Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 6594
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Na motocyklu najważniejsza jest rozwaga

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 13 lipca 2008, 14:45
Aktualizacja: Środa, 16 lipca 2008, 8:44
Autor: Mar
Fot. TEJO
Po serii tragicznych zdarzeń z udziałem kierowców motocykli rozmawiamy z motocyklistą Danielem Gajaszkiem z firmy CMMotocykle z Jeleniej Góry

– Czy można bezpiecznie jeździć na motocyklu?
Daniel Gajaszek – Oczywiście, że można. Ogromna większość motocyklistów jeździ wiele lat bez stłuczek i innych przygód na drodze. Jednak u tych, którym brakuje wyobraźni a mają nadmiar koni mechanicznych, jazda po szosie może skończyć się tragicznie. Nie możemy też zapominać o stanie polskich dróg, wąskich, z niebezpiecznymi miejscami, zapadniętymi kratkami ściekowymi, źle oznakowanymi.

– W kilku śmiertelnych wypadkach w Jeleniej Górze i okolicach jedną z przyczyn jest nadmierna szybkość. Dlaczego motocykliści tak często jadą za szybko?
– Każdy lubi sobie pojechać i zobaczyć co potrafi nasza maszyna, ale można to robić bardziej lub mniej bezpiecznie. Jest trochę dróg, po których można jechać szybko, ale po większości nie da rady. Koledzy giną lub mają ciężkie wypadki właśnie na tych drugich, niebezpiecznych drogach.
Tam przede wszystkim trzeba myśleć i przewidywać. Nie ma złotej recepty na to, żeby bezpiecznie jeździć. Można zginąć z własnej winy, albo z winy kogoś innego. Ale na pewno pomoże nam unikanie brawury, przewidywanie sytuacji, jakie mogą się wydarzyć na drodze.
Dlatego tak ważne jest doświadczenie. Rozumiem kierowców którzy jadą w powolnej kolumnie samochodów i denerwują się gdy obok przemykają motocykle. To nie jest niebezpieczne, jednoślad umożliwia taką szybką jazdę i korzystamy z możliwości. Myślę, że potrzeba wszystkim więcej zrozumienia dla innych użytkowników dróg.

– W Polsce obok nowych pojazdów jest coraz więcej używanych motocykli, skuterów. Czy używane są bardziej niebezpieczne?
– Moim zdaniem nie. Pojazdy w miarę sprawne w rękach doświadczonego kierowcy są bezpieczne. Gorzej, jeśli w motocyklu drzemie wielka moc, a kierujący nie potrafi nad nią zapanować. Najlepiej jest zaczynać od niewielkich mocy i od młodego wieku. Na pewno lepszym kierowcą będzie nastolatek, który opanował jazdę motorowerem, skuterem a potem po kilku latach przesiądzie się na mocny i szybki pojazd. Gorzej radzi sobie ktoś kto przez lata jeździł rowerem i samochodem i nagle siada na motocykl. Ale zawsze decyduje rozsądek i świadomość własnych niedostatków.

– Czy środowisko motocyklistów to jedna wielka rodzina czy jednak są różnice?
– Nie ma jakiś ostrych podziałów, a jeśli ktoś potrzebuje pomocy nie ma znaczenia czy są z jakieś innej grupy. A podział polega głównie na tym, na jakim motocyklu jeżdżą. Najbardziej brawurowo czynią koledzy na tzw. „ścigaczach”. To motocykle z ogromną mocą i wręcz prowokują do tego, żeby jeździć szybko i brawurowo. Zupełnie inaczej zachowują się kierowcy chopperów, które są motocyklami do spacerowania a nie do ścigania się. To są sprzęty bezpieczniejsze, bo nie prowokują do ścigania się. Inną kategorią są motocykle crossowe.
Tutaj dochodzi do wielu urazów i złamań w czasie jazdy w terenie. Ale wypadków śmiertelnych jest zdecydowanie mniej niż na szosie.

– Motocykle i skutery o pojemności do 50 ccm może prowadzić każdy, bez prawa jazdy, czy nawet karty motorowerowej. Czy to się powinno zmienić?
– Absolutnie nie. Nie słyszałem, żeby ktoś poruszający się takim pojazdem spowodował wypadek. Na takich pojazdach jeżdżą młodzi ludzie, starsi, coraz więcej kobiet. Trzeba mieć podstawową wiedzę o zasadach poruszania się po drogach i jak już mówiłem myśleć.
– Dziękuję za rozmowę

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (25) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group