Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 14910
Zalogowanych: 83
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Mimo rzezi - świąteczny przysmak

Wtorek, 19 grudnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 19 grudnia 2006, 16:44
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Mimo rzezi - świąteczny przysmak
Fot. Jelonka.com
Mało kto wyobraża sobie Wigilię bez karpi, choć są one w krwawy sposób pozbawiane życia. Ryb w sklepach i punktach sprzedaży nie brakuje.

– Pierwsze dostawy karpi wysłaliśmy do marketów co najmniej dwa tygodnie temu – mówi Jan Ogłaza, hodowca ryb z Podgórzyna. Jego zdaniem wielu jeleniogórzan woli wcześniej kupić rybę i nie zostawiać tego na ostatnią chwilę przed Wigilią. – Niektórzy po sprawieniu chowają karpia do zamrażarki licząc, że przez to będzie smaczniejszy – dodaje.

Jan Ogłaza zauważa, że miniony sezon nie był w pełni udany. Wiosną było za zimno, zwłaszcza w maju. Ryby nie żerowały, jak trzeba, tylko chowały się w mule. Z kolei w lecie, zwłaszcza w lipcu, było za gorąco. Dlatego tegoroczne karpie są nieco mniejsze niż zazwyczaj.
Ryby odłowiono już w listopadzie. Kilka tygodni przebywały w specjalnych zbiornikach z bieżącą wodą, aby się nieco „odmulić”, zanim trafią na wigilijne stoły.
Dla tych, którzy niezbyt przepadają za charakterystycznym „zapachem” karpia, hodowcy mają radę. – Należy przeciąć po wypatroszeniu rybę pod płetwą grzbietową i usunąć ciemną, galaretowatą masę – usłyszeliśmy.

Cena karpi nie zmieniła się w stosunku do ubiegłego roku. Kilogram ryby kosztuje od 8 do 10 złotych. Zwolennicy zakupów „ekologicznych” nie muszą patrzeć na męczące się w pojemnikach żywe i stłoczone karpie, a potem dobijać ryby tłuczkiem w domach.
Niektóre stoiska na bazarach oferują świeżą rybę już zabitą, wypatroszoną i podzieloną na porcje. Za usługę trzeba jednak zapłacić kilka złotych więcej.
– Tak powinno być wszędzie. To okropne urządzać takie tortury rybie w kuchni – mówi Katarzyna Małecka z Zabobrza.

Zdaniem wędkarza Krzysztofa Maszońskiego, najsmaczniejszy jest świeży karp, a ubity kilka dni przed przyrządzeniem traci część walorów smakowych. – Aby ryby nie męczyć, trzeba ostrym nożem przeciąć jej rdzeń kręgowy i szybko spuścić krew. Warto potem tuszki skropić solą, pieprzem, cytryną, posypać liściem laurowym i zostawić na kilka godzin w lodówce Wówczas mięso będzie jędrne i smaczne – zapewnia pan Krzysztof.

Te krwawe spektakle jeleniogórzan nie przerażają, bo wciąż karp pozostaje ich ulubionym rybnym daniem wigilijnym. – Próbowaliśmy hodować i sprzedawać suma i tołpygę, ale nie cieszyły się one powodzeniem na rynku. Zrezygnowaliśmy – mówi Jan Ogłaza, który poprzestaje na produkcji karpia i pstrąga.

– Najczęściej klienci zamawiają karpia w galarecie. Rzadziej – w szarym sosie i smażonego – mówi szef kuchni jednej z restauracji przy ulicy Krótkiej, która prowadzi świąteczny catering. Znacznie mniejsze wzięcie mają pstrągi, szczupak i sandacz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
340
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pieniądze
Ratownicy dziękują za 1,5 % podatku
 
Aktualności
Powiat karkonoski oczami biegaczy
 
Aktualności
Tu spoczywa Duch Gór
 
112
Krwawy atak w hostelu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group