Będziemy musieli rozstrzygnąć przetarg. Rząd mówi, że winne są spółki, a z drugiej strony ten sam rząd zbiera pieniądze od tych spółek, żeby dać pieniądze mieszkańcom i rekompensować to spółkom. Szczerze nie rozumiem tego – powiedział Jerzy Łużniak, prezydent miasta.
Czy nam się to podoba, czy nie, będziemy musieli przerzucić ten ciężar na mieszkańców. Jeżeli u nas wzrost kosztów zakupu energii to ponad 75 procent, a miasto żyje z podatków mieszkańców, to niestety te pieniądze trzeba będzie gdzieś znaleźć – zrezygnować z części zadań i usługi, co będzie bardzo trudne, albo gdzieś to wyrównać – zapowiada polityk Platformy Obywatelskiej.
Kilka, kilkanaście procent bym zrozumiał, ale 75 procent to bardzo dużo i lekka przesada. Cieszy mnie stanowisko Urzędu Regulacji Energetyki, które zażądało od spółek energetycznych wyjaśnień, skąd taki wzrost cen. Mam nadzieję, że URE zdyscyplinuje spółki – zauważa prezydent.
Jak informuje prezydent, dotąd miasto płaciło ok. 200 zł na 1 MWh, a teraz ma to być ok. 350-360 zł za 1 MWh.
Sprawdziliśmy ceny z poprzedniego przetargu z października 2016 roku - wówczas wygrała Energa-Obrót S.A. z ofertą na kwotę 6.378.275,06 zł i umowa wygasa 31.12.2018 r.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.