• Poniedziałek, 26 sierpnia 2019
  • Godz. 9:57
  • Imieniny: Aleksandra, Marii, Wiktora, Zefiryny
  • Czytających: 5712
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Mariusz Szczygieł w Książnicy Karkonoskiej

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 24 sierpnia 2014, 13:34
Aktualizacja: 13:36
Autor: Manu
Fot. Instytut Ksiązki
9 września (we wtorek) o godz. 17.00 w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej (przy ul. Bankowej 27) odbędzie się spotkanie z Mariuszem Szczygłem – reporterem, dziennikarzem, reportażystą, pisarzem, znawcą kultury i historii Czech.

Mariusz Szczygieł (ur. w Złotoryi) jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Razem z Wojciechem Tochmanem i Pawłem Goźlińskim założył Instytut Reportażu oraz księgarnię reporterów Wrzenie Świata.

Zaraz po maturze rozpoczął pracę w tygodniku “Na przełaj”. Pracuje w “Gazecie Wyborczej” (od 1990), jest redaktorem “Dużego Formatu” (od 2004). Na antenie TV Polsat prowadził talk-show “Na każdy temat” (1995–2001).

Wydał sześć książek: “Niedziela, która zdarzyła się w środę” (1996, 2011), Gottland (2006, 2010), antologię “20. 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła” (2009, 2011), “Kaprysik. Damskie historie” (2010), “Zrób sobie raj” (2010) oraz “Laska nebeska” (2012).

Książka pt. “Gottland”, poświęcona Czechom, została przełożona na dziesięć języków, autor otrzymał za nią m.in. NIKE Czytelników oraz European Book Prize 2009 – nagrodę Unii Europejskiej za najlepszą europejską książkę roku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~ 24-08-2014 14:47
Wreszcie KTOŚ!!!
~do 14:47 24-08-2014 16:04
Nie przesadzaj.
~lk 24-08-2014 16:06
Tym czasem obserwatorzy OBWE napisali raport o ostrzale Kalininskiej dzielnicy w dniu 23 sierpnia. To już kolejne niezależne potwierdzenie ostrzałów dzielnic mieszkalnych, gdzie nie znajdują się żadni powstańcy. Obserwatorzy OBWE robią sprawozdania, piszą raporty i potwierdzają ze banderowcy ostrzeliwują artylerią dzielnice mieszkaniowe, a polska reżymowa propaganda tego nie tylko nie zauważa, a nawet na odwrót, wymyśla inna rzeczywistość.
~przewodnik 24-08-2014 22:33
"znawcą kultury i historii Czech". Jeśli za "kulturę Czech" rozumiemy czeskie knajpy, to tak - pan Szczygieł jest znawcą czeskich knajp. I nic poza tym. Czytałem jego 2 książki i aż się roi w nich od błędów geograficznych, co świadczy o tym, że ten pan nigdy nie był we wzmiankowanych przez siebie miejscach, które zresztą też opisuje jeżykiem typowego niedzielnego turysty. Taki z niego "podróżnik". Lepiej już kupić dobry przewodnik po Czechach niż książki tego przereklamowanego jegomościa. No ale takie właśnie "autorytety" promuje "Gazeta Wyborcza".
~Demolud. 24-08-2014 23:56
Czytałem już dosyć dawno najgłośniejszą książkę tego pana czyli “Gottland” i jakoś szału nie było. Tak naprawdę jest to opowieść m.in. o ludziach, których, gdyby nie to, że książka jest niby o Czechach, można by umieścić w każdym innym miejscu na świecie. Żadnej czeskiej specyfiki ani klimatu tego kraju oraz ludzi go zamieszkujących nie poczułem. Taka to książka, po którą już nie sięga się po raz drugi.
~??? 25-08-2014 7:27
A ja sie ciesze i bede!!!
~ 25-08-2014 7:32
... a czy ludzie, to nie specyfika i klimat "tego kraju" ?
~gluś 25-08-2014 8:23
po co to wyzłośliwianie się, człowiek przyjeżdża dla jednych ktoś, dla innych nie, pisze książki które jedni czytają i lubią inni nie, będzie spotkanie przyjdą ci zainteresowani
~h 25-08-2014 10:42
Szczygieł w zeszłym roku napisał tekst do albumu "Trust" dla BWA.
~betiblu 25-08-2014 11:08
do przewodnik: pan Mariusz Szczygieł nie pisze przewodników geograficznych ani turystycznych, więc nie czepiaj się drobiazgów. Po wzmiance o Wyborczej wnioskuję, że jesteś wyznawcą moherowym, a pan Szczygieł akurat bardzo nie jest i to cię boli najbardziej. Ceni Czechów, między innymi za to, że nie są fanatykami religijnymi jak, niestety, większość Polaków. A za to właśnie ja cenię pana Mariusza, poza oczywiście jego inteligencją i wybornym poczuciem humoru.
~mkamiński 25-08-2014 20:09
Szczygieł jest świetnym reportażystą, jednym z klasyków tego gatunku. Czy znawcą Czech- to zobaczymy na spotkaniu - na pewno bacznym obserwatorem naszych sąsiadów. Pokazuje inne Czechy i innych Czechów niż z popularnych stereotypów. Bardzo polskich, bo tak jak Polacy dotkniętych podobną i tragiczną historią, od której zawsze dostawali po głowie: człowiek, czy to Bata czy Kubisova, czy Palach - zawsze przegrywa nie ze złem, ale z oportunizmem dobrych ludzi, którzy nie dostrzegają zła. Szczygieł w prostej formie mówi o ważnych sprawach, ale zarazem z tkliwością i smutkiem, które stwarzają klimat fatalizmu. Nie wiem, czy Czechy są naprawdę takie, ale byłoby to ciekawe ich objaśnienie! Warto przyjść, świetna propozycja Książnicy Karkonoskiej na początek sezonu! Pozdrawiam, Miłosz Kamiński
~do 20:09 25-08-2014 22:11
"Czy znawcą Czech- to zobaczymy na spotkaniu". A za chwilę piszesz: "Pokazuje inne Czechy i innych Czechów niż z popularnych stereotypów. (...) Szczygieł w prostej formie mówi o ważnych sprawach, ale zarazem z tkliwością i smutkiem, które stwarzają klimat fatalizmu." Więc jak to jest: niby nie wiesz czy jest znawcą Czech, ale następnie ze swadą wypowiadasz się co pisze o Czechach, lukrowanymi tekścikami rodem z jakiegoś pijarowego folderka reklamowego. Jak jak uwielbiam takich spamerów, co to wszystko "wiedzą", mimo że nie wiedzą nic.
~mkamiński 25-08-2014 22:45
No tak! Sam siebie uważa raczej za czechofila niż znawcę Czech. Bo co innego zdolność obserwacji, selekcji spostrzeżeń, wydobywania ich sensu w refleksji, z pewną reporterską tezą w tle, a co innego kompleksowa wiedza przewodnicka czy encyklopedyczna. A ty jak myślisz? Pewnie wszyscy nasi przewodnicy sudeccy z uprawnieniami po Pradze biją go na głowę w znajomości szczególików krajoznawczych, ale czy to jest ta sama dyscyplina? Tym niemniej, jak się gdzieś mieszka parę lat, spędza czas w bibliotece, czyta lokalne gazety, to siłą rzeczy rozumie się dużo z pewnego miejsca, prawda? Pozdrawiam, mk
~do 11:08 25-08-2014 23:43
Skoro ktoś pisze książki o Czechach, to powinien być w zgodzie z faktami. I zawierać jakąś wiedzę o kraju, a nie tylko bezmyślnie przytaczać anegdotki usłyszane w knajpach. Niestety, na takim poziomie jest właśnie tfu... rczość pana Szczygła. Zero jakiejś poważniejszej wiedzy, a jedynie dykteryjki o d... Maryni. Najmniejszym kosztem. Dla takich lemingów jak ty, nie widzących świata poza jedyną słuszną gazetką, czyli GWnem. Dla kogo każdy choć trochę bardziej oczytany jest "moherem". Ta gazetka cenzurująca i zakłamująca rzeczywistość do szczętu wyprała wam mózgi. Jaka gazeta, tacy autorzy i tacy czytelnicy. Co to nawet nie wiedzą, że zdanie zaczyna się dużą literą, ale oczywiście święcie przekonani, że to ich inteligencja i poczucie humoru prezentują najwyższe loty. Żałosny jesteś.
~do 22:45 25-08-2014 23:46
A co to czechofil co nie zna Czech? Tak samo jesteś fanem kiełbasy, której nigdy nie jadłeś? Co do przewodników, to oni pod względem wiedzy biją na głowę pana Szczygła. Nie poznasz kraju, spędzając cały czas w bibliotece czy czytając gazety. Taka "wiedza" teoretyczna, która ma się nijak do rzeczywistości.
~hjgjg 26-08-2014 15:49
Boże, co za bełkot.
~ 26-08-2014 18:57
Sam bełkoczesz, mkamiński (IP: 78.10.*.*). Widzę, że nawet straciłeś odwagę żeby się podpisać albo celowo trollujesz.
~mkamiński 26-08-2014 19:04
Panowie powyżej chyba nie do końca wiedzą, na czym polega warsztat Szczygła i choćby dlatego powinni przyjść na spotkanie zamiast czepiać się słówek z powodu braku rozeznania. Polecam zarówno tym, którzy myślą, że zbiera materiały w bibliotece czy knajpie, jak i tym, którzy sądzą, że np. esej o Kubisovej jest lekką dykteryjką. Może zresztą i jest, jak dykteryjka Hanny Arendt o banalności zła. Ale czy kochać Czechy to znać ten kraj, to nie takie pewne. Może Muratow napisał parę opasłych tomów i na tej podstawie wiadomo, że znał Włochy tak jak poznać potrafi pisarz-podróżnik. Szczygieł nie napisał tak wiele i choć np. Gottland jest ważną rzeczą, to jednak ta lekkość narracji każe powątpiewać, że mamy do czynienia z czymś głębokim i zasadniczym. To jest niełatwe! Pozdrav, Miłosz Kamiński
~do wyżej 27-08-2014 3:05
Warsztat? A czym jest warsztat bez wiedzy? Właśnie tym, co widać na załączonym obrazku - opowiadaniem w pięknych słówkach o dyrdymałach. Wsadź sobie w d... ten swój "warsztat" i nie trolluj więcej, Kamiński. Wklejasz gładkie slogany niczym z jakiegoś folderka reklamowego, zupełnie nie wiedząc o czym piszesz. Może napisz lepiej, ile kasy dostajesz od sprzedanego egzemplarza? "Marketing szeptany" - znasz takie pojęcie? Są tacy, którzy żyją z kryptoreklam i spamu produkowanego na forach, i dałbym głowę, że jesteś jednym z nich.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group