W tym roku święto milusińskich przypadało w sobotę i z tej racji nieco mniej niż zwykle gości odwiedziło centrum dowodzenia ratowników górskich. Zabrakło wycieczek ze szkół i przedszkoli, ale dopisali odwiedzający indywidualnie.
Dzieci oraz ich opiekunowie z wielkim zainteresowaniem oglądali sprzęt używany podczas akcji ratowniczych w górach, m.in. samochody terenowe, quady oraz skutery śnieżne z przyczepami. Prawdziwym hitem była jednak tyrolska kolejka, którą można było zjeżdżać bezpiecznie pod fachowym okiem goprowców.
Organizując dni otwarte - poza zabawą - chcemy pokazać społeczeństwu, w tym turystom chodzącym po górach nasz sprzęt – mówi ratownik górski Artur Ludwig. - Każdy może zobaczyć jak ratownictwo górskie wygląda od zaplecza. Tego sprzętu mamy dość dużo, jest on nowoczesny i mamy się czym pochwalić.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.