• Piątek, 6 grudnia 2019
  • Godz. 3:38
  • Imieniny: Emiliana, Mikołaja, Jaremy
  • Czytających: 3008
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Jan Kotlarski: A jednak jestem!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 21 marca 2011, 8:38
Aktualizacja: Wtorek, 22 marca 2011, 21:17
Autor: TEJO
Jan Kotlarski. Biuro Wystaw Artystycznych. 14 maja 2008 roku.
Fot. TEJO
W rocznicę odejścia artysty fotografika Jana Kotlarskiego w Książnicy Karkonoskiej (Galeria Małych Form) otwarta zostanie wystawa, która zada kłam bolesnej prawdzie, że pana Jana wśród nas już nie ma. Ekspozycja o tytule przekornym: „A jednak jestem!”. Byt fotografika uwiecznił się dzięki jego dziełu. Jakże prawdziwe w tym jest stwierdzenie: non omnis moriar!

Ten lekarz i fotografik, a może fotografik i lekarz (doprawdy trudno tu o odpowiednią precedencję) jest postacią wybitną w panteonie twórców powojennej Jeleniej Góry. Wprawdzie tę wybitność wielu dostrzegło dopiero wtedy, kiedy Autor niezliczonych zdjęć dokumentalnych i artystycznych odszedł do Domu Pana, jednak jest ona niezaprzeczalna. Jan Kotlarski fotografował dużo i niemal wszystko.

Z racji swojego zawodu przemycał aparat do szpitala, gdzie powstała ujmująco realistyczna seria dokumentów. Był wybitnym twórcą aktu wpisanego w krajobrazy Karkonoszy. Wreszcie z pasją i oddaniem fotografował dziedzictwo kultury naszego regionu: pałace i świątynie. Z tego znany był najbardziej. A przecież wykonywał także wiele innych zdjęć ilustrujących codzienność trudnych lat 80., zdjęć reporterskich po latach wzbogaconych o wartość archiwalnego, bezcennego dokumentu.

Ten nadzwyczaj spokojny i cichy Człowiek krył w sobie potencjał twórczy, jakiego wielu parających się fotografią mogło Mu pozazdrościć. Wszechstronnie aktywny: działał w kilku organizacjach fotograficznych (ZPAF, JTF), był radnym miejskim w latach 1998 – 2002, Ministerstwo Kultury uczyniło Go rzeczoznawcą fotografii artystycznej.

I choć przez ostatnie lata ziemskiego pielgrzymowania musiał także zmagać się z ciężarem choroby, nie opuszczała Go pogoda ducha i przejrzystość spojrzenia. Zmarł rok temu: 22 marca. Spoczął na cmentarzu komunalnym przy ulicy Sudeckiej blisko swoich rodziców, z którymi w 1947 roku przybył do Jeleniej Góry. Naszemu miastu pozostał wierny do końca. I wciąż jest wierny, bo przecież pan Jan po prostu jest!

O tym, że pan Jan Kotlarski jest wśród nas, z całą pewnością będzie można przekonać się w nadchodzący wtorek (22 marca) w Galerii Małych Form Książnicy Karkonoskiej. Będą zdjęcia, wspomnienia i filmy. Początek wernisażu o godz. 17. 30. Dziś o godz. 15 w kaplicy Szpitala Wojewódzkiego odprawiona zostanie msza święta w intencji Pana Jana.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~grr 22-03-2011 0:32
z jego wnukiem (a moze prawnukiem) tomkiem chodzilem do podstawowki, co sie z toba teraz dzieje tomku m.???
~mim 22-03-2011 8:03
Chyba z siostrzeńcem....
~tytus 22-03-2011 16:57
Janku Drogi, nigdy o Tobie nie zapomnimy.Dzięki takim Ludziom jak Ty Świat był lepszy i Jelenia Góra była miastem o którym mówiło się ,że jest to ośrodek kultury i sztuki. A dzisiaj ogarnia nas szarzyzna , smutek i perspektywa straconych złudzeń i płonnych nadziei. Jak odejdzie jeszcze paru Twoich znajomych i przyjaciół pozostanie tu kulturalna pustynia na której dobrze czują się tylko twórcy miernoty i kiczu, mający przekonanie o swojej misji i "wielkich talentach".
~max 22-03-2011 18:09
Masz rację ~tytus wyjaławiam nas kulturalnie mizerny poziom "redaktorków" jelonki...
~grr 23-03-2011 1:11
no to niech bedzie ze z siostrzencem, co sie teraz dzieje z tomkiem?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group