Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 4 lutego
Imieniny: Andrzeja, Joanny, Weroniki
Czytających: 14732
Zalogowanych: 95
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Idą wakacje – Chiny hitem

Sobota, 14 czerwca 2008, 8:22
Aktualizacja: 9:37
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Idą wakacje – Chiny hitem
Fot. TEJO
Barwną opowieścią o Dachu Świata Stanisław Dąbrowski zachęcał w piątek jeleniogórzan do odwiedzenia państwa środka. Chiny otwierają się na ludzi i nie są komunistycznym skansenem. Podróżnik podzielił się swoimi wrażeniami, między innymi, z Tybetu.

Eskapada do Chin nie jest tania, ale mimo wszystko warto tam lecieć – mówi Stanisław Dąbrowski, podróżnik, przewodnik i fotografik. Świat przed nim nie ma tajemnic. Zwiedził już 60 krajów. W Chinach był 10 razy, dwa w tym roku. – Jeszcze mnie czekają kolejne dwa wyjazdy – zapowiada.

Przyjemność zobaczenia Wielkiego Muru kosztuje około siedmiu tysięcy złotych. O około dwa tysięce więcej trzeba zapłacić, jeśli do wycieczki wliczony jest Tybet. Czas wycieczki to dwa tygodnie. Lot do Pekinu trwa 16 godzin.

Suma nie na każdą kieszeń? – Jednym z moich turystów był emeryt, który na tę wyprawę odkładał ze swojej mizernej emerytury przez 10 lat – mówił S. Dąbrowski. – Był bardzo skromny i chłonął to, co zobaczył. W przeciwieństwie do nowobogackich turystów, którzy Chińczyków traktowali z pogardą – dodał.

Podczas prelekcji „Stachu na Dachu (Świata)”, na którą Stanisław Dąbrowski zaprosił chętnych do Muzeum Karkonoskiego, barwnie i dowcipnie opowiadał o codzienności w Chinach i swoich wrażeniach. Zgromadzeni usłyszeli, między innymi, o misiu panda, chińskim symbolu, wręczanym jako nietypowy prezent VIP-om, którzy odwiedzają Chiny. Każdy z nich za dar musi zapłacić milion dolarów, ale czynią to chętnie, bo pandy są rzadkim gatunkiem.

Dąbrowski opowiedział o kuchni, podzielił się swoimi przeżyciami z Tybetu, mówił o mnichach, w tym – uwaga – oszustach, którzy przebierają się w habity i naciągają turystów na jałmużnę. Swoją gawędę ilustrował pokazem slajdów. – Zawsze zabieram ze sobą aparat i uwieczniam chwile – mówił podróżnik.

Tych, którzy chcieliby się do Chin wybrać, Stanisław Dąbrowski ostrzega, że lepiej nie robić tego teraz. Jest za gorąco i w równie gorączkowym tempie trwają przygotowania do olimpiady. Do państwa środka lepiej lecieć wiosną lub jesienią, kiedy pogoda jest bardziej przychylna.

Podróżnik obala mity. – Wielu z nas uważa, że Chiny to komunistyczny skansen Mao Tse-Tunga, a to nieprawda – dementuje S. Dąbrowski. Podkreśla, że nie spotkał się ani razu z nieprzychylną postawą gospodarzy. Są zawsze bardzo mili, a w Chinach nie ma tzw. stref turystycznych i zamkniętych dla gości obszarów (poza terenami zmilitaryzowanymi). – Jeśli tam jestem, staram się chodzić wszędzie i moim turystom radzę to samo – usłyszeliśmy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy szukasz swoich szans na wygraną w grach Lotto?

Oddanych
głosów
172
Tak, regularnie
24%
Tak, ale tylko przy dużych kumulacjach
29%
Nie, nigdy
47%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Jak będzie wyglądać rozbudowa autostrady A4?
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
112
Zderzenie na Wolności
 
Aktualności
Nasz region na planie nowego serialu Netflixa
 
Karkonosze
Śnieżka i księżyc
 
Aktualności
Festyn w Mysłakowicach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group