Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 4 maja
Imieniny: Moniki, Władysława
Czytających: 8652
Zalogowanych: 39
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Matkobójca na ławie

Wtorek, 23 stycznia 2007, 0:00
Autor: TEJO
Jeleniogórski sąd okręgowy zajmie się wkrótce sprawą Mirosława B. z Pieńska. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo dwóch kobiet: swojej sąsiadki oraz matki.

Oskarżony mieszkał razem z matką Zofią w jednopokojowym lokalu. Nigdzie nie pracował i dużo pił. Zofia P. zwracała synowi wielokrotnie uwagę z tego powodu i nie chciała dawać synowi pieniędzy, które wydawał na alkohol.

B. przebywał także w u sąsiadki Stefanii T., z którą nieformalnie się związał. Mieszkanie konkubiny znajdowało się naprzeciwko mieszkania matki oskarżonego.

Jak informuje Ewa Węglarewicz-Makowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, 10 kwietnia ubiegłego roku Mirosław B. zabrał matce telefon komórkowy nokia, który kobieta dostała w prezencie od wnuka.
Zapewne zachciało mu się wypić coś mocniejszego, bo urządzenie zastawił w lombardzie dostając za to 60 złotych.

Następnego i feralnego dnia Zofia B. zauważyła kradzież telefonu. Między nią a synem doszło do awantury. Kobieta mówiła mężczyźnie, że jest pasożytem. Zdenerwowany B. poszedł do łazienki, gdzie przechowywano siekierę. Wrócił z nią do pokoju i zadał matce narzędziem cios w głowę. Kiedy Zofia B. przestała krzyczeć, uderzył ją siekierą 15 razy, czym spowodował natychmiastową śmierć kobiety.

Oskarżony, po dokonaniu morderstwa, umył się w łazience, z portfela matki zabrał 200 złotych i jak gdyby nic się nie stało – poszedł do znajomych pić alkohol. Wrócił do mieszkania swojej konkubiny.

15 kwietnia do Pieńska przyjechał brat mordercy, który chciał odwiedzić matkę. Z wiadomych względów nikt nie otworzył drzwi jej mieszkania. Udał się wówczas do sąsiadki, u której przebywał Mirosław B. Ten początkowo powiedział bratu, że matka musiała wyjechać. Jednak, kiedy się upił, przyznał, że Zofię B. zabił. Brat, Zygmunt B. powiadomił o tragedii policję. Mordercę aresztowano. Przyznał się do popełnionej zbrodni.

Na tym historia się nie kończy. Podczas śledztwa policjanci skojarzyli morderstwo Zofii B. z podobną zbrodnią, jakiej w maju 2005 roku dokonał nieznany sprawca na kolejnej sąsiadce ofiary Mirosława B. Śledczy ustalili, że to właśnie on zamordował Annę Sz.
Uczynił to bijąc kobietę po głowie, dusząc za pomocą tępokrawędziastego narzędzia oraz zadając ostateczny cios nożem w szyję, co spowodowało wykrawienie się i zgon ofiary.

Mirosław B. do tego czynu się nie przyznał. Wyjaśnił, że znał Annę Sz., ale ostatnio przebywał u niej w 2003. Miał jej pomagać przy niektórych pracach domowych. Sz. była starszą, samotnie zamieszkującą kobietą.

Śledczy zauważyli jednak, że zeznania oskarżonego w tej sprawie są pełne sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym. Biegli z zakresu daktyloskopii oraz serologii zabezpieczyli w miejscu zbrodni ślady jednoznacznie wskazujące, że mordercą był właśnie Mirosław B.

Mężczyzna, który dotychczas nie był sądownie karany, odpowie za podwójne zabójstwo. Za zarzucane przestępstwa grozi kara od ośmiu lat pozbawienia wolności do dożywotniego więzienia.

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
760
Zofia
36%
Rozalia
14%
Julia
36%
Mia
14%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturę?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Rajdowy pisk opon i walka o sekundy
 
Aktualności
Miejskie uroczystości 235. rocznicy Konstytucji 3 Maja
 
Aktualności
Festiwal Kwiatów na Zamku Książ
 
112
Pożar spod kół pociągu?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group