Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 4 kwietnia
Imieniny: Benedykta, Wacława
Czytających: 10485
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Jan Kotlarski: A jednak jestem!

Poniedziałek, 21 marca 2011, 8:38
Aktualizacja: Wtorek, 22 marca 2011, 21:17
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Jan Kotlarski: A jednak jestem!
Jan Kotlarski. Biuro Wystaw Artystycznych. 14 maja 2008 roku.
Fot. TEJO
W rocznicę odejścia artysty fotografika Jana Kotlarskiego w Książnicy Karkonoskiej (Galeria Małych Form) otwarta zostanie wystawa, która zada kłam bolesnej prawdzie, że pana Jana wśród nas już nie ma. Ekspozycja o tytule przekornym: „A jednak jestem!”. Byt fotografika uwiecznił się dzięki jego dziełu. Jakże prawdziwe w tym jest stwierdzenie: non omnis moriar!

Ten lekarz i fotografik, a może fotografik i lekarz (doprawdy trudno tu o odpowiednią precedencję) jest postacią wybitną w panteonie twórców powojennej Jeleniej Góry. Wprawdzie tę wybitność wielu dostrzegło dopiero wtedy, kiedy Autor niezliczonych zdjęć dokumentalnych i artystycznych odszedł do Domu Pana, jednak jest ona niezaprzeczalna. Jan Kotlarski fotografował dużo i niemal wszystko.

Z racji swojego zawodu przemycał aparat do szpitala, gdzie powstała ujmująco realistyczna seria dokumentów. Był wybitnym twórcą aktu wpisanego w krajobrazy Karkonoszy. Wreszcie z pasją i oddaniem fotografował dziedzictwo kultury naszego regionu: pałace i świątynie. Z tego znany był najbardziej. A przecież wykonywał także wiele innych zdjęć ilustrujących codzienność trudnych lat 80., zdjęć reporterskich po latach wzbogaconych o wartość archiwalnego, bezcennego dokumentu.

Ten nadzwyczaj spokojny i cichy Człowiek krył w sobie potencjał twórczy, jakiego wielu parających się fotografią mogło Mu pozazdrościć. Wszechstronnie aktywny: działał w kilku organizacjach fotograficznych (ZPAF, JTF), był radnym miejskim w latach 1998 – 2002, Ministerstwo Kultury uczyniło Go rzeczoznawcą fotografii artystycznej.

I choć przez ostatnie lata ziemskiego pielgrzymowania musiał także zmagać się z ciężarem choroby, nie opuszczała Go pogoda ducha i przejrzystość spojrzenia. Zmarł rok temu: 22 marca. Spoczął na cmentarzu komunalnym przy ulicy Sudeckiej blisko swoich rodziców, z którymi w 1947 roku przybył do Jeleniej Góry. Naszemu miastu pozostał wierny do końca. I wciąż jest wierny, bo przecież pan Jan po prostu jest!

O tym, że pan Jan Kotlarski jest wśród nas, z całą pewnością będzie można przekonać się w nadchodzący wtorek (22 marca) w Galerii Małych Form Książnicy Karkonoskiej. Będą zdjęcia, wspomnienia i filmy. Początek wernisażu o godz. 17. 30. Dziś o godz. 15 w kaplicy Szpitala Wojewódzkiego odprawiona zostanie msza święta w intencji Pana Jana.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
200
Brawura kierowców
64%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
4%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz to w kuchni... To po cichu niszczy Twoje nerki
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
 
Kultura
Natalia śpiewa Bajm
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret Młodości – Teoria przewlekłego zapalenia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group