Poniedziałek, 1 czerwca
16°C Jelenia Góra
Czytających: 835 Zalogowanych: 1
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Nekrologi Tragedia, nie żyje 28-letni funkcjonariusz SPA Karpacz Kwiaty to wymówka – mamy zasługują na coś więcej SPA Karpacz Jeśli robisz panieński w klubie, robisz go źle Pieniądze Ceny w sklepach w dół 112 Ukradł auto i wdał się w ucieczkę Aktualności Dolina Bobru
Aktualności DOLNY ŚLĄSK Środa, 15 marca 2006, 00:00 Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska 1 wyświetlenie

Groził gimnazjaliście

Jeślibyś spróbował założyć mi kosz na głowę, to chirurg by cię nie pozbierał ze ściany – usłyszał czternastoletni Dawid Wojdat od swego nauczyciela chemii. Gimnazjalista nie jest jednak grzecznym aniołkiem. Często zachowuje się tak, jakby do szkoły chodził za karę -czytamy w Słowie Polskim Gazecie Wrocławskiej

Audio

Czytaj na głos

Chłopak nie chce wyjąć z torby zeszytu z zadaniem domowym. Kładzie się na lekcji na ławce. Kilka dni temu po klasówce Dawid znowu nie chciał normalnie usiąść. – Zbagatelizowałem to, ale burczał pod nosem – opowiada Mirosław Ziółkowski, chemik z Gimnazjum nr 4 przy ul. Paulińskiej we Wrocławiu.

Nauczyciel ma ponad 20-letni staż pracy. – Nie wytrzymałem i powiedziałem: – Jeszcze kiedyś do tego dojdzie, że spróbujesz mi kosz na śmieci założyć na głowę. I dodałem, że wtedy najzdolniejszy chirurg żyletką nie pozbiera go ze ściany. Poniosło mnie. Nie powinienem dać się wyprowadzić z równowagi. Dlatego przeprosiłem.

Matka Dawida obawia się, że nauczyciel kiedyś pobije jej syna albo kogoś innego. – Jeżeli jest takim nerwusem, nie powinien chyba pracować w szkole – uważa Aneta Wojdat.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka