• Niedziela, 15 września 2019
  • Godz. 20:11
  • Imieniny: Albina, Nikodema, Marii
  • Czytających: 6367
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Mundial przy ratuszu - felieton

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 15 czerwca 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 15 czerwca 2006, 16:00
Autor: TEJO
Fot. Arek
Patriotycznym zrywem – i to bez konieczności wprowadzania do szkół wychowania patriotycznego – można nazwać środowe kibicowanie Polakom, którzy przegrali z Niemcami. Fani biało-czerwonych, którzy tym razem wystąpili na czerwono, licznie zgromadzili się nie tylko na stadionie w Dortmundzie, ale i na placu Ratuszowym w Jeleniej Górze.

Przebieg spotkania już na gorąco skomentowali telewizyjni eksperci, w tym mój ulubiony Dariusz Szpakowski, który znów chyba ze trzy razy pomylił Euzebiusza Smolarka z Włodzimierzem. Ale zreflektował się, szybko dodając, że i Włodzimierz też siedzi na trybunach i może być dumny z syna.
Kibice wynik znają.

Co do historii starć obydwu nacji na piłkarskich arenach, znawcy nie do końca mają rację. Reprezentacja Polski wygrywała z Niemcami, tyle tylko, że z tymi którzy grali w barwach Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
Choćby historyczne zwycięstwo właśnie w paszczy lwa (chyba na stadionie w Lipsku, jesienią 1981 roku). Na miarę awansu do mistrzostw w Hiszpanii, skąd drużyna Piechniczka przywiozła srebrny medal. To właśnie Włodzimierz Smolarek po fantastycznych rajdach był wtedy łowcą dwóch bramek. Trzecią strzelił Andrzej Szarmach. Dwa trafienia Niemców nie odebrały zwycięstwa biało-czerwonym. O ile mnie pamięć nie myli, też grali w czerwonych strojach.

W podobnych wystąpili w 1974 roku, w historycznym półfinale z szalejącymi gospodarzami, Niemcami właśnie. Polakom nie przeszkadzały „liany dżdżu”, jak w przypływie komentatorskiego patosu określił ówczesną ulewę jeden z komentatorów. To oni strzelali w słupki, poprzeczki, przeważali, ale przegrali. Też 1:0. Mogło być więcej, bo Tomaszewski obronił karnego. Tyle że wtedy rzecz tyczyła stawki najwyższej: fanału, a przed Orłami Górskiego drżał każdy zespół. Nawet canarinhos, którym Lato strzelił gola na wagę trzeciego miejsca w turnieju.

Także na czerwono wystąpili biało-czerwoni w meczu otwarcia w Argentynie w 1978 roku pod wodzą Jacka Gmocha przeciwko Niemcom. Drużyna, którą typowano na mistrza, bezbramkowo zremisowała z obrońcami tytułu. Ostatecznie kadrze pana Jacka nie udało się dostać do grona najlepszych (po porażkach z Argentyną i Brazylią). Dla pocieszenia nie dostali się tam także Niemcy.
Wówczas w drużynie był Zbigniew Boniek (miał około 18 lat) To właśnie on w towarzyskim spotkaniu z RFN, bodaj w 1980 roku, strzelił zachodnim Niemcom jedyną na przestrzeni ostatnich lat bramkę, choć Polska przegrała 1:3.

W środę, podczas meczu w Dortmundzie, wielu przewidywało taki rezultat. Polacy zaskoczyli pozytywnie, ale nie na tyle, aby wygrać. Pod koniec spotkania wszyscy marzyli, aby dowieźć do końca bezbramkowy remis. Ale się go nie dowiozło.

Kiedy piszę te słowa, Ekwador wygrywa z Kostaryką 1:0, a tylko zwycięstwo piłkarzy trenera Alexandre Guimarãesa daje Polakom cień szansy na wyjście z grupy. W chwili, gdy Ekwadorczyk strzelił gola Kostarykanom, komentator Polsatu skwitował: „coś nam się nie wiedzie w tych mistrzostwach”. I do czego to doszło?

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~polak 15-06-2006 15:49
zagraliśmy jak nigdy, przegralismy jak zawsze...
~szu 15-06-2006 16:02
"Patriotycznym zrywem – i to bez konieczności wprowadzania do szkół wychowania patriotycznego – można nazwać środowe kibicowanie Polakom, którzy przegrali z Niemcami" Bez takiej ironii panie autorze - Giertych chociaż przy okazji wprowadzenia nowego przedmiotu nie myślał o nauczaniu przy kuflach pitego browaru Co więcej - "patriotyczne zrywy" bez osobnego przedmiotu miały kiedyś miejsce również co roku przy okazji świąt 1 maja, 22 lipca itp itd
~Do Szu 15-06-2006 16:26
Do Szu: Gdzie Pan tu widzi ironię? I dlaczego browar miałby się kłócić z patriotyzmem? Po pierwsze: nie piszę o Giertychu.Po drugie: nie zachęcam, aby w szkołach pijano piwo. Po trzecie: piszę o piłce nożnej, a nie o PRL. A że kibice popijają ten napitek i zachowują się porządnie i spokojnie.., to jakoś pan nie zauważa - z szacunkiem, zwłaszcza dla kibiców i Pana również - Autor
~do szu 15-06-2006 16:44
szu-to typowe podejscie nowej wladzy,zaraz napisze ze za Autorem stoja blizej niezidentyfikowane sily,uklady,a tekst nie byl przypadkowi,i w rzeczy samej dotyczyl Giertycha,PiS,i bog wie czego jeszce,SZU-to jest tekst o pilce noznej,po prostu.nie szukaj dziury w calym.pozdro dla Autora
~szu 15-06-2006 16:59
Skoro była mowa o przedmiocie "wychowanie patriotyczne" to oczywistą sprawą był fakt nawiązania do dzisiejszej sytuacji politycznej w Polsce. I nie ma się o co tu kłócić - fakt pozostaje faktem. Jeśli piszecie o piłce - piszcie o PIŁCE nie nawiązując do niczego innego! Wówczas komentarzy - wg Was zbędnych - nie będzie.... pozdrawiam
~Maura 15-06-2006 17:15
Kochani! Ja już jestem " Stara Gwardia"- z tych, co to na własne oczy oglądali Mundial 1982. I powiem tyle: BARDZO, BARDZO szkoda, że jednak nie był to Grunwald 2. czekalismy na to tyle lat .....
~ca za glab z tego szu 15-06-2006 17:22
idz sie pomodl
~z Jeleniej :) 15-06-2006 18:11
A ja sie nie martwie ....Nasi przeszli do nastepnej rundy ...:)
~Do Szu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15-06-2006 18:22
Drogi Szu widac że nie umiesz czytac tekstu ze zrozumieniem ciekawe kto cie wypuscił ze szkoły jesli według ciebie młodziesz nie moze pic piwa to juz sorrka ale lekkie przegięcie jedno co ci powiem to idz sie leczyczyc na nogi bo na głowe to juz za puźno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Łukasz 15-06-2006 20:37
Janas odwróci tabele i będziemy na czele
~pawka 15-06-2006 21:45
JA.. NAS NIE WIDZE
~eyden 15-06-2006 22:42
Ogródek przy SMOK'u oczywiście rządził. Podziękowania i pozdrowienia dla wszystkich którzy z nami siedzieli i kibicowali.
~ewe 15-06-2006 23:33
szkoda gadać ... raz że patriotyzm istnieje w nas tylko wtedy kiedy można przy okazji dobrze sie napić ... to dwa ... jakby nasza kochana druzyna sie starała ... i tak nie wygramy...za rok...dwa ...dziesięć ... nazywa sie to kompletny brak zgrania w zespole ... wspołpracy a przy okazji wiary w siebie... jak juz idzie do d... to po co sie starac ?! to juz chyba taka polska choroba . A gdzie ambicja ?
~szu 16-06-2006 8:15
do moich adwersarzy: "idz sie pomodl" - dziękuję, ale nie chodze do kościoła "Drogi Szu widac że nie umiesz czytac tekstu ze zrozumieniem ciekawe kto cie wypuscił ze szkoły jesli według ciebie młodziesz nie moze pic piwa to juz sorrka ale lekkie przegięcie jedno co ci powiem to idz sie leczyczyc na nogi bo na głowe to juz za puźno !!" - nauczyciele wypuścili mnie ze szkoły, a doktorzy i profesorowie z uniwersytetu. Piwo nie jest dla młodzieży, ale dla dorosłych (pow. 18 lat), podobnie jak i każda inna forma alkoholu, co stanowi polskie prawo. Nogi u mnie w porządku :-), dzięki za troskę, sam proponuję Tobie leczenie z zapyziałości Co do piłki - znów się nie udało - szkoda. Polecam wywiad z GW z Borucem ( http://sport.gazeta.pl/Mundial2006/1,73035,3420306.html )- zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, byłem pewien że będzie chełpił się swoim występem.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group