Wtorek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 8243
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Gorąca sesja o kredycie w kryzysie

Wtorek, 31 marca 2009, 16:15
Aktualizacja: Środa, 1 kwietnia 2009, 7:38
Autor: Mar
JELENIA GÓRA: Gorąca sesja o kredycie w kryzysie
Fot. TEJO
Radni zgodzili się na zaciągnięcie przez miasto kredytu komercyjnego do wysokości ponad siedmiu milionów złotych. Zdecydował o tym jeden głos.

Jedenastu radnych głosowało za, jeden był przeciw, siedmioro wstrzymało się od głosu. Chodziło o zgodę na zaciągnięcie przez miasto kredytu komercyjnego długoterminowego w wysokości 7 milionów 400 tysięcy złotych, który zostanie przeznaczony na inwestycje miejskie i wkład własny w projektach zewnętrznych.

Zanim radni dali zgodę odbyła się burzliwa dyskusja. Radny Miłosz Sajnog pytał, czy czas kryzysu to dobry moment na korzystanie z kredytów.- Czy nie lepiej poczekać na ustabilizowanie sytuacji gospodarczej i finansowej w kraju i Europie. Czy nie za bardzo ryzykujemy, zaciągając to zobowiązanie?
Sekundował mu radny Krzysztof Mróz, który pytał dlaczego radni są zaskakiwani propozycją uchwały kredytowej, on jest zdumiony taką kwotą.

- Wiele problemów wynika z braku informacji od pana prezydenta – mówiła radna Grażyna Malczuk – dlaczego kredyt komercyjny na bardzo potrzebną termomodernizację obiektów oświatowych, skoro można skorzystać z niskooprocentowanego kredytu z Funduszu Ochrony Środowiska?

- Wszystkie zapisy o źródłach finansowania znajdują się w uchwale budżetowej, wystarczy po nią sięgnąć, uważnie przeczytać we właściwym miejscu i wtedy oczywiste jest, że niektóre inwestycje wymagają montażu finansowego, również z udziałem kredytu komercyjnego – wyjaśniał w przerwie obrad prezydent Marek Obrębalski – niestety, czasami sygnały jakie pojawiają się na sesjach wskazują, że czytanie uchwały budżetowej przez radnych nie zawsze jest precyzyjne.

Miłosz Sajnog kontynuował dyskusję – od lat mówiono o tych inwestycjach i ciągle spadały. Między innymi był to budynek socjalny na Wyczółkowskiego, remont Żwirki i Wigury, a nagle teraz wszystko ma być robione i to za kredyt.

- To prawda, że te inwestycje przez lata spadały z planów modernizacji dróg, ponieważ nie było na nie pieniędzy z funduszy zewnętrznych – wyjaśniał zastępca prezydenta Jerzy Łużniak – ani Żwirki i Wigury, ani Daszyńskiego nie zrobimy inaczej, niż za własne pieniądze. Od państwa zależy, czy ludzie dalej będą jeździć po dziurach i błocie. Jeszcze w ubiegłym roku mieliśmy rynek wykonawcy, a nie inwestora. Było drogo i ciężko o wykonawców. Teraz to się diametralnie zmieniło. W przetargu na remont ulicy Szewskiej wygrała fima która złożyła ofertę na 60 procent kwoty wyjściowej. Na Głowackiego jest to 50 procent.

- Teraz jest najlepszy czas na inwestycje, jest tanio i można przebierać w wykonawcach – sekundowała prezydentowi Zofia Czernow.
- Gminy są teraz doskonałym, bo wiarygodnym inwestorem – mówił radny Jerzy Lenard – na przykład Wojcieszów nie mógł w zeszłym roku znaleźć wykonawcy kanalizacji za 300 tysięcy złotych. W tym roku na tę samą inwestycję wyda 90 tysięcy złotych. Uważam, że inwestować należy teraz.

- Pieniądze mają już konkretne przeznaczenie – powiedziała skarbnik miasta, Janina Nadolska – to jest zakup autobusów dla MZK, remont ulic Żwirki i Wigury, Daszyńskiego, usprawnienie kanalizacji na Daszyńskiego i Powstania Listopadowego, termomodernizacja obiektów oświaty, udział własny w rozbudowie i modernizacji Teatru Zdrojowego oraz adaptacja obiektu na Wyczółkowskiego na lokale socjalne. Teraz ogłosimy przetarg, a banki złożą ofertę. Wybierzemy ofertę najkorzystniejszą, najlepiej bez prowizji za udzielenie kredytu.

MZK za kredyt i pieniądze ze zwrotu podatku VAT kupi 6-7 używanych autobusów, najprawdopodobniej marki MAN, które bardzo dobrze sprawdzają się w Jeleniej Górze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group