Do zdarzenia doszło dziś przed godz. 13 w jednym z bloków przy ulicy Sygietyńskiego na Zabobrzu. Wezwano tam policję pod pretekstem rzekomego bicia dziecka przez jedną z lokatorek. Na miejscu okazało się, że 11-latka nikt nie bije, ale jego matka nadużywa alkoholu.
– Policjant, który wszedł do mieszkania na 9. piętrze, zastał lokatorkę siedzącą na parapecie otwartego okna. Powiedziała, że ma dość życia i ze sobą skończy. Funkcjonariusz zaczął przekonywać desperatkę, żeby zaniechała tego zamiaru. Wykorzystał chwilę jej nieuwagi i ściągnął kobietę z parapetu chwyciwszy ją mocno – mówi podinsp. Edyta Bagrowska z policji.
Desperatka – choć miała aż trzy promile alkoholu w organizmie - była komunikatywna. Została przekazana pod opiekę lekarzy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.