Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 6239
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

MDK na poniewierkę?

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 29 maja 2018, 8:26
Aktualizacja: Czwartek, 31 maja 2018, 6:34
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Młodzieżowy Dom Kultury w Jeleniej Górze od wielu lat nie mógł spokojnie funkcjonować. Udało się co prawda obronić przed pomysłem prezydenta o likwidacji placówki, ale problem nie zniknął. Teraz, z uwagi na warunkowe pozwolenie na użytkowanie budynku przy ul. Skłodowskiej–Curie, prezydent zdecydował o jej przeniesieniu.

Do końca roku szkolnego 2017/2018 budynek ma warunkowe pozwolenie na użytkowanie. Władze miasta szukały różnych rozwiązań w ostatnich latach – były pomysły przeniesienia do pomieszczeń Jeleniogórskiego Centrum Kultury przy ul. 1 Maja, do Szkoły Podstawowej Nr 13 przy ul. Piotra Skargi, a w tym roku przewodniczący Rady Miejskiej przeforsował poprawkę budżetową na cele remontowe (200 tys. zł).

Przedstawiciele prezydenta miasta informowali Komisję Oświaty i Wychowania Rady Miejskiej o możliwości przeniesienia placówki do budynku po byłym Gimnazjum Nr 1 pry ul. Piłsudskiego, który obecnie wchodzi w skład Szkoły Podstawowej Nr 2. Pomysł ten spotkał się z wieloma obawami radnych oraz rodziców i uczestników warsztatów w MDK. Jak się dowiedzieliśmy, prezydent Marcin Zawiła podjął już decyzję o przeniesieniu placówki – właśnie do budynku „Jedynki”.

- Propozycja przedstawiona radnym na Komisji Oświaty to prowizorka, nie zapewniająca warunków do bezpiecznego funkcjonowania. Nie zapewnia też możliwości utrzymania obecnej oferty i nie zawiera planów samodzielnego funkcjonowania MDK w tym obiekcie w przyszłości. Nie mogę ocenić tych działań inaczej, niż jako kolejnej próby stopniowej likwidacji tej zasłużonej dla miasta jednostki kultury – stwierdził Leszek Wrotniewski, przewodniczący Rady Miejskiej Jeleniej Góry.

Z kolei naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu przekonuje, że nie ma zagrożenia dla funkcjonowania placówki.

- Po rozpatrzeniu kilku wariantów najbardziej rozsądną i racjonalną lokalizacją jest budynek wygaszanego gimnazjum – zapewnia Paweł Domagała, który snuje plany, że docelowo jest szansa, aby pomieszczenia dla MDK-u były samodzielnymi. - Na dzień dzisiejszy mamy jeszcze 9 klas gimnazjalnych, dla których przyszły rok szkolny będzie ostatnim w tym budynku i w kolejnym będą to samodzielne pomieszczenia dla MDK – tłumaczy naczelnik.

Od 1 września zajęcia Młodzieżowego Domu Kultury mają się odbywać w budynku przy ul. Piłsudskiego – do tego czasu sale mają być dostosowane. Obecnie w budynku przy ul. Skłodowskiej-Curie placówka dysponuje dwoma salami plastycznymi, trzema muzycznymi, teatralną i taneczną (w sumie 7 sal do zajęć). Czy na podobny stan mogą liczyć uczestnicy warsztatów w nowej lokalizacji?

- Docelowo jest mowa o przeznaczeniu całego piętra, a oprócz tego MDK ma dużą swobodę w korzystaniu z innych sal – auli, sali sportowej i na każde zapotrzebowanie dyrektor SP 2 w miarę wolnych miejsc, jest w stanie udostępniać sale.

Wśród uczestników zajęć w MDK nie brakuje krytycznych ocen tego pomysłu.

- Mówi się o przedszkolakach, które również korzystają z zajęć w domu kultury, a na proponowanym trzecim piętrze „Jedynki” nie ma np. toalet, więc maluchy musiałyby schodzić za każdym razem po stromych betonowych schodach. Jest też problem z pracowniami plastycznymi – zwijanie wszystkich elementów, aby udostępnić salę na poranne zajęcia lekcyjne mija się z celem – przekonują zwolennicy obecnej lokalizacji MDK. Paweł Domagała zapewnia, że jedna z sal będzie od razu na stałe dla pracowni plastycznej, a sala z lustrami, która służy na potrzeby zajęć tanecznych też ma się znaleźć w budynku przy Piłsudskiego. Naczelnik nie widzi też problemu w kwestii toalet dla najmłodszych, bowiem jak argumentuje – maluchów jest bardzo mała grupa. - Trzeba też popatrzeć w jakich warunkach dotychczas dzieci funkcjonują – wcale nie są dużo lepsze, a w wielu sytuacjach słabsze – przekonuje P. Domagała.
- Każdy z nas ma lęk i obawy przed zmianami. Do nowego trzeba się przystosować, będzie to wymagało więcej pracy i zaangażowania, natomiast myślę, że to wszystko mija z chwilą podjęcia działań i okazuje się, że nowe nie jest takie trudne i daje nowe możliwości. Ważne, aby podjąć ten trud - twierdzi Paweł Domagała, który zapewnia, że radnym zostanie przedstawiony wkrótce konkretny plan działania, aby rozwiać ich obawy.

Naczelnik nie chciał zdradzić jakie są pomysły na budynek przy ul. Skłodowskiej-Curie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (64) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group