• Niedziela, 25 sierpnia 2019
  • Godz. 14:07
  • Imieniny: Józefa, Luizy, Ludwika
  • Czytających: 8048
  • Zalogowanych: 12
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Klonowanie „eL-ek”

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 9 lutego 2010, 0:23
Autor: admin
admin
Fot. admin
Ze świecą szukać zmotoryzowanego, któremu nie przeszkadzają coraz liczniejsze pojazdy szkoleniowe na ulicach.

Temu problemowi poświęcony jest kolejny odcinek programu „Z czterech stron miasta”. Gośćmi Wiktora Marconiego byli Mirosław Łukasiewicz ze Szkoły Jazdy Wiraż w Krakowie, Robert Stelaszczyk ze Szkoły Jazdy Radar oraz Jan Bujak ze Szkoły Jazdy Bujak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (65) Dodaj komentarz

~4you 9-02-2010 7:48
Jak p. Bujak coś mówi to trzeba trzy razy przewijać materiał bo nic nie można zrozumieć...Jak on prowadzi zajęcia teoretyczne...?
~Nika 9-02-2010 14:56
Nie rozumiem jak może komuś przeszkadzać Elka... przecież każdy się kiedyś uczył i na pewno tez nie jechał od razu z maksymalną prędkością. Normalne jest to, że ludzie którzy się dopiero uczą jazdy boją się jechać szybko aby nie spowodować wypadku, dlatego jadą wolniej a Jeleniogórzanie powinni się z tym pogodzić.
~kursant 9-02-2010 16:03
Brawo Robert :) Polecam szkole jazdy " Radar " Miło sprawnie i bezpiecznie:)
~Pikolka 9-02-2010 20:41
Dlaczego polem ćwiczebnym jest osiedle Orle? Był dzień , w którym aby wyjechać z osiedla musiałam zmagać się z 19-stoma "e-L-kami". Koncentracja wszystkich szkół z okolic bardzo utrudnia mam życie. Czasem wyjazd z osiedla zajmuje tyle samo czasu co dojazd do Jeleniej Góry. Dajcie mam żyć, jest tyle innych miejsc!
~...instr... 9-02-2010 20:43
nie jest tak,ze jezdzimy tylko po Jeleniej Górze...Z gory kazdy z instruktorow zawsze zaklada ze kursant nigdy wczesniej nie jezdzil samochodem i nie jest w stanie dynamicznie jezdzic od poczatku po miescie,wiec robi sie takie trasy jak Szklarska czy Karpacz...Jednak kursant oczekuje,ze nie tylko nauczymy go jedzic,ale oczekuje takze ze nauczymy go jezdzic tak zeby zdal egzamin,wiec musimy jezdzic po tych miejscach po ktorych ten egzamin jezdzi...L-ki moze faktycznie pojawiaja sie o nieokreslonych godzinach,ale na ogol dostosowywujemy sie do wolnego czasu kursanta,gdyz nie kazdy ma czas zeby jezdzic w godzinach porannych...Pan redaktor bardzo ladnie to wszystko ujal,ale zapomnial ze wiekszosc kierowcow ktorzy zdawali kiedys zdawalo na zupelnie innych zasadach,powiedzialbym nawet ze nie proporcjonalnych do ich umiejetnosci...kiedys przyjezdzal egzaminator do danej miejscowosci,robiono przyjecie na czesc egzaminatora,a egzamin polegal na tym zeby zrobic rundke w kolo miejscowosci...i czy taka osoba faktycznie duzo potrafila i nie byla zagrozeniem...?? Teraz trzeba duzo wiecej wiedziec za kolkiem...Oczywiscie mozemy uczyc wiekszej dynamiki,kazac nie stosowac sie do przepisow,ale czy taka osoba wyniesie cos z kursu?? My jestesmy tylko poczatkiem drogi,my uczymy podstaw,jezeli je kursant pojmie to zdaje egzamin i po egzaminie dopiero moze dalej rozwijac swoje umiejetnosci za kolkiem... Jezeli chodzi o komentarz 4you- to ja bym proponowal zeby nawet sobie 4-5 razy przewinac,a wtedy napewno wejdzie wszystko sprawnie do glowy,bo z tego co wiem zajecia sa prowadzone bardzo dobrze,a dla tych ktorzy nie wierza a proponuje przyjechac do Sobieszowa i na wlasnej skorze sie przekonac...;)
~ 9-02-2010 21:30
Pan Bujak bardzo dobrze prowadzi zajęcia trzeba słuchać a nie uważać że się słucha
rymcycymcy 9-02-2010 21:50
Gadali z sensem przez dwadzieścia minut, a pod koniec doszli do fatalnego wniosku, że prędkość jest przyczyną wypadków :) I tacy ludzie szkolą ...łatwo wysnuc wnioski co z tego wynika :)
rymcycymcy 9-02-2010 21:51
PS: ...nie dotyczy gościa z Krakowa (tego co próbował wyplenić układy w Jeleniej, ale mu nie wyszło)
~RALLYACTION 10-02-2010 7:20
WRESZCIE! Sam uczący przyznał że NIE UCZĄ!!!! Robią tylko tak żeby ZDAĆ egzamin. Prawda ogólnie znana została wreszcie objawiona!!! CHORY SYSTEM.
~elll 10-02-2010 11:46
Taki dobry system nauczania, tacy dobrzy egzaminatorzy, takie dobre przepisy, kodeksy tylko czemu tyle wypadków spowodowanych przez młodych których ten system wyszkolił. Gdyby nadal egzaminy odbywały się w różnych innych miastach nie byłoby eL-eK na ulicach Jeleniej G. Ale chodzi o pieniądze za egzaminy celowo oblewane aby zasilić budżet.
~bulwers 10-02-2010 12:19
A czego mogą nauczyć w 30 godzin ? Chcecie umieć lepiej jeździć to płaćcie za 100 godzin to będziecie lepiej jeździli. Każdy z was ma pretensje a nikt nie próbuje postawić się na miejscu instruktorów i szkół jazd. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma prawda? Chcecie pokazać jak to powinno wyglądać to śmiało :) Ja osobiście uważam że szkoły robią swoje.. jedne uczą dobrze inne gorzej ale na to jak kto jeździ wpływa wiele czynników nie tylko umiejętności przekazania wiedzy przez daną szkołę lub instruktora :) Pozdrawiam
~Stefan 10-02-2010 13:50
Bulwers dobrze pisze. Zauważyłem ze większość piszących to same cwaniaki. Zapraszamy do grona instruktorów, jak myślicie ze to taka miodem płynąca praca. Wydajcie kilka tysięcy na szkolenie, zdajcie egzaminy, wydajcie kolejna kasę na samochód, biuro, plac, zacznijcie uczyć i dopiero się wypowiadajcie. 30 godzin to jest nic! W tym czasie nie nauczy się jeździć wszystkich, a każdy wymaga od nas by zdał po szkoleniu egzamin, wiec by uczymy tak by go zdał, bo jak ludzie nie będą zdawali to nie przyjdą do danej szkoły i ona upadnie. Co do oblężonych Cieplic - dlaczego wszyscy wymagają od szkół żeby nie jeździły po Orlim, a nikt tego nie wymaga od Word-u?? Niech dyrektor Word-u zakaże egzaminatorom tak często jeździć po Orlim to i my tam będziemy rzadziej. Skoro 80% egzaminów jedzie od razu na Orle, bo tam strefa zamieszkania, bo miejsca od parkowania, zawracania itd. to i my by sprostać wymagania klientów musimy tam jeździć. Niech egzamin jedzą na Zaborze i i my się tam przeniesiemy. I jeszcze raz powtarzam - jak za czym jakiś cwaniak coś napisze to niech spróbuje być instruktorem i zobaczymy wtedy. A co do trąbienia na elki top przypominam że jest to złamanie kodeksu drogowego i są za to mandaty.
~ 10-02-2010 14:08
To nie są żadne szkoły jazdy oni uczą jak zdać egzamin a nie uczą jeździć
grzegorz_n 10-02-2010 14:22
http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/unika.html
~RALLYACTION 10-02-2010 14:37
Prawda jest taka drodzy instruktrzy że szkoda wam samochodów którymi się poruszacie. Uczycie kursantów jazdy tak ŚLAMAZARNEJ że wszystkich kierowców szlag trafia. DLACZEGO nie uczycie DYNAMICZNEGO ruszania spod świateł????? Nie mówię że mają palić się opony ale dynamika-to więcej aut PRZEJEŻDŻAJĄCYCH skrzyżowanie i większa przepustowość ruchu. Nie potraficie nauczyć kursantów tej PODSTAWY!!!
~kursanto 10-02-2010 16:49
a ja polecam szkołe jazdy Koszak :) blisko , miło , wesoło :)) ja nie trąbie na L bo sam się uczyłem i wiem jaki to stres na początku :)
~ja 10-02-2010 20:17
Już innego tematu niż L-ki u Was nie ma?? NIedobrze się od tego robi! Sponsorują Was czy co?? Nie ma tygodnia by nie wałkować tego tematu!
~...instr... 10-02-2010 22:59
Stefan i bulwers dobrze pisza...zal mi osob,ktore potrafia cos napisac na nas instruktorow i szkoly jazdy,bo piszecie tak jakby kazdy z was nigdy nie robil prawka i podejzewam ze nawet go nie ma skoro wypisuje takie glupoty...nie macie wogole pojecia o czym mowicie...ŚLAMAZARNOŚĆ???My jezdzimy,tyle,na ile nam przepisy pozwalaja.. Ja proponuje zrobienie kursu na instruktora i nauczenia kursantow tego wszystkiego o czym tak pieknie jest mowione...czasami wyciskamy z siebie siódme poty,zeby nauczyc kogos,dla wszystkich tak oczywistych i prostych rzeczy...Wszyscy chca robic prawko,a my musimy robic wszystko, zeby kazdy w podobny sposob byl przygotowany...Tylko kazdy mysli ze instruktor jezdzi w kolko po miescie, zeby powozic sobie tylek, pobajerzyc dziewczyny i wziasc za to pieniadze,a tak niestety nie jest... Zgadzam sie rowniez z wypowiedziami Pana Stelaszczyka i Bujaka, bo wiele osob ktore w glupi sposob traca prawko z roznych przyczyn i mieli kilkadziesiat lat prawojazdy nie maja wogole pojecia o przepisach i jezdza wedlug swojego widzi mi sie,a potem sa bardzo zdziwieni ze nie moga zdac prawka bo np. nie zatrzymali sie na stopie,czy tez na strzalce warunkowej i iprzychodzac na doucznie dopiero widza jak ich wiedza jest mala i doceniaja to co my robimy...Kazdy kto zda prawko mysli ze jest panem i wladca calej jezdni i widzi w kazdej L-ce swojego wroga...Jak komus sie nie podoba przepisowa jazda L-ki,to jest na to sposob: upewniamy sie w lusterkach czy np. pojazd za nami nie zaczal manewru wyprzedzania,wlaczamy lewy kierunkowskaz,zmieniamy pas ruchu,wyprzedzamy L-ke,wlaczamy prawy kierunek, upewniamy sie czy nie spowodujemy zagrozenia i powracamy znow na wlasciwy pas...;)))To naprawde dziala;))Pozdrawiam;))
~...instr... 11-02-2010 0:04
Stefan i bulwers dobrze pisza...zal mi osob,ktore potrafia cos napisac na nas instruktorow i szkoly jazdy,bo piszecie tak jakby kazdy z was nigdy nie robil prawka i podejzewam ze nawet go nie ma skoro wypisuje takie glupoty...nie macie wogole pojecia o czym mowicie...ŚLAMAZARNOŚĆ???My jezdzimy,tyle,na ile nam przepisy pozwalaja.. Ja proponuje zrobienie kursu na instruktora i nauczenia kursantow tego wszystkiego o czym tak pieknie jest mowione...czasami wyciskamy z siebie siódme poty,zeby nauczyc kogos,dla wszystkich tak oczywistych i prostych rzeczy...Wszyscy chca robic prawko,a my musimy robic wszystko, zeby kazdy w podobny sposob byl przygotowany...Tylko kazdy mysli ze instruktor jezdzi w kolko po miescie, zeby powozic sobie tylek, pobajerzyc dziewczyny i wziasc za to pieniadze,a tak niestety nie jest... Zgadzam sie rowniez z wypowiedziami Pana Stelaszczyka i Bujaka, bo wiele osob ktore w glupi sposob traca prawko z roznych przyczyn i mieli kilkadziesiat lat prawojazdy nie maja wogole pojecia o przepisach i jezdza wedlug swojego widzi mi sie,a potem sa bardzo zdziwieni ze nie moga zdac prawka bo np. nie zatrzymali sie na stopie,czy tez na strzalce warunkowej i iprzychodzac na doucznie dopiero widza jak ich wiedza jest mala i doceniaja to co my robimy...Kazdy kto zda prawko mysli ze jest panem i wladca calej jezdni i widzi w kazdej L-ce swojego wroga...Jak komus sie nie podoba przepisowa jazda L-ki,to jest na to sposob: upewniamy sie w lusterkach czy np. pojazd za nami nie zaczal manewru wyprzedzania,wlaczamy lewy kierunkowskaz,zmieniamy pas ruchu,wyprzedzamy L-ke,wlaczamy prawy kierunek, upewniamy sie czy nie spowodujemy zagrozenia i powracamy znow na wlasciwy pas...;)))To naprawde dziala;))Pozdrawiam;))
~socjalista 11-02-2010 4:08
Do RATUSZA;wyprowadzić WORD ww inne miejsce ,tam jest fatalnie ;zakręt mostek zespół marketów ,szkoła najgłupsze miejsce Że tam nie rozegrała się tragedia to CUD!
~ 11-02-2010 9:33
Możemy pisać i pisać,ale dopóki przepisy się nie zmienią dotyczące szkolenia to będzie jak jest,a jest fatalnie.Jeżeli instr. pisze,że dynamika to łamanie przepisów to o czym tu mówimy???? dynamika to to jeżeli elka nie jedzie 20km/godz ul.Wojska Polskiego /w godz.7.50.../ ale jedzie co najmniej 40km/godz EKLI na Osiedlu Orle to koszmar przecież to nie jest plac manewrowy!!!To prawda,,,,,,,,,,,,,,,,ze praca instruktora jest stresująca,ale pomimo,że instr. musi zaliczyć odpowiednie kwalifikacje to nie znaczy,ze jest od razu dobrym instruktorem.W Jeleniej Górze namnożyło się elek i połowa z instruktorów w ogóle nie nadaje się na szkolącego-to oni stanowią zagrożenie.
~ 11-02-2010 11:11
Gdyby wszyscy instruktorzy posiadali takie umiejętności jak goście pana Wiktora to nie byłoby że elki są"zmorami" miasta i gdyby dodam jeżdziły tak jak wypowiadali si ę instruktorzy.
~...instr... 11-02-2010 12:40
No ja akurat jezdze od 8 nie od 7.50,wiec mnie to nie dotyczy...:D W takim razie wszystkie samochody na Wojska Polskiego nie jezdza dynamicznie o tej godzinie,bo jadac nawet po kursantow stoje w korkach i to nie jest wina L-ek, tylko tego ze teraz kazdy ma samochod i kazdy chce gdzies dojechac...Ja bym bardziej skupil sie nad rozladowaniem tych korkow,a nie na L-kach...Ja nawet jezdzac po miescie w godzinach szczytu, probuje jedzic bocznymi trasamii,zeby nie tracic czasu w dlugich kolejkach...A jezeli chodzi o Orle to wczesniej bardzo pieknie wszyscy poprzednicy to ujeli:tam gdzie jedzie egzamin tam i my musimy byc i to nie jest nasza wina,nie my tworzymy te bzdurne miejsca tylko to egzaminatorzy je tworza...Co do tego jak ucza instruktorzy,to akurat prawda...sa tacy co nie wychwytuja nawet najprostrzych bledow kursanta,czy nie wiedza jak sie zachowac na jakims konkretnym skrzyzowaniu...bo jezdza zeby jezdzic...i faktycznie potworzylo sie w Jeleniej Gorze i w okregu duzo takich szkol,gdzie liczy sie kasa,a nie dobro kursanta...ale to juz inny temat...;)
grzegorz_n 11-02-2010 14:01
http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/uniqa2.html
rymcycymcy 11-02-2010 22:39
Jak ja się uczyłem, to instruktor lubił coś dziabnąć na odwagę ...jak był po trzecim, to już zaczynał nawet namawiać do dynamicznej jazdy ...może to jest sposób żeby dobrze nauczać :)
~Fanatyk 27 11-02-2010 22:46
Tak wszyscy się kiedyś uczyliśmy jeżdzić. Jednym lepiej to wychodziło drugim nieco gorzej ale kierowcy się nie wściekali aż tak bo 10 lat temu(wtedy kiedy ja się uczyłem) nie było aż tylu szkól nauk jazdy jak dzisiaj mamy. Powinni zabronić otwieranie nowych szkółek! Niedość że w ostatnich latach mieliśmy ogromny przyrost pojazdów samochodowych przez co tworzą się niesamowite korki w godzinach szczytów to jeszcze zawalidrogi takie "elki" w której kursant nie potrafi ruszyć spod świateł zdarza się tak że nawet on sam nie przejedzie bo znów czerwone światło się zapala no jak tu się nie wkur..... Nauczać trzeba podstaw a nie pchać się od razu na głęboką wodę !!!! A jeśli ktoś pisze, że na początek robi trasę np. do Karpacza czy Szklarskiej to jakim cudem po takiej trasie kursant w mieście jedzie 20 km/h to jakaś ściema !!
~Karol 12-02-2010 14:57
Kto nie mieszka w Cieplicach to mu El-ki nie przeszkadzają. Zakazać jeździć w czasie EGZAMINU po uliczkach na Orlim. Nauki jazdy wówczas też przestaną tam jeździć. Może wówczas rozłoży się uciążliwość El-ek na inne osiedla. Dla mieszkańców Cieplic EL-ki to tragedia. Czasem to i 4-ry jedna za drugą z prędkością 20-25km/h ulicami gdzie nie można wyprzedzać. Nie dziwię się że na Sobieszowskiej nikt nie zwraca uwagi czy to ciągła czy przeciwległy pas ruchu jadąc za naukami jazdy na "niby szerokiej" drodze jadąc z prędkością poniżej 30km/h.
~Karol 12-02-2010 14:59
Kto nie mieszka w Cieplicach to mu El-ki nie przeszkadzają. Zakazać jeździć w czasie EGZAMINU po uliczkach na Orlim. Nauki jazdy wówczas też przestaną tam jeździć. Może wówczas rozłoży się uciążliwość El-ek na inne osiedla. Dla mieszkańców Cieplic EL-ki to tragedia. Czasem to i 4-ry jedna za drugą z prędkością 20-25km/h ulicami gdzie nie można wyprzedzać. Nie dziwię się że na Sobieszowskiej nikt nie zwraca uwagi czy to ciągła czy przeciwległy pas ruchu jadąc za naukami jazdy na "niby szerokiej" drodze jadąc z prędkością poniżej 30km/h.
~Tomy M. 12-02-2010 19:35
Jadąc z Sobieszowa do JG najgorsze co może spotkać kierowcę to: trafić za L'kę zaraz przed mostem/WORD, a druga to TRAKTOR z ZORKI ... nic tak nie wkurza jak 2-3 km jazdy z prędkością rowerzysty. Przypomnę po raz kolejny INSTRUKTOROM i EGZAMINATOROM (sic!) że wyjeżdżając z WORD w stronę Centrum nie ma ograniczenia do 40km/h JEST NORMALNA 50'tka! bo znak ograniczenia do 40km/h jest przed mostem, a nie przy WORD.Samochód jadąc z ORLA do Centrum musi jechać przy WORD z prędkością max. 40km/h natomiast samochód który wyjechał z WORD na tym samym odcinku może jechać 50km/h. Więc k*rwa jakim cudem zatory robią tam L'ki ?! Może egzaminatorzy zaczną oblewać za zbyt wolną jazdę na Sobieszowskiej, kandydat na kierowcę musi na egzaminie jadąc z odpowiednią prędkością sygnalizować że wie jaka prędkość maxymalna obowiązuje w danym miejscu.
~Tomy M. 12-02-2010 19:45
Druga sprawa: Może tak wreszcie kto prawidłowo oznakuje skrzyżowanie przy WORD ... to WSTYD aby przy WORD i Laboratorium Ruchu Drogowego było NIEPRAWIDŁOWO OZNAKOWANE SKRZYŻOWANIE. Proszę spojrzeć na mapę!!! WORD nie ma wyjazdu na ul. Sobieszowską, tak więc Samochód jadący Sobieszowską w stronę Sobieszowa powinien ustąpić pojazdowi z wjeżdżającemu z PRAWEJ strony skrzyżowania, czyli z ulicy SADOWEJ. (pominę fakt że adres WORD to ul. RATAJA ... bo tego żaden geniusz nie rozwiąże :-). Tak więc z punktu widzenia samochodu wyjeżdżającego z ul. SADOWEJ (a więc i z WORD) skrzyżowanie to jest RÓWNORZĘDNE. Nie przekonał mnie Pan Bujak mówiąc że tam jest mniej niż 20m asfaltu więc ul. SADOWA to DROGA GRUNTOWA, nie sądzę aby ktoś był w stanie zza kierownicy ocenić czy kawałek asfaltowany ma 20m czy może jednak 19,5m !!! Dodam że w ZIMIE nie można sprawdzić czy pod śniegiem jest asfalt (czyli DROGA TWARDA) czy może jednak klepisko (czyli DROGA GRUNTOWA). Powiem krótko: kiedyś będzie tam wypadek ... "niby-wymusi" ktoś wyjeżdżający z WORD ... i wiecie co Wam powiem: WYGRA SPRAWĘ W SĄDZIE, a przynajmniej będzie obopólna wina kierowców.
~Karol 12-02-2010 22:48
Ma rację TomyM. Pod latarnią najciemniej.
~Kowary 13-02-2010 11:06
Też zabiore głos w tej sprawie.Panie "instr",ci co wypisują że nie potraficie uczyć,mają całkowitą rację,bo nie robi się czegoś,czego się nie potrafi.Nikomu nie wmówisz że jezdzicie dynamicznie bo 20 na godz. w terenie zabudowanym i 30-40 po za nim to nie jest jazda.Rowery szybciej jeżdżą.Nie dziw się że ludzie was przeklinają.Mnie się wydaje że poprostu oszczędzacie na paliwie.Dużo jeżdże po "zachodzie"i tam też dużo jezdzi eLek ale tam jakoś nikt ruchu nie blokuje,bo żadna eLka w żadnym kraju nie jeżdzi z taką szybkością jak w Polsce.Wy poprostu sami się nauczcie jeżdzić,a potem się weżcie za naukę innych.
~Rybaa 13-02-2010 11:39
Polecam Szkołę RYŚ..
Joker 13-02-2010 13:10
A więc tak ! Dyskusji nie wysłuchałem, mimo iż najprawdopodobniej bardzo mądra zapewne była, czy może nadal jest. Przekonany jestem, że bez względu na to co i kto tu powie a raczej napisze, to absolutnie nic nie ulegnie zmianie. A więc ilość krążących po Jeleniej Górze L-ek na pewno nie zmaleje, co najwyżej ich przybędzie, gdyż szkół nauki jazdy przybywa, albo rozrastają się już te funkcjonujące. Nie wiem, czy piszący instruktor ma rację mówiąc o tym, że egzaminatorzy jeździli do innych miast na egzaminy. Wydaje mi się, że Kamienna Góra posiadała własnych egzaminatorów, a jeżeli tak było, to zapewne posiadał takich też Bolesławiec, Zgorzelec, Lwówek czy Lubań, ale być może się mylę. Ktoś, kiedyś podjął makabryczną decyzję o utworzeniu jednego WORD który ma obsługiwać ok. 1,5 mln mieszkańców. Być może kiedyś, ze względów ekonomicznych było to w jakimś stopniu uzasadnione, dzisiaj kiedy ludzie bez prawa jazdy już nie potrafią żyć, a chętnych do zdobycia tego dokumentu jest więcej niż możliwości egzaminacyjne WORD, to przywrócenie tych ośrodków do miast powiatowych byłoby jak najbardziej uzasadnionym posunięciem, również ze względów ekonomicznych. Oczywistym jest, że byłoby to ze szkodą dla Jeleniogórskiego WORD, bo utraciłby monopol i odchody płynące do jego kasy z olbrzymiego terenu. Argumentacja tego typu, że taki jeden ośrodek może być za to odpowiednio wyposażony czy doinwestowany, to moim zdaniem jet tylko totalną bzdurą. Przeciętny kursant, powiedzmy ze Zgorzelca zapisuje się do nauki jazdy w jakiejś szkole na terenie Zgorzelca. Na egzamin przyjeżdża do Jeleniej Góry, do testu zasiada w specjalnej sali dydaktycznej w którą wpakowano olbrzymie pieniądze (rzekłbyś siedzi przez 20 minut w komfortowych warunkach) na zewnątrz czeka następne 20 minut aby dowiedzieć się, że zdał albo nie. Myślę, że jeżeliby zapytać jakiegokolwiek z tych ludzi zasiadających przy komputerach aby wykazać się swoimi wiadomościami, czy skreślenie odpowiednich odpowiedzi na zwykłej kartce papieru ołówkiem czy długopisem, w zwykłym pokoju jakiegoś urzędu, pogorszyłoby jego samopoczucie w związku ze zdanym czy oblanym egzaminem ? Dla większości ludzi liczy się tylko czynnik ekonomiczny, i woleliby zdawać egzaminy w mieście w którym mieszkają, mając na uwadze choćby najzwyklejszą uciążliwość jaką jest ponowne przyjeżdżanie na egzamin 70, 50 czy choćby tylko 30 km. A więc tak jak wcześniej pisałem, wywodów mniej czy bardziej logicznych można mnożyć w nieskończoność, efekt ? Nie będzie żadnego efektu ! Sprawa została puszczona aby ktoś sobie mógł podać – chociaż do takiego gadania bodajże w Bydgoszczy wydano ustawę zabraniającą jazdy L-ek tzw. hordami, czyli zabronione jest to, aby dwie, trzy a nawet cztery takie samochody jechały za sobą. U nas również można by takie przepisy wdrożyć, ale w końcu kogo to w naszym mieście interesuje ? Zupełnie inaczej ma się sprawa natomiast z instruktorami którzy uczą jeździć, a sami najczęściej nie mają zielonego pojęcia jak należy się zachować będąc uczestnikiem ruchu i chyba najbardziej dotyczy to tych przyjezdnych, którzy sami nie znają zbyt dobrze miasta, pomijając już to, że nawet jeżeli zdali tam jakiś egzamin dopuszczający ich do nauki innych, to nie mają zielonego pojęcia o pedagogice i na skrzyżowaniu kursantowi będącemu w stresie, bo samochód zgasł, ze stoickim spokojem perorują zasady włączania się do ruchu. Gdyby taki instruktor miał chociaż tyle inteligencji co brudu za paznokciami, to wiedziałby że najczęściej kursant siedzący za kierownicą ich nawet nie słyszy, nawet jeżeli przytakuje i próbuje zrobić dobrą minę, to na pewno nie rozumie co do niego on mówi. Natomiast spokój i opanowanie jak i gestykulacja wskazują, że instruktor czuje się bardzo pewnie, nawet wtedy gdy uniemożliwia przejazd przez skrzyżowanie innym użytkownikom drogi prze ok. 5 minut. Jednym słowem czuje się chłopina jak św. krowa w Kalkucie. Inną rażącą formą ignorancji jest naklejka na tyle samochodu „to jest moja pierwsza godzina jazdy” i jedzie taki z prędkością 15 km/h mając gdzieś tych co jadą za nim. A ja uważam, że pierwszą i drugą godzinę jazdy powinien taki instruktor spędzić z kursantem na placu, a na ulicę wyjechać dopiero wtedy jak kursant potrafi jechać z taką szybkością która nie będzie utrudniała jazdy innym użytkownikom drogi. Ciekawą rzeczą jest używanie kierunkowskazów, jadą ul. Pows.Wlkp. Do centrum trzeba skręcić w ul. Lipową, ponieważ nie ma innej drogi powinno się w nią wjeżdżać bez używania kierunkowskazu mając też na uwadze znak nakazu. Ale widocznie instruktor nie będąc pewny czy należy włączyć kierunkowskaz czy nie, nakazuje kursantowi włączyć kierunkowskaz. Nie widziałem też aby którakolwiek L-ka użyła prawidłowo kierunkowskazu zjeżdżając z ul. W.Pola w ul. Wrocławską. Instruktorzy widocznie mają problem i nie wiedzą czy skręcają w prawo, czy włączają się do ruchu. Jedno można stwierdzić, iż nic się nie zmieni, nawet instruktorzy nie nauczą się który kierunkowskaz należy włączyć.
~Adam420 13-02-2010 22:22
JOKER czytałem Twoja wypowiedz i na poczatku miało to sens Niestety koncówka to juz lekkie bzdury. Co do używania kierunkowskazów to odsyłam Cie do PRD tam doczytasz dlaczego nalezy do uzyc skrecajac w Lipowa.
~nik-t 14-02-2010 18:40
Jak instruktorem może być dwudziestokilkuletnia osoba???? On sam nie umie jeździć ,więc jak ma uczyć innych!!! Stąd tyle wypadków!!!
~Tomek9000 14-02-2010 19:55
Każdy kiedyś uczył się jeździć a teraz spieprzać z \"Lkami\" z miasta... prawda jest taka że mało który kierowca stosuje się do przepisów i gdy jest ograniczenie do 40 to leci sobie 70... wiele razy wymuszają pierwszenstwo i tak samo jak bylo wspomniane z kierunkowskazami ludzie ich nie używają bądź włączają je dopiero przy wykonywaniu manewrów !! może to jest tak że kierowcom przeszkadza to że muszą jechać przepisowo gdy przed nimi jedzie nauka !!
Joker 14-02-2010 20:27
Drogi Adamie420, samo odsyłanie do PRD wg twojej opinii zapewne stawia Cię w szeregu ludzi, którzy rzekomo te prawo znają i potrafią właściwie interpretować. Obawiam się, że akurat w tym przypadku jesteś w błędzie, ale spróbuj podejść do używania kierunkowskazów zgodnie z tym proponowanym przez ciebie prawem, ale użyj też trochę logiki i może spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie (używaj przy tym PRD) czy jadąc drogą główną uczestnik ruchu jest zobowiązany sygnalizować kierunkowskazami, że porusza się tą drogą ? i to na dodatek jedyną możliwą drogą ? Jak już uda ci sie wydedukować właściwą odpowiedź, to daj znać lub wskaż w tym PRD art. który nakazuje używać kierunkowskazów w takiej sytuacji ! Zwróć uwagę na to, że nie zmieniasz kierunku jazdy, tylko jedziesz zgodnie z obowiązującymi na drodze znakami. Zasadnym byłoby użycie kierunkowskazu gdyby istniała droga alternatywna, skoro nie istnieje żadna inna droga, to użycie kierunkowskazu w takim przypadku, może wprowadzić innego uczestnika ruchu w błąd, bo ktoś nie znający Jeleniej Góry a jadący za takim użytkownikiem który jadąc jedyną możliwą drogą wrzuca kierunkowskaz, może dojść do wniosku, że droga którą ma przed sobą jest dwukierunkową. Ten sam problem ma większość uczestników ruchu, łącznie ze wszystkimi L-kami, czyli przede wszystkim nie mają o tym pojęcia instruktorzy jazdy, gdy przejeżdżają przez przejazd kolejowy z ul. K.Miarki do ul. Spółdzielczej, przed tym przejazdem stoi znak pokazujący drogę główną, ale większość użytkowników daje sygnał, że skręca w prawo, a jak przejedzie przez torowisko, ponownie kierunkowskaz, że skręca w lewo. Natomiast często zdarza się, że ludzie którzy jadą prosto ul. K.Miarki, to przed przejazdem kolejowym nie włączają lewego kierunkowskazu sygnalizującego zjechanie z drogi głównej. W przeszukiwaniu PRD skup się na poruszaniu się drogami głównymi, to Ci pozwoli właściwie wyciągać wnioski, czy kierunkowskaz powinien być użyty czy nie. Pozdrawiam
~do Joker 14-02-2010 23:35
Art. 22.1.4 PRD Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizowac zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz oraz zaprzestac sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu zadania. Nie ma czegoś takiego jak-droga głowna!!! Sa drogi z pierwszeństwem przejazdu oraz drogi podporządkowane!!!
~Adam420 15-02-2010 7:35
ooo widze ze ktoś mnie wyręczył:) I idac za tym artykułem podczas wjezdzania w Lipowa zmieniasz kierunek jazdy. Wiec nalezy uzyc kierunkowskazu. A czy to jest logiczne to juz inna sprawa.... :D
~znany 15-02-2010 9:22
Drodzy moi.Jakie korki,jaki tłok.Jedżcie do Rzymu,Paryża czy choćby Krakowa lub Warszawy.Czy może specjaliści od jazdy po Jeleniej jadą do metropolii i zostawiają samochód na rogatkach i dalej komunikacją ,bo strach.No właśnie.Pewnie najlepiej zdawać egzamin w Koziej Wólce a później ten orszak kalek drogowych na drogi .I zabijajmy się dalej.
Joker 15-02-2010 10:49
Ja zdaję sobie sprawę, że myślenie boli, a co niektórych nawet bardzo. Prosiłem o zastosowanie tzw. logiki, ale skoro to za trudne to proponuję tak na chłopski rozum i bardzo powolutku, aby zwoje się nie przegrzały ! Znajdź mój drogi interlokutorze w tym samym PRD określenie co to jest zmiana pasa ruchu i na czym ona polega, wykaż że wjeżdżając w ul. Lipową zmieniasz kierunek jazdy. Jeżeli to nie będzie Wam moi drodzy rozmówcy pomocne w uporaniu sie z dylematem, to proponuję konsultacje u biegłego sądowego w zakresie PRD, myślę że jak natraficie na kogoś z Jeleniej Góry to udzieli wam odpowiedzi bezpłatnie. --- A pro po PRD, to należy znać je całe a nie na bieżąco i w razie potrzeby wyszukiwać poszczególnych artykułów, bo akurat dla Was do tego art. ustawodawca powinien jeszcze powtórzyć objaśnienia !
~Adam420 15-02-2010 12:28
Art. 2.10. kodeksu drogowego mówi, że: "skrzyżowanie to przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub ROZWIDLENIE..." wiec wjezdzajac w droge na tym rozwidleniua co za tym idzie skrzyzowaniu zmieniasz kierunek jazdy. "Zmiana kierunku jazdy - Manewr ten polega na zmianie kierunku poruszania się pojazdu w prawą lub lewą stronę względem jego dotychczasowego położenia." I jeszcze: "Art. 22.1.4 PRD Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizowac zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz oraz zaprzestac sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu zadania." Sorki musze chwile odpocząc bo mi sie zwoje przegrzały... CZekam teraz jak Twoje sie zagrzeją
~...instr... 15-02-2010 12:36
Ja mysle kolego Jockerze ze troche zle interpretujesz przepisy,sam sie gubisz...rzuczasz przepisem,ktory mowi ze jezeli zmieniamy kierunek jazdy lub pas ruchu nalezy sygnalizowac,wiec wjezdzajac w ul. Lipowa zmieniamy ten kierunek gdyz jest tam ewidentnie rozwidlenie...Podobana sytuacja jest w Cieplicach za poczta...Jadac ulica jednokierunkowa dojezdzamy do krzyzowki gdzie nie mamy mozliwosci skrecenia w zadna inna strone jak tylko lewo,nie trzeba oczywiscie zjezdzac tam do lewej, gdyz dalsza droga jednokierunkowa ma kontynuacje,ale wyraznie sygnalizujemy zmiene kierunku jazdy...to rowniez dotyczy sie jazdy droga z pierwszenstwem przejazdu...walisz nam przepisami,a pozniej zaslaniasz sie logika...albo jedno,albo drugie...Przepis wyraznie cos mowi,a Ty go negujesz i wstwiasz wlasne wyjasnienie...Pozdrawiam;)
~...instr... 15-02-2010 12:53
Ja mysle kolego Jockerze ze troche zle interpretujesz przepisy,sam sie gubisz...rzuczasz przepisem,ktory mowi ze jezeli zmieniamy kierunek jazdy lub pas ruchu nalezy sygnalizowac,wiec wjezdzajac w ul. Lipowa zmieniamy ten kierunek gdyz jest tam ewidentnie rozwidlenie...Podobana sytuacja jest w Cieplicach za poczta...Jadac ulica jednokierunkowa dojezdzamy do krzyzowki gdzie nie mamy mozliwosci skrecenia w zadna inna strone jak tylko lewo,nie trzeba oczywiscie zjezdzac tam do lewej, gdyz dalsza droga jednokierunkowa ma kontynuacje,ale wyraznie sygnalizujemy zmiene kierunku jazdy...to rowniez dotyczy sie jazdy droga z pierwszenstwem przejazdu...walisz nam przepisami,a pozniej zaslaniasz sie logika...albo jedno,albo drugie...Przepis wyraznie cos mowi,a Ty go negujesz i wstwiasz wlasne wyjasnienie...Pozdrawiam;)
~...instr... 15-02-2010 13:07
Ja mysle kolego Jockerze ze troche zle interpretujesz przepisy,sam sie gubisz...rzuczasz przepisem,ktory mowi ze jezeli zmieniamy kierunek jazdy lub pas ruchu nalezy sygnalizowac,wiec wjezdzajac w ul. Lipowa zmieniamy ten kierunek gdyz jest tam ewidentnie rozwidlenie...Podobana sytuacja jest w Cieplicach za poczta...Jadac ulica jednokierunkowa dojezdzamy do krzyzowki gdzie nie mamy mozliwosci skrecenia w zadna inna strone jak tylko lewo,nie trzeba oczywiscie zjezdzac tam do lewej, gdyz dalsza droga jednokierunkowa ma kontynuacje,ale wyraznie sygnalizujemy zmiene kierunku jazdy...to rowniez dotyczy sie jazdy droga z pierwszenstwem przejazdu...walisz nam przepisami,a pozniej zaslaniasz sie logika...albo jedno,albo drugie...Przepis wyraznie cos mowi,a Ty go negujesz i wstwiasz wlasne wyjasnienie...Pozdrawiam;)
~ 15-02-2010 13:38
Największym problemem domorosłych interpretatorów wszelkiego rodzaju ustaw, jest to, że próbują dosłownie odczytywać każdy zapisany artykuł. Jednak nie zdają sobie sprawy, że tego typu przepisy jak PRD, KPK czy KK są przeznaczone dla ludzi zajmujących się zawodowo danym prawem. Po to aby właściwie zrozumieć co dane przepisy mówią, należałoby raczej skorzystać z wydań tych ustaw opatrzonych komentarzem. Ja proponowałbym poczytanie właśnie takiego typu wydania PRD a wtedy wszystko stanie się jasne. W tych komentarzach wydawca opiera się na opisach biegłych i wyjaśnia bardzo dokładnie co dany artykuł oznacza i jak on odnosi się w stosunku do pozostałych zapisów w tej ustawie. Dla laików, którzy jedyną okazją do zaznajomienia się z przepisami PRD mieli podczas kursu na prawo jazdy a w chwili obecnej uważają się za ekspertów, jest wszystko jasne i proste, tylko im pozazdrościć, chociaż wydaje mi się, że właśnie najwięcej wypadków na drogach powodują Ci eksperci.
~jg.s 15-02-2010 16:56
do Jokera. Kierunkowskaz wskazuje zmianę kierunku jazdy a nie rodzaju drogi. Jadąc drogą z pierszeństwem która zmienia kierunek na skrzyzowaniu nalezy zawczasu sygnalizowac ten zamiar a więc tez wjezdzając w ul Lipowa. Tak jak to uzasadniono powyzej przepisami. Nie zmieniaj przepisow.
~tubylec 15-02-2010 18:45
do ...instr... Chyba jestem pijany, bo każdą Twoją wypowiedź widzę podwójnie, a nawet potrójnie albo po prostu myszka Ci się zacina przy Twoich wypocinach ;). Pozdro!
Joker 15-02-2010 19:47
Drogi instruktorze, z twojej interpretacji wynika, że przy rozwidleniu należy włączyć kierunkowskaz, obawiam się, że jadąc ulicą Wolności i dojeżdżając do rozwidleń ulicy, które powstały tam po utowrzeniu wysepek, również będziesz uczył adeptów do włączania kierunkowskazu. Obszar miedzy ul. Lipową i Powst.Wlkp. jest taką sama wysepką tylko w większym wymiarze!!! a dla udogodnienia mieszkańców nadano tym drogom inne nazwy - po prostu droga rozwidla się na dwie równorzędne jednokierunkowe drogi. Masz problem ze zrozumieniem ? Wiem, że nie jestem dla ciebie żadnym autorytetem ! więc może daj sobie spokój z przekonywaniem też mnie. Skorzystaj może z wiadomości jakiegoś biegłego sądowego ! już o tym pisałem ! Ty z uporem maniaka próbujesz mnie przekonać do twojej interpretacji, a ja Ci mówię, że jesteś w błędzie i na dodatek źle uczysz innych ! Tak samo jak zarzucasz mi tu rzucaniem jakiegoś przepisu ! Jakbyś potrafił rozumieć to co czytasz, zauważyłbyś, że ja nie zacytowałem żadnego przepisu !!! Co do znajomości PRD, to ja zdawałem je w całości przed komisją państwową, i wcale nie po to aby zostać instruktorem nauki jazdy, co prawda było to dawno temu, i chociaż sie trochę w przepisach pozmieniało, to na pewno nie w poruszanej kwestii. Co do Ciebie, to wychodzę z założenia, że ktoś źle cię nauczył ! Ty uczysz źle innych i tak w kółko. Co prawda, nie ma to większego znaczenia dla bezpieczeństwa w ruchu lądowym (i pewnie dla tego do tej pory żyjesz), jednak wyraźnie wskazuje na to, że jak nie wiesz czy powinieneś wrzucić kierunkowskaz czy nie, to lepiej wrzucić. Swoją drogą powiedz mi tak szczerze, jak jedziesz od mostu w kierunku centrum, to w którym miejscu zmieniasz pas ruchu ? Jeżeli nie jesteś pewien, to narysuj sobie kredą linię ciągłą od mostu do rozwidlenia dróg, i wykaż tutaj w którym miejscu dochodzi do zmiany pasa ruchu, jeżeli nie przejeżdżasz osi jezdni ? Byłbym za tym, aby zrobiono ponowny egzamin dla takich instruktorów, ze szczegółowej znajomości PRD - podejrzewam, że po egzaminie cofnięto by wszystkie uprawnienia. Pozdrawiam i ma m nadzieję, że post tylko raz się wklei. Do jg.s u Ciebie obawiałbym się, że jadąc serpentyną np. do Szklarskiej, to ciągle włączasz kierunkowskaz bo przy takich zakrętach ciągle zmieniasz kierunek jazdy. Ale ogólnie rzecz biorąc dyskusja przestaje mnie bawić - proponuję kupić sobie PRD z komentarzem a nie korzystać z googli, czy samemu interpretować jakiś art.
Joker 15-02-2010 19:58
Drogi Adamie420, tutaj zgadzam się z tobą, że skrzyżowanie to .... jednak doszukaj się opisu, gdzie rozwidlenie drogi powoduje podział dwukierunkowej drogi na dwie równorzędne drogi jednokierunkowe. Bo interpretując w ten sposób można uznać na ul.Wolności jest kilka rozwidleń, bo powodują to umieszczone tam wysepki. Ale dobra, koniec dyskusji, bo to nie cyrk. Pozdrawiam
Joker 15-02-2010 20:08
Acha, Adamie420, akurat to rozwidlenie nie jest skrzyżowaniem ! Tam się drogi nie krzyżują !!!! To jest droga która dzieli jedną drogę na dwie równorzędne drogi jednokierunkowe, czyli jakby ktoś zrobił wysepkę na ul. Wolności od zajezdni MPK do ? powiedzmy młyna. Charakterystycznym elementem skrzyżowania jest możliwość wyboru drogi, jeżeli nie ma takiej możliwości, to nie ma skrzyżowania.
Joker 15-02-2010 20:10
Acha, Adamie420, akurat to rozwidlenie nie jest skrzyżowaniem ! Tam się drogi nie krzyżują !!!! To jest droga która dzieli jedną drogę na dwie równorzędne drogi jednokierunkowe, czyli jakby ktoś zrobił wysepkę na ul. Wolności od zajezdni MPK do ? powiedzmy młyna. Charakterystycznym elementem skrzyżowania jest możliwość wyboru drogi, jeżeli nie ma takiej możliwości, to nie ma skrzyżowania.
~jg.s 15-02-2010 21:31
Joker myli podstawowe pojecia, nawet skrzyżowania a chce innych pouczać, Ale ma w jednym rację. Dawno czytał przepisy
~jerry 15-02-2010 21:49
Ja mieszkam w Cieplicach z jednej strony pozdrawiam L-ki a zdrugiej niech i pierun strzeli skutecznie umilają mi życie całe szczęście że nie jestem tam cały tydzień. Mam pomysł może ten ośrodek przenieść do Jel góry do centrum - proszę zróbcie to !!!!!!!!!!!!!!!
~ 15-02-2010 23:13
do | ~jg.s - jak jesteś taki mądry, to powiedz jaka droga z jaką się tam krzyżuje. Widocznie ty nigdy nie czytałeś żadnych przepisów.
~Tomy M. 16-02-2010 0:21
Szkoda słów - najlepiej jak by zabrali wam wszystkim prawa jazdy.
~bulwers 16-02-2010 11:53
podsumowując każdy z nas kiedyś się uczył. Te osoby którym "elki" przeszkadzają mają problem bo gdy one sie uczyły to nie przeszkadzało im "żółwie" ale zgodne z przepisami tempo :) I dlatego żyjemy w takim kraju jaki jest, ponieważ kiedy ktoś robił coś co mu na rękę to sie zgadzała a jak inni już robią to źle i przeszkadza ;) Cała polska .. Pozdrawiam :)
grzegorz_n 16-02-2010 16:23
Stary człowiek i może... Jest rok 1984. Wczesna jesień. Robię akurat w NRD. To znaczy jestem na urlopie czy weekendzie w Polsce. W Jeleniej Górze oczywiście – moim mieście rodzinnym. Mam już dużego fiata i baluję w górach lub w okolicznych dyskotekach. Za kołnierz nie wylewam, bez gorzały, to dziewczyny nie ładne. I nie łatwe. Wracam skądś właśnie i kasztan czy jakiś piorun mi na przednią szybę spadł i potłukł w drobny mak. Na szczęście niedaleko dom na Szymanowskiego, to się dowlokę. Wchodzę do domu rodziców i mówię ojcu, że miałem pecha, musi odstąpić mi garaż na kilka dni. Ojciec kupił niedawno nowego „malucha” i garażował go w dole koło obecnego „Ronda”. Ojciec się wściekł i mówi, że pewnie jechałem po pijaku i uciekłem z miejsca wypadku. Chucham mu i przysięgam się na Boga, że nie byłam na towarach tylko miałem pecha. Idziemy do blaszaka, właściwie jedziemy moim rzęchem. Chcę wyjechać maluchem, ale ojciec broni się i drze mordę, że w żadnym wypadku – jeszcze mu jego cacko rozwalę. Odpalił i piłuje na jedynce koło mostu garbatego w prawo, ze trzysta metrów prosto i bez kierunkowskazu w prawo na Szymanowskiego. Potem w lewo pod krawężnik i chciał zaparkować pod 3-ką, żeby go widzieć z okna. Zaczął się zastanawiać gdzie jest hamulec i z nerwów dodał gazu. Przygrzmociliśmy w ścianę budynku. Ojciec trzasnął drzwiami i uciekł do domu. Koledzy akurat szli i się śmiali z „nowego malucha”. Tak to jest jak się prawo jazdy kupuje z szynkę. Ojciec miał 52 lata i nigdy nie jeździł. Jeździł parowozem w Celwiskozie, ale przestał jak go wykoleił po pijaku. Za mięso kupował sobie wczasy, sanatorium w Ciechocinku i załatwił mi wojsko. Robił w złotych czasach w rzeźni. Mogę to teraz powiedzieć, bo tatuś jest już w niebie i mogą mu naskoczyć. Ja też dzięki niemu wiele skorzystałem. Miałem chociaż dobrą metę przez kilka dni w garażu i organizowałem tam tanie randki w dezelowanym fiacie 125p. Pamiętam jak smakował mi tam seks oralny z jedną z pierwszych narzeczonych. Sąsiadką ówczesną, którą mam na naszej klasie obecnie. Nie powiem więcej, bo jest mężatką. Pamiętam jak pojechałem z kolegą na piknik do Sławy z zakładów mięsnych. Tam robił też mój brat bliźniak i się spóźnił na autobus, bo był pedantem. Ma to po ojcu. Pojechaliśmy bez niego, ale na jego konto. Byłem Jarek wówczas i zarywałem biurwy z rzeźni nad jeziorem. Spaliłem gitarę w ognisku i kąpałem się na waleta. Brat miał przerąbane potem w robocie. Kolega się lepiej rozpił i wstąpił do Świadków Jehowy. Dom sprzedał później dla jednego prokuratora. Tak było, tak jest i tak będzie z tymi Polakami. Za jajka i za kiełbasę wszystko się załatwiało i się załatwia do dzisiaj. Prawo jazdy też Panie Mirku. Stary człowiek i może. Jeszcze może. Albo mogą mu. Nadmuchać. Walczący z korupcją
~...instr... 23-02-2010 2:14
zgadzam sie z "bulwersem". Skupilismy sie na przepisach,a zapominamy dalej o problemie...wszyscy tak samo sie uczyli nawet POLICJANCI z drogowki...wszyscy tak samo wolno jezdzili tamowali ruch itd. i umiejetnosci nie mialy tu znaczenia,bo nikt nie wychodzi z L-ki z calym PRD w glowie...Dobrym rozwiazaniem byloby utworzenie WORDu np. w Boleslawcu,ktory skutecznie "odgonilby" L-ki z okolic Boleslawca,Lwowka,Lubania,czy Zgorzelca...Napewno ktos na tym straci...Glownie dlatego ze WORD jest jednostka samofinansujaca,ale dzieki takiemu zabiegowi zmniejszylaby sie ilosc zdawajacych spoza Jeleniej Góry,a co za tym idzie ilosc pojawiajacych sie L-ek na drodze zmalalaby do minimum...Pozdrawiam;)
~morf 23-02-2010 11:27
problemem nie sa kursanci a wlasnie instr ... sam mieszkam w sobieszowie i codziennie jade przez cale miasto do pracy, codziennie tez widze jak elki jada po 15/20 km/h dokladnie glownymi trasami miasta ... od wordu po kiepury ... inna sprawa ze chyba niema kotroli nad zakladaniem tego "biznesu" jelenia to jeden wielki plac manewrowy dla elek ... jednego dnia udalo mi sie naliczyc ponad 30 na trasie sobieszow-centrum ... kazda z predkoscia 20 km/h ...
~Jokerr 24-02-2010 11:53
Temat przysechł, a ja uzyskałem odpowiedź od tych co ewentualnie mogą karać za brak włączenia świateł kierunkowskazu. ---- Odpowiedź zamieszczona w całości --- """" Witam Pana! Problem , o którym Pan napisał budzi wiele kontrowersji. W naszej ocenie zarówno włączenie, jak i nie włączenie kierunkowskazu na tym specyficznym skrzyżowaniu będzie zgodne z przepisami. Osoba, która nie włączy kierunkowskazu nie popełnia wykroczenia. Z poważaniem Oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze podinsp. Edyta Bagrowska -------- """"""""" Jedno jest pewne, że jeżeli nie włączy się kierunkowskazu, to nie popełnia się wykroczenia !!! Nie popełnia też ten wykroczenia kto jadąc drogą główną na każdym ostrym zakręcie włącza kierunkowskaz, bo uważa, że zmienia kierunek jazdy. Ale z logiki wynika, że kierunkowskazu nie powinno się włączać, gdyż nie możemy wykonać żadnego innego manewru. Jedynym przypadkiem w którym należy użyć kierunkowskazu na tym połączeniu uklic, to jest zawrócenie czyli zjazd z ul. Powst.WLKP na ul. Lipową ! A więc tak jak pisałem, brak rzetelnej wiedzy powoduje wątpliwości, a jak ma się wątpliwości czy użyć kierunkowskazu czy nie to lepiej użyć bo to jest niekaralne ! przynajmniej tak interpretują nieznajomość przepisów instruktorzy !!! --- Co do nauki jazdy przeprowadzanej 20 - 30 lat temu.Faktem jest, że jest dużo więcej użytkowników dróg co powoduje większe utrudnienia. Nie mniej ja pamiętam ze swoich pierwszych lekcji, które były prowadzone na jakimś placu - instruktor mówił, będziecie dotąd jeździli po tym placyku aż uznam, że nie będziecie zagrożeniem dla innych użytkowników drug, bo jak już na te drogi wyjedziecie, to macie poruszać się z taka szybkością jak inne pojazdy. Ja wyjechałem po trzech godzinach na ulicę, byli i tacy którzy nie wyjechali wcale. Natomiast za paranoję uważam tabliczkę na tyle pojazdu na której pisze " to jest moja pierwsza godzina jazdy" a pojazd mknie z szybkością 10km/h - pozdrawiam instruktorów, tym razem bez logowania "Joker"
~Jokerr 24-02-2010 12:01
Co do samego WORD - to w MR podano informację, iż jeszcze w tym roku ma powstać filia w Bolesławcu, gdzieś przy dawnym dworcu czy może bazie PKS, czyli mieszkańcy J.G doczekają się, że w jakimś stopniu ilość L-ek się zmniejszy, fachowcy przewidują, że nawet o połowę. Jeżeli zrobiono by jeszcze filię w Kam. Górze i Lwówku, to zapewne liczba tych pojazdów spadałaby do ilości bardzo słabo odczuwalnej przez innych użytkowników dróg w jeleniej Górze
Joker 2-03-2010 21:11
A więc tak - nikt z moich wcześniejszych oponentów w dyskusji nie zamierza bronić swojego stanowiska ? Kochani, ani ~jg.s , Adam420, czy może ten cholernie mądry instruktor ? - A więc tak jak pisałem, ludzie którzy uczą innych jeździć samochodami, to są ludzie niedouczeni ! Natomiast Ci którzy zabierają głos w dyskusji, to są ludzie wyszkoleni zapewne przez tych mądrych instruktorów ! a odwoływanie się do logiki nie daje żadnego efektu. To cholerna żenada, że ludzie w XXI w. nie potrafią samodzielnie wyciągać wniosków, z przykrością muszę kochani stwierdzić, iż swoją inteligencją raczej nie przewyższacie dziecka ze szkoły podstawowej.
~Tuptuś 18-03-2010 17:14
A ja mam nadzieję, że ci instruktorzy wezmą się sami za naukę, zanim zajmą się nauczaniem innych. Problem jedynie w tym, że proponowany tutaj kodeks z komentarzem kosztuje prawie stówkę, więc ich nie będzie stać na taki wydatek. A więc nadal będą uczyć, że należy włączać kierunkowskaz, bez względu na to czy trzeba czy nie trzeba. Ich sposób myślenia jest bardziej prosty, bo nie ukarano nikogo za to, że włączył kierunkowskaz, natomiast tych co nie włączyli a zostali na tym przyłapani, ukarano. A więc włączać kierunkowskaz, włączać i jeszcze raz włączać, często ten niewłaściwy jak sam to zaobserwowałem przy połączeniu drogi jednokierunkowej prowadzącej od Cerfuru do JPII. Tam większość zamiast sygnalizować lewym kierunkowskazem włączenie się do ruchu sygnalizuje skręt w prawo. To zapewne ci instruktorzy.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group