Czwartek, 26 listopada
Imieniny: Konrada, Sylwestra
Czytających: 1858
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kontrowersje wokół wycinki drzew

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 23 marca 2018, 9:29
Aktualizacja: Sobota, 24 marca 2018, 8:21
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. użyczone
Mieszkańcy Cieplic są oburzeni sytuacją, do której doszło przed dwoma tygodniami. Pracownicy MPGK mieli wyciąć na terenie przy ul. Mochnackiego uschnięte świerki, ale okazało się, że usunęli również zdrowe modrzewie. Powstał spór o legalność działania władz miasta.

8 marca pracownicy MPGK wycięli suche świerki, a następnego dnia zaczęli wycinkę zdrowych modrzewi – poinformowała nas Urszula Cichoń, radna Rady Jednostki Pomocniczej Uzdrowisko Cieplice, która wspomina, że tego dnia jeden z mieszkańców Cieplic interweniował (bezskutecznie) w Referacie Ochrony Środowiska, na policji i starał się o kontakt z prezydentem.

Obawy mieszkańców wywołało również dalsze działanie pracowników miejskiej spółki, którzy na początku następnego tygodnia frezowali pnie. - Zacierali ślady wycinki – stwierdzili mieszkańcy. Rzecznik spółki MPGK tłumaczy, że pracownicy spółki wycinają te drzewa, które zostały oznaczone przez Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. W kwestii „zacierania śladów” przekonuje, że działania te były standardowe, bowiem miało to miejsce przed weekendem, w którym w Jeleniej Górze była temperatura na poziomie plus 18 stopni i nie można było jeszcze przewidzieć, że wkrótce spadnie śnieg. Dlatego mając na uwadze konieczność późniejszego porządkowania terenu przez wycinkę chaszczy i trawy, pnie były frezowane.

Gdy sprawa robiła się coraz bardziej gorąca, rzecznik Urzędu Miasta wystosował do lokalnych mediów komunikat, w którym zapewniał, że służby miejskie zgłosiły tę sprawę (zgodnie z prawnymi procedurami) Marszałkowi Województwa Dolnośląskiego i uzyskano zgodę na tę operację już w ubiegłym roku. - Wycince będzie podlegać 39 martwych świerków – twierdził Cezariusz Wiklik, nie wspominając nic o zdrowych modrzewiach.

- Drzewa 35 lat temu posadzili sami mieszkańcy w czynie społecznym, w porozumieniu z Urzędem Miasta. Sami zorganizowali sadzonki. Te drzewa rosły na ich oczach - to zrozumiałe, że są emocjonalnie z nimi związani. I pewnego dnia przyjechały „bandziory” i zniszczyły w przeciągu paru godzin efekty ich troski. To jest granda! - grzmią mieszkańcy Cieplic. - To jest sabotaż. Nie udało się 3 lata temu (właściwie 4 lata temu) przekształcić tego terenu pod zabudowę, to teraz podstępem wycinają drzewa, aby zniszczyć przyrodę, aby nie było już argumentu, żeby utrzymać ten teren zielony. Odkąd MPGK zaczęło "dbać"o ten teren, zaczęły nam usychać świerki. Naszym zdaniem niepotrzebnie podcięli koronę drzew. Gałęzie w dolnej części drzewa rzucały cień i chroniły drzewa przed uschnięciem, zwłaszcza, że w ostatnich latach były susze. W ogóle szatę roślinną MPGK sukcesywnie tam redukowało. Kiedyś była tam bujna przyroda, teraz zaczyna się robić pustynia... - ubolewa Urszula Cichoń.

Sprawą zainteresował się przewodniczący Rady Miejskiej, który zarówno spotykał się z mieszkańcami, jak i interpelował w tej sprawie do prezydenta. Leszek Wrotniewski opublikował również decyzję Urzędu Marszałkowskiego w sprawie zezwolenia na wycinkę świerków - tam również nie było mowy o modrzewiach.

Rzecznik Urzędu Miasta tłumaczy, że zgoda wydana przez Marszałka obejmuje 6 świerków pospolitych o obwodach pnia od 20 do 50 cm. W przypadku pozostałych okazów (33) świerka pospolitego, Marszałek umorzył postępowanie administracyjne dotyczące uzyskania decyzji na ich wycięcie. Związane to jest ze zmianą przepisów o ochronie przyrody, wprowadzonych ustawą z dnia 16. grudnia 2016 o zmianie ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach (D.U. z 2016 r. poz. 2249) wraz z późn. nowelizacją (D.U. z 2017 r. poz. 1074. Wprowadzenie wspomnianych nowelizacji zmieniło obwody pni drzew, które kwalifikują drzewa do grupy wymagających udzielenia zezwolenia na ich usunięcie. W związku z powyższym Marszałek Województwa Dolnośląskiego uznał, iż „zgodnie z treścią art. 83 f ust. 1 pkt. 3 lit. c ustawy o ochronie przyrody na usunięcie ww. drzew nie jest wymagane zezwolenie. W związku z powyższym orzeczono jak w pkt. V sentencji decyzji”. Dodatkowo w treści uzasadnienia decyzji Marszałek Województwa Dolnośląskiego wszystkie wnioskowane 39 drzew opisał, jak następuje: „drzewa o nr inw. 1 – 39 z gatunku świerk pospolity (…) są drzewami obumarłymi lub w złym stanie fitosanitarnym”.

- Na kilka modrzewi, które zostało wyciętych na tej działce, a będących w równie złym stanie fitosanitarnym nie była wymagana zgoda, stąd nie obejmowało tych drzew wystąpienie służb miejskich do Marszałka Województwa Dolnośląskiego - twierdzi Cezariusz Wiklik.

Mieszkańcy zwrócili także uwagę na zalecany termin wycinki, który określono do 28 lutego, a faktyczne działania miały miejsce 8-9 marca. - Miasto Jelenia Góra otrzymało zgodę na wycinkę wspomnianych drzew ważną do dni 31 grudnia 2018 r. i taka data zawarta jest w decyzji. W uzasadnieniu decyzji Marszałka Województwa Dolnośląskiego zapisano natomiast zalecenie, by te prace wykonać możliwie najwcześniej, tj. do 28 lutego i zastrzeżenie, że jeśli będą one wykonane po tym terminie, należy uzyskać opinię kwalifikowanego przyrodnika (chodzi bowiem o sprawdzenie, czy w koronach drzew ptaki nie zakładają gniazd) i taka opinia znajduje się w aktach sprawy - tłumaczy rzecznik.

Sprawa na tym się nie zakończy, bowiem radny Leszek Wrotniewski złożył wniosek do marszałka o sprawdzenie zgodności wykonanej wycinki z pozwoleniem, w którym o wycince modrzewi nie ma ani słowa. - Zgłoszenie to uwzględnia liczne skierowane do mnie postulaty mieszkańców Cieplic, wg których modrzewie były zdrowe i miały co najmniej 30 lat i nie mogły zostać wycięte bez decyzji - informuje przewodniczący Rady Miejskiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (41) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group