Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 21 stycznia
Imieniny: Agnieszki, Jarosława
Czytających: 14409
Zalogowanych: 82
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

IV-liga piłkarska: Kolejna porażka biało–niebieskich

Niedziela, 22 kwietnia 2012, 16:48
Aktualizacja: 16:49
Autor: Przemo
IV-liga piłkarska: Kolejna porażka biało–niebieskich
Fot. archiwum
Jeleniogórskie Karkonosze „podtrzymały” czarną serię na stadionie przy ul. Lubańskiej. W niedzielnym spotkaniu 23. kolejki nie sprostali ekipie Sokoła Wielka Lipa przegrywając 1:2.

Po rewelacyjnej rundzie wiosennej kibicom Karkonoszy rozbudziły się apetyty na sukces piłkarzy, nawet pierwszy mecz wiosną (wygrana w Strzegomiu) nie zapowiadał odmiany nastrojów. W kolejnych meczach porażka goni porażkę, a styl gry również pozostawia wiele do życzenia. Niedzielny pojedynek z sąsiadującym w tabeli Sokołem rozczarował grupkę ok. 100 kibiców, którzy zgromadzili się na cieplickim obiekcie MOS-u. Zapewne duża część z nich to „okazyjni” kibice, którzy tradycyjnie w niedzielne południe odwiedzają pobliską giełdę, ale i o takich widzów trzeba dbać. Pierwsza połowa zawiodła na całej linii, w ciągu trzech kwadransów tylko w jednej sytuacji można było mówić o realnym zagrożeniu. W 36. minucie Malarowski zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka poszybowała minimalnie obok słupka.

W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się, akcje były nieprzemyślane, gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, ale zaczęły padać gole. W 49. minucie na 0:1 strzelił Korkosz, a kwadrans później było już 0:2, kiedy to po lekkim strzale Pyzłowskiego piłka wtoczyła się do bramki Karkonoszy. Gospodarze dopiero w ostatnich minutach meczu pokazali wolę walki napierając na zespół z Wielkiej Lipy. Efektem był rzut karny podyktowany w 90. minucie za faul na Piaszczyku. Do „jedenastki” podszedł Kowalski i pewnie pokonał Bondię. Po wznowieniu gry od środka boiska arbiter poinformował, że dolicza do regulaminowego czasu 3 minuty i mimo usilnych starań biało-niebieskim nie udało się uniknąć porażki. W ostatniej akcji meczu pod bramką rywali pojawił się nawet golkiper Karkonoszy Dubiel, ale „sokoły” nie dały sobie wbić gola wyrównującego i wygrali ostatecznie 2:1.

W tabeli Karkonosze spadły na ósmą lokatę i nad strefą spadkową mają już tylko 4 punkty przewagi. W następnej kolejce (28. kwietnia) jeleniogórzanie zagrają w Pietrzykowicach z Pumą.

Po meczu powiedzieli:

Artur Milewski (trener Karkonoszy):
- Jak zwykle nie ustrzegliśmy się błędów z tyłu i to zadecydowało. To nie jest przypadek, musimy coś zmienić w obronie, bo te błędy powtarzają się z poprzednich meczów. Robi się nie ciekawie z tyłu tabeli i każdy punkt jest na wagę złota. Jak dojdą doświadczeni zawodnicy, którzy są kontuzjowani to myślę, że ta defensywa będzie lepiej wyglądała i w końcu te punkty zaczniemy robić.

Zygmunt Peterek (trener Sokoła):
- To był typowy mecz walki, jesteśmy sąsiadami w tabeli, boisko jakie jest każdy widzi – nikogo nie obrażając to kartoflisko. Jesteśmy rekordzistami w remisach i w końcu udało się…

Karkonosze Jelenia Góra – Sokół Wielka Lipa 1:2 (0:0)

Karkonosze: Dubiel – Bijan, Wawrzyniak, Gęca, Walczak (Micek), Malarowski, Krakówka, Gałuszka (Bednarczyk), Krupa (Kowalski), Jurkowski, Majer (Piaszczyk).

Sokół: Bondia – Tetela, Pruchnicki, Tworek, Chmielowski, Tomanik (Kudyba), Monasterski, Flisiński (Szurek), Korkosz, Chruściel (Wielgus), Pyzłowski.

Widzów: ok. 100.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
293
Pozytywnie
36%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
37%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
W ciele człowieka bije drugie serce...
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Pociągi coraz bliżej powrotu do Kowar
 
Kilometry
100 zł mandatu za złe użycie świateł przeciwmgielnych
 
Aktualności
Marcin Kaźmieruk osobowością roku
 
Aktualności
Noworocznie w Mercure
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group