Piątek, 7 maja
Imieniny: Benedykta, Ludmiły
Czytających: 5468
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Polska: Jeleniogórscy parlamentarzyści tłumaczą się z podwyżki dla siebie

Poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 9:54
Aktualizacja: Wtorek, 18 sierpnia 2020, 13:12
Autor: Przemek Kaczałko
Polska: Jeleniogórscy parlamentarzyści tłumaczą się z podwyżki dla siebie
Fot. Pixabay
Politycy od prawa do lewa bronią swojej decyzji o ogromnych podwyżkach uposażeń. Pytani przez nas o uzasadnienie dla swoich wyborców zgodnie zaczynają od podkreślenia, że chodzi też o samorządowców, ale w żaden sposób nie argumentują, czy i w jaki sposób zasłużyli na ponad 50 procent podwyżki.

W głosowaniu w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska (z nielicznymi wyjątkami), Nowa Lewica (z wyjątkiem partii Razem) i część PSL - głosowały za znacznymi podwyżkami. Było to głosowanie we własnej sprawie, co dodatkowo oburzyło wyborców. Dodatkowo, projekt zakłada też znaczny wzrost subwencji dla partii oraz wynagrodzenie dla Pierwszej Damy. Wśród posłów ziemi jeleniogórskiej również była zgodność: Marzena Machałek, Zofia Czernow, Robert Obaz i warszawianka Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska - głosowali za podwyżką dla siebie o 4,6 tys. zł (z 8,0 na 12,6 tys.). Senator Krzysztof Mróz również zapowiada, że poprze projekt.

Zofia Czernow (posłanka) z PO:

Ta ustawa pojawiła się nagle - była procedowana na Komisji Regulaminowej. Miałam bardzo duże wątpliwości, ale klub Koalicji Obywatelskiej, że poprzemy tę ustawę z tego względu, że w 80 proc. dotyczy ona samorządów. Przypomnę, że w 2018 roku rząd ograniczył wójtom, burmistrzom i prezydentom (ok. 4 tys. osób) wynagrodzenia o 20 procent. To jest niesprawiedliwe. Wiceministrowie mieli niskie wynagrodzenia i próbowano im to podwyższyć poprzez nagrody "pod stołem". Moim zdaniem takie sprawy należy uregulować. To powinno być przejrzyste, bo to hipokryzja udawać, że nie podwyższamy, a cały czas płacimy znacznie więcej. Nie było to dla mnie komfortowe - ciągle zastanawiam się, czy to była dobra decyzja, ale większość klubów poselskich doszła do wniosku, że należy to uporządkować. Posłom i senatorom w 2018 roku obniżono wynagrodzenia o 2 tysiące złotych. Powinno to być bardziej przedyskutowane - może wtedy nie wywoływałoby tak radykalnych interpretacji ludzi, którzy są oburzeni. Nie czuję się z tym dobrze, ale z drugiej strony uważam, że sprawa wymaga uporządkowania. Zobaczymy co z tym zrobi Senat. Wiem, że wyborcy opozycji są zniesmaczeni, ale trzeba brać odpowiedzialność za decyzję i ja ją biorę.

Robert Obaz (poseł) z Nowej Lewicy:

W większości ta podwyżka dotyczy samorządowców, którzy o to wnioskowali. Rozumiem, że żaden czas nie jest dobry na takie podwyżki. Było wiele dyskusji na ten temat, ale wcześniej PiS obciął o 20 procent uposażenia. Uważam, że powiązanie tego ze średnią krajową jest jak najbardziej dobre.

Krzysztof Mróz (senator) z PiS:

Każdy będzie to oceniać wedle własnego uznania. Wiem, że dla jednych podwyżki są duże, dla innych mniejsze, ale to cały pakiet zmiany wynagrodzeń dla prezydenta, premiera, wojewodów, ale także samorządowców, którzy mówili, że ich wynagrodzenia są niskie. Nienormalna jest sytuacja w ramach trójpodziału władzy, kiedy prezydent lub premier zarabiają mniej, niż sędziowie Sądu Najwyższego. To jest projekt, który Prawo i Sprawiedliwość popiera. To było także oczekiwanie samorządowców. Tak - będę głosować "za".

Twoja reakcja na artykuł?

4
4%
Cieszy
12
11%
Hahaha
1
1%
Nudzi
2
2%
Smuci
62
57%
Złości
28
26%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (94) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group