samochodzie. Nie obchodzi ich cierpienie zwierzęcia, które wykrwawia się gdzieś w rowie, lub z połamanymi kończynami staje się ofiarą wilków, zdziczałych psów-ogólnie umiera w wielkim cierpieniu, niekiedy bardzo długo-nikogo to nie obchodzi-liczy się tylko samochód. Też jestem kierowcą-ale wiem,że auto-to rzecz nabyta-jest narzędziem-jak komputer, czy długopis i da się je zreperować. To My ludzie pobudowaliśmy drogi, jeździmy po nich-a to są tereny innych ŻYWYCH istot-których w ogóle nie szanujemy. Trzeba wiedzieć co jest w zyciu ważne-i zrobić wszystko,żeby żyć w symbiozie z innymi stworzeniami,które przecież tworzą Nasz świat. W Polsce-ma sie cierpienie niewinnych zwierząt głęboko w poważaniu-ani zarząd dróg, ani kierowcy-nie interesują sie ich losem-potem słyszymy opowieści-wyskoczyła sarna-rozwaliła samochód i uciekła-nikogo nie obchodzi co się z Nią dalej dzieje-a to przecież niewinne stworzenie-które zamiast w dziczy-musi się poruszać w naszej sztucznej cywilizacji. To My jesteśmy silniejsi-to My niszczymy przyrodę-w imię Naszych potrzeb-i to My przyczyniamy się do cierpienia niewinnych zwierząt. Nie myślcie o samochodzie-myślcie jaką krzywdę wyrządziliście niewinnej istocie. Nie ma róznicy czy przejechałeś psa, kota, sarnę, dzika, czy Dziecko-ktoś bardzo cierpi-powinniśmy reagować jednakowo. Jak będziecie chuchać i dmuchać na samochód-to albo ktoś go ukradnie-albo jakiś bandzior zniszczy-ja kiedyś bardzo dbałem o autko-ale los mi pokazał-czym ono jest-jak łatwo je stracić-i co jest najważniejsze-mianowicie: nie zrobić NIKOMU krzywdy-życie to życie... szanujmy zwierzęta-którym i tak zniszczyliśmy ich świat...
~laleczka 4-05-2009 8:11
(do ...) zgadzam się z tobą w stu procentach tak właśnie ludzie reagują. Miałam podobną sytuację w środku miasta wyskoczyły trzy sarny pierwsze 2 wpadły na jezdnie tak że ledwo dało rade wyhamować dosłownie milimetry tak że się otarły ale trzecia tak sie przes...zyła że sama z rozbiegu wpadła na auto które juz stało. Od razu włączyliśmy awaryjne i poszliśmy się rozejrzeć czy nic im nie jest ale na szczescie wszystko bylo dobrze bo obeszlo sie na strachu. Kierowcy dbajcie nie tylko o auto ale o zwierzeta takze to tez chce żyć!!! A najbardziej zal mi tego ze jak juz ktos przejedzie "cos" to chociaz sciagnal by na pobocze (jakos sie da napewno bo zaraz beda posty ze jak w srodku miasta w godzinasz szcytu itd. jakos sie da)a nie wszyscy po tym jezdza i robia doslownie placek. czy to zwierze zasluzylo na taka śmierć???
~xyz 4-05-2009 9:56
przes...zyła czyli kupa??? haha...
diablica 4-05-2009 11:33
biedna sarenka... kolejna przez skutki alkoholu cierpiąca...
~Zagwozdka 4-05-2009 12:18
Dziękuję "Moderatorowi" za rozbicie układu graficznego mojej wypowiedzi !
~laleczka 4-05-2009 13:01
tak zrobila kupe na srodku jezdni:) "t" mi sie zjadlo

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group