• Wtorek, 22 października 2019
  • Godz. 7:41
  • Imieniny: Korduli, Filipa, Halki, Salomei
  • Czytających: 2610
  • Zalogowanych: 3
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Horror w domu dziecka

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 3 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 3 kwietnia 2007, 16:58
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Dyrektorka Rodzinnego Domu Dziecka znęcała się nad swoimi wychowankami. Stanie przed sądem. Grozi jej kara do pięciu lat więzienia.

Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze skierowała akt oskarżenia przeciwko Karin P. – Dyrektorka Rodzinnego Domu Dziecka w Jeleniej Górze znęcała się nad swoimi podopiecznymi: Karoliną B. i rodzeństwem Błażejem, Natalią oraz
Dawidem Ż. – poinformowała rzeczniczka jeleniogórskiej Prokuratury Okręgowej prok. Ewa Węglarowicz-Makowska.
Oskarżona została zawieszona w czynnościach służbowych.

Zarzuty są poważne. Z zeznań dzieci wynika, że dyrektorka biła je po twarzy i poniżała psychicznie. Stosowała bolesne kary cielesne w postaci nie tylko bicia, ale i wbijania ostrych paznokci w pokrzywdzonych wychowanków.
Wydzielała jedzenie, wyzywała obelżywymi słowami, zakazywała dostępu do lodówki. Kiedy któreś z dzieci coś przeskrobało, nie dostawało za karę kolacji.
Potwierdziło to śledztwo oraz badania biegłych psychologów, których zdaniem pokrzywdzeni wychowankowie Rodzinnego Domu Dziecka nie mają tendencji do konfabulacji.

Prokuratorzy ustalili także, że zimą dzieci były ubierane za lekko i często w brudną bieliznę, bo nie miały rzeczy na zmianę. Kiedy w domu nikogo nie było, nie mogły tam same przebywać i spędzały czas na podwórku niezależnie od pogody.
Ewa Węglarowicz-Makowska podkreśliła, że oskarżona dyrektorka Karin P. ma także swoje dzieci. Traktowała je zupełnie inaczej niż wychowanków przebywających w Rodzinnym Domu Dziecka, który prowadziła.

Karin P. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Potwierdziła, że czasami karciła dzieci, ale zdarza się to w każdej rodzinie. Utrzymuje, że pokrzywdzeni chłopcy i dziewczęta byli zadowoleni – jej zdaniem – z opieki w placówce.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~mily 3-04-2007 16:34
no to chyba ta pani sama była skrzywdzona pracą w tym domu dziecka . szkoda tych młodych podopiecznych a pani pewno nie zaszkodzi więcej dzieciakom
~Słonko 3-04-2007 16:40
Paranoja!! Jak tak można!! Dzieci nie miały swojego domu, myśląc, że w nowym znajdą schronienie, znalazły tam natomiast piekło!! Dyrektorke potraktować tak jak ona te dzieci!!
~czytelnik 3-04-2007 19:51
Spoko, spoko! 2 - 3 lata temu też byla podobna sprawa i okazalo się że smarkacze wszystko sobie wymyślili. A swoją drogą to coś tu nie gra, bo skoro karac nie wolno to po co ona się przyznawala, że karcila. Coś tu śmierdzi! Fuuuu!
~xxx 3-04-2007 20:48
Przykro się to czyta,dosyc ze te dzieci zostały skrzywdzone przez rodziców lub ich nie miały to jeszcze muszą przechodzić takie piekło w rodzinnym domu dziecka. ..Wstyd i hańba dosyć tego !!!!!!!!! a miały mieć tak dobrze jak we własnym domu .
~nico 3-04-2007 22:06
Po ukladach dostanie wyrok w zawiasach, albo wogole. "sprawiedliwosci" jak zwykle w polsce stanie sie zadosc. Smiechu warte.
~goda 3-04-2007 22:13
jestem w szoku czytając ten artykuł chyba znam karinę chodziłyśmy razem do szkoły średniej jej rodzice prowadzili również rodzinny dom dziecka w cieplicach karina była zawsze dziwna jej zachowanie nie było zawsze normalne kiedy dowiedzieliśmy się że nasza koleżanka ze szkoły medycznej karina prowadzi rodzinny dom dziecka byliśmy mocno zdziwieni przecież ona nie jest normalna,,,,,,,, teraz nasze obawy z lat szkolnych się potwierdziły jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi może krzywdzę koleżankę może to nie ta osoba
~Tenia 4-04-2007 1:04
A może tej Babie trzeba natłuc po gębie, za to co bibi dzieciom
~olka 4-04-2007 9:35
Znam te dzieic wiem że nie kłamią czesto sie na to skarżyły matce, której ograniczono prawa rodzicielskie(ale jej jako wyrodnej matce -nikt nie wierzył)Np. matka dostawała dzieic na całe dwa miesiace wakacji-nie otrzymywała na ich utrzymanie nawet dosłownego grosza, a przecież Pani Karina otrzymywała pieniążki na ich utrzymanie również w miesiacach wakacyjnych.!!!
~Arek 4-04-2007 9:36
ty "goda" ale prowokacje mozesz robic na swej rodzinej "dzielnicy neostrady" a nie z powaznego problemu!
~TATO1 4-04-2007 10:23
Wy się nie znacie. Dyrektorka była dobra, tylko te dzieci były złe!
~Asika 4-04-2007 12:08
ja równiez znam te dzieci i znam Pania Karinę, miałam okazję miec praktykę w tym domu. Dzieci rolują soboie wszystkich koło palca i ciekawe skąd "olka" wie że matka rodzeństwa nie otrzymywała pieniędzy? Co się tyczy wakacji to u matki spędzały raptem kilka dni bo potem je oddawała z powrotem do domu dziecka a pieniązki otrzymywała bo bylam nawet tego świadkiem. A Panu Moderatorowi dziwie się że zamieszcza wypowiedzi łamiące prawo np. "goda" art. 212 KK Wszyscy się mocno oburzacie ale prawdy nie znacie. Ja zeznawałam w tej sprawie na policji i mam jako takie rozeznanie.
~osoba znajaca ta sprawe od srodka 4-04-2007 12:44
Do Asiki - nie zna pani prawa z tego co widze, art. 212 kk tu nie zachodzi. Jesli broni pani ta osobe to proponowalbym byc raczej uczciwym w swoich zeznaniach na policji, jesli faktycznie one mialy miejsce :)
~ewelka76@tlen.pl 4-04-2007 13:05
Pani Dyrektor????? - chyba DYKTATOR!!!!! tfu!
~paulinka 4-04-2007 13:22
Czytając ten artykuł aż mi dreszcze przechodza pi plecach jak tak można!!!!!!! nie dostc ze dzieci mają trudne dzieciństwo z powodu pobytu z domu dziecka to jeszcze tam sie dzieja takie rzeczy!!! ta wariatka ma in stwożyć do w którym będe dzieci czyły sie bezpieczie a ona prowadzi tam piekło
~kolisia 4-04-2007 15:04
wiecie co jestescie smieszni. znie znacie sprawy a komentujecie. tak sie sklada ze znam sprawe dosc dokladnie i po pierwsze nie ejst to zaden dom dziecka tylko noramlana rodzina a po drugie nic takiego tam sie nigdy nie dzialo. Dzieci maja po prostu dosc wybujałą wyobraznie i tyle. znam wiele dzieci z domu dziecka i takie dzieci mają poprostu psychikę ktorą zrozumiec jest dosc ciezko. nastepnym razem sie zastanowcie jesli cos napiszecie :/
~tak sobie to ja 4-04-2007 19:37
Ale wszyscy wtajemniczeni, sami specjalisci od psychiki. Bizar....
~goda 4-04-2007 21:24
myślę że to nie jest z mojej strony żadna prowokacja to niestety jest prawda autor tego artykułu "horror w domu dziecka" napewno wieział co pisze .nie można pisać czegoś tak publicznego jak ten artyuł nie znając prawdy. myslę że dzięki takim ludziom możemy dowiedzieć się wiele prawy również o karinie tym dzieciom trzeba jak najszybciej pomóc zanim wydarzy się tragedia
~goda 4-04-2007 21:24
myślę że to nie jest z mojej strony żadna prowokacja to niestety jest prawda autor tego artykułu "horror w domu dziecka" napewno wieział co pisze .nie można pisać czegoś tak publicznego jak ten artyuł nie znając prawdy. myslę że dzięki takim ludziom możemy dowiedzieć się wiele prawy również o karinie tym dzieciom trzeba jak najszybciej pomóc zanim wydarzy się tragedia
~ciekawa 5-04-2007 10:44
To juz kolejny rodzinny dom dziecka, który się nie sprawdził w Cieplicach, a ten który jeszcze jest na PCK też z tego co wiem nie najlepiej wywiązuje sie z opieki nad dziećmi. Może więc trzeba sie zastanowić nad tym problemem powaznie, a nie dązyć do "miłości" na siłę i za pieniadze(rodzina otrzymuje ponad 1000 zł na jedno dziecko, kto w normalnej rodzinie tyle dostaje....?). Z jednej strony dązy się do zamykania państwowych domów dziecka, bo są duże, placówkowe. Ale tam przynajmniej ludzie pracują i wychodzą do własnych domów, mają czas na odreagowanie i wypoczynek. Wiem, że praca z dziećmi jest trudna, męcząca, a dzieci te nie zawsze są wdzięczne. Potrafią czasami być bardzo okrutne i złośliwe. We własnych domach przeżywają koszmary, ale nikt "obcy" nie ma według nich prawa ich nakrzyczeć, coś kazać, w ich mniemaniu wszystko im się należ. Więc nie potępiajcie jednej kobiety, ale spójrzcie na to całościowo. Zawsze są dwie prawdy. Szkoda tylko, ze w naszym kraju większe prawa mają dzieci niż nauczyciele, rodzice i opiekunowie, itp.
~ktoś 5-04-2007 18:46
To rzeczywiście śmieszne co wypisujecie. Nie znacie się i wychodzą wam glupoty. Wiem coś o tym. Otóż na dzieci w takim domu nie dostaje sie 1000 lecz połowe mniej - 500 zlotych. Dziecko przychodzi do takiej placówki bez niczego - bez ubrań, bez zabawek, tak jak stoi. Na poczatek trzeba z wlasnej kieszeni kupic mu wszystko. A tak w ogole to policzcie sobie sami, ile kosztuje was miesieczne utrzymanie dziecka. A na swieta prezenty tez sie im kupuje, na wakacje się je na kolonie czy wycieczki wysyła, na początek roku książki się kupuje. To wszystko kosztuje.Także nie przekonuje mnie tekst, że ktoś to robi dla pieniedzy. A poza tym uważam że takie domy są potrzebne. Osobiście znam jednego chłopca, który od urodzenia był w domu dziecka, a w wieku 13 lat trafił do takiego rodzinnego domu. Któregoś razu wybrał się ze swoją nową mamą do piekarni i był w szoku, kiedy zobaczył chleb w całości. Mówił że pierwszy raz widzi coś takiego, zawsze widzial tylko gotowe, posmarowane kromki. W nowym domu nauczył się wszystkiego - gotowania, sprzątania a także - jak sam mówi - miłości. I piecze super ciasta. A dzieciaki to wszyscy wiedza jakie są. Gazety ewidentnie trzymają tylko jedna strone. Czemu nie ma wiecej argumentów od drugiej strony, od pani Kariny, od rodziny, znajomych czy sąsiadów, a nawet nauczycieli? Oni w końcu wiedzą najlepiej jak było naprawdę. A z takimi komentarzami jakie pisze mily, slonko czy goda radze się wstrzymać do zakończenia sprawy.
~ciekawy 5-04-2007 20:05
dot. "ciekawej", słyszałem, z tego co wiem, że nic ciekawa nie wiesz, poza tym, że wydaje ci się ,że coś wiesz. Rażą cię dzieci, czy pieniądze? Pozatym, czytając ten artykół mam bardzo mieszane uczucia. Zastanawiam się, czy jeśli będzie to nieprawdą to czy ktoś posprząta ten smród. A wogóle autor tego artykółu też musi zarobić. Kto przeczyta coś składnego i miłego? Po co, przecież nic tam się nie dzieje, a pieniędzy z tego nie będzie.
~ciekawy 5-04-2007 20:08
dot." ciekawej", żona mi powiedziała, żebyś się garami zajeła a nie pisaniem komentarzy.
~mało_ciekawa 5-04-2007 22:29
Artykuł, który dane mi było tu przeczytać jest dla mnie osobiście szokiem, ale nie ze względu na jego treść, ale na bardzo powierzchowne i tendencyjne potraktowanie temetu ( było, nie było bardzo poważnego i ze wzgledu na jego charakter, bez wątpienia chwytajacego czytelników za serce).Czytając tą zgoła watpliwie przyjemną lekturę, można odnieść wrażenie, iż autor chyba nie dość wnikliwie wgryzł sie w temat. Wg. mnie nie można w wypowiedziach prasowych skazywać ludzi, uznając ich winę, bez praworządnej oceny sądu, a czytając ten artykuł, ma się odczucie, że Panią Karinę już "uznano winną"! Dlatego też Drogi Autorze tego "horroru" na stronach "Jelonki", zanim coś napiszesz po raz kolejny, dokładniej zbadaj temet, bo taką pisaniną nie tylko krzywdzisz Panią Karinę P. i jej rodzinę, ale również dzieci, które przebywały w tej RODZNIE. Pani, Droga Pani Karino chciałam powiedzieć, że niezbyt chce mi sie wierzyć w to co przeczytałam i dlatego życzę Pani dużo wytrawałości w tej jak się idzie domysleć, trudnej i jak widać, nierównej walce. Pozdrawiam Panią i jej Rodzinę serdecznie. Głowa do góry:)
~Do"ciekawy" 5-04-2007 22:31
Moja zona dodala,zebys pomogl swojej przy zmywaniu,potem mozesz pisac.
~znajoma 6-04-2007 8:37
całkiem ciekawie robi sie na tej stronce widzę coraz więcej pozytywnych komentarzy i dobrze bo też trzymam kciuki za panią Karinę a co do komentarza "gody" to że tobie się w życiu nie powiodło noi skoro zazdrościsz tej kobiecie to nie wypisuj tego na forum wszyskich bo zaczyna mi się ciebie robić żal.A co do "ciekawej" to znam tę rodzine jak i tą na PCK to wspaniali ludzie gdyby każdy mógł tak pomagać dzieci jak oni to było by świetnie nie oskarżajcie ludzi skoro nie znacie sprawy Pozdrowionka dla rodzinki z PCK jak i Pani KArinki trzymam za Panią kciuki!!!
~do KTOS o 18:46, tez KTOS 6-04-2007 11:01
Cudownie zreferowalas, chociaz nauczyl sie gotowania i sprzatania. Od tego sa dzieci w domach rodzinnych?
~znajoma 6-04-2007 11:49
do Ktoś o 18:45 ile ty człowieku masz lat to że twoja matka niczego cię nie uczy i nie nauczyła to jest mi ciebie bardzo przykro jak ty sobie poradzi jak dorośniesz a tak pozatym to jak myślisz co się robi w takich rodzinnych domach??? Leży plackieiem i nic nie robi a najlepiej żeby była jeszcze sprzątaczka, gosposia i kucharka która usługiwałaby tym dzieciakom, współczóję Pani Karinie że musiała przechodzić przez piekło dzięki takim dzieciakom ale mam nadzieję, że się Pani tym nie przejmuje bo takie oskarżenia to dla mnie bzdury poprostu śmiechu warte to jest jakaś kpina żeby robić z takich rzeczy poważną sprawę a najlepsze jest to że ten artkuł już osądził Panią Karinę i to jakim PRAWEM!!!!!!
~nowa 25-04-2007 20:44
W RDD na dziecko dostaje się 530 zł. Wszystko trzeba kupić na przyjęcie dziecka samemu. Mieszkanie - kolos mieszkanie, trzeba też mieć swoje własnościowe. RDD ma stworzyć rodzinę - w normalnej każdy ma obowiązki i prawa. Dzieci z dd są trudne, fakt, nie mają łatwo. Często piją, palą, przeklinają, uciekają, kradną. Jeśli się zaczyna wychowywać, czyli stawiać granice, np. nie dać pieniędzy na papierosy, mogą wymyślić wszystko, ot tak, na złość. Czy dyrektorka krzyknęła? Pewnie tak - jak każda matka, która najbardziej nawet kocha swoje dziecko! Czy stawiała zakazy, wymagała, karała (nie obejrzysz telewizji, nie pójdziesz do kolegi, nie dostaniesz na batona)? - pewnie tak, jak każda matka! Czy to dobrze? Tak, na tym także polega wychowanie. Z artykułu tak naprawdę dowiedzieliśmy się kilku plotek, żadnych natomiast faktów. Nikt z nas tam nie był i nie widział. A ci, co widzieli - mówią i jakoś to nie pokrywa się z rewelacjami autora. Szkoda, że zabija się dobro, poświęcenie, że zabiera się możliwość normalnego startu w życie dla tylu dzieci... Mam nadzieję, że dowiemy się wszyscy prawdy, tej prawdziwej.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group