Poniedziałek, 27 września
Imieniny: Kosmy, Damiana
Czytających: 6698
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Idzie sucha groza

Czwartek, 19 kwietnia 2007, 0:00
Autor: TEJO
Kotlina Jeleniogórska: Idzie sucha groza
Fot. Krzysztof Knitter
Zapowiadany deszcz nie spadł. Będzie susza w lasach i posucha w kranach?

Wystarczy małe zarzewie ognia, a łąki płoną jak stóg wysuszonego siana. – Wszędzie sucho, jak pieprz – mówią strażacy, którzy znów muszą wyjeżdżać, aby gasić mniejsze lub większe pożary nieużytków. Ostatnio paliło się w okolicach Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej blisko ul. Jana Pawła II. Pożar niegroźny, ale uświadamiający niebezpieczeństwo zjawiska.

Nadleśnictwa alarmują, że coraz bardziej sucha jest ściółka leśna. – Łagodna zima, mało śniegu, a teraz uciążliwy brak deszczu robią swoje – usłyszeliśmy. Zakazu wstępu do lasów jeszcze nie ma, ale jeśli dobrze nie popada, możliwe, że zostanie wprowadzony. – Podczas wiosennych spacerów i wycieczek do lasów lepiej nie palić ognisk, ani nie wyrzucać niedogaszonych niedopałków – radzą strażnicy leśni. Palenie ognisk, czy rozpalanie grilla w miejscach, które nie są do tego przeznaczone, będzie karane.

Niebezpieczeństwo pożaru zwiększają także próchniejące wiatrołomy, pozostałości po styczniowych huraganach. Nie zostały jeszcze wszędzie posprzątane. Ciepła zima zniechęciła też zbieraczy drewna w lasach, którzy ich części położone bliżej osiedli „czyścili” ze starych pni oraz konarów.

<b> Oszczędzaj wodę </b>
Na razie nie grozi nam gwałtowny spadek poziomu wód gruntowych i obniżenie ciśnienia w wodociągach. Prognozy są jednak bardziej pesymistyczne, bo nadchodzące tygodnie deszczu nie przyniosą. – Sytuacja może skomplikować się latem – przewidują pracownicy spółki „Wodnik”.

Choć nie jest to dobra rada dla finansów przedsiębiorstwa „Wodnik”, lepiej wodę oszczędzać: nie przeznaczać tej płynącej rurami wodociągowymi do mycia samochodów i podlewania ogródków. W tym względzie świadomość jeleniogórzan, zwłaszcza tych, którzy mają zainstalowane wodomierze, wzrosła. Jednak nie tam, gdzie za wodę płaci się ryczałtem lub zalega z płatnościami.

Jak mówi Stanisław Dziedzic, prezes „Wodnika”, wielu lokatorów, szczególnie tych, którzy zalegają z opłatami za wodę – wodomierza nie chce.
Wiedzą, że taki licznik wody oznacza koniec oszczędzania kosztem sąsiadów.

Poza tym za wodomierz trzeba zapłacić. “Wodnik” proponuje wprawdzie dogodne warunki, nie bierze opłat za zainstalowanie, ale ubożsi lokatorzy nie bardzo mogą sobie pozwolić na taki wydatek. Są też domy – i wcale nie jest ich mało – w których rury wodociągowe są w tak złym stanie, że nie da się do nich wpiąć wodomierza. Najpierw trzeba byłoby wyremontować instalacje.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group