Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 28 kwietnia
Imieniny: Pawła, Piotra
Czytających: 17131
Zalogowanych: 68
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jarmark za friko - felieton

Niedziela, 23 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 24 września 2007, 8:15
Autor: TEJO
Jelenia Góra: Jarmark za friko - felieton
Fot. Archiwum
Co poradzicie kandydatom na posłów i senatorów?

Se o conselho tivesse valor, seria vendido, não dado – przekonuje portugalskie powiedzenie, że rada – gdyby miała wartość, to by się jej nie dawało, ale sprzedawało.

Na politycznej scenie Polski i Jeleniej Góry mamy festiwal obietnic przedwyborczych, który – niczym jarmark staroci i osobliwości – przy każdych wyborach odświeża swoje stragany. Z nieświeżym nieco towarem, co różni ten polityczny kiermasz od uroku eksponatów wydarzenia na jeleniogórskim rynku.

Jakie to są obietnice, rozpisywać się nie muszę, bo zawsze są mniej więcej takie same: prostowanie szyn do Wrocławia, aby mógł nimi pojechać nimi francuski TGV, uczynienie z Cieplic uzdrowiska Baden Baden, znaczy się Cieplice Cieplice, czyli SPA (nawiasem pisząc już nim zostało na angielskojęzycznej wersji urzędowej strony miasta) poprzez budowę aquaparku, i tym podobne zapowiedzi niekończącego się dobrobytu Bobrem i Kamienną płynącego.

Od pomysłu do przemysłu droga bardzo daleka, że nawet TGV opóźnienia nie nadgoni, a co dopiero politycy, w których gardłach dużo frazesów, a konkretów – namiastka.

Z drugiej strony gorąco niczym w grudniu na Azorach może się zrobić na naszym forum, kiedy szanowni Internauci politykom coś poradzą. Poradzić mogą różnie. Od skrajnych rad, aby kandydaci – zamiast do Parlamentu – udali się w kosmos, poprzez bardziej poważne zalecenia i oczekiwania ludu wyborczego, aż do kompletnego zjechania rządzących teraz i przedtem za to, że ciągnie ich tylko do stołków. I nic więcej.

Jak wspomniałem, Portugalczycy (zapomniano, że to oni pierwsi podbili świat) ukuli mądre powiedzonko, które nad Bobrem jakoś pozostaje nieznane. Gdyby rada miała wartość, to by się ją sprzedawało. Choćby w poradnikach książkowych, które – choć czasem grosze – ale jednak coś kosztują. Lub zatrudniając na świetnych posadach doradców.
Lech Kaczyński zatrudnił Nelly Rokitę, to może Marek Obrębalski da fuchę… no właśnie, może mi podpowiecie, komu.

Rodacy Vasco da Gama (lub - jeśli młodsze pokolenie woli - Cristiano Ronaldo) twierdzą, że rady to najczęściej trefny towar, wpychany za friko. Dlaczego? Pojęcia nie mam, wszak i rady mądre bywają. I dobre. Jak Wujek Dobra Rada, na przykład.

W każdym razie radząc można mieć niezłe pole do popisu, choć trudno na tym zarobić te kilka centymów. Ale można za to dać upust swojej wyobraźni zupełnie za darmo.

Sądzę, że nasi kandydaci na posłów i senatorów – choć może tego po sobie nie pokazują – są szalenie zainteresowani tym, co lud chce im poradzić. Może z tych rad stworzą sobie program wyborczy? Nie wiem. Jednego jestem pewien: na pewno za te rady nie zapłacą.

Ale poradzić zawsze można. Do czego serdecznie Was, Szanowni Internauci, zachęcam.

Sonda

Te imiona noworodków królowały w marcu 2026 r. w Jeleniej Górze. Które byście wybrali?

Oddanych
głosów
461
Zofia
34%
Rozalia
14%
Julia
39%
Mia
13%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zmiany klimatu w Polsce – Zobacz je na własne oczy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kowary mają nowe muzeum na dworcu
 
Czechy
Liberec – perła północnych Czech
 
Aktualności
Pojadą kolarze, będą utrudnienia
 
112
Wypadek paralotniarza na Górze Szybowcowej
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group