Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 13 stycznia
Imieniny: Bogumiły, Weroniki
Czytających: 12336
Zalogowanych: 98
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Borowice: Gitarą i... niezwykle udane

Sobota, 26 lipca 2008, 1:25
Aktualizacja: Niedziela, 27 lipca 2008, 8:03
Autor: Mar
Borowice: Gitarą i... niezwykle udane
Fot. Mar
Choć w nazwie tegorocznego spotkania z klimatami krainy łagodności zabrakło Piórem, to klimat wszystkich 19 poprzednich edycji unosił się nad polaną w Borowicach. W miejscu gdzie dwadzieścia lat temu leśniczy Waldek z przyjaciółmi urządził muzykowanie na polanie muzycy spotkali się z publicznością po raz 20.

Gdy o godzinie 18. rozpoczynał grać Rafał Nosal z zespołem Bohema, przed sceną było jeszcze dużo miejsca, ale z utworu na utwór z parkingów samochodowych i z przystanku autobusowego szedł sznur ludzi. Widownia na łące zapełniała się coraz bardziej. Po sporach o nazwę i miejsce organizacji widać było, że tutaj ludzie czują magię śpiewania poezji.

- Przyjechałem po raz kolejny z żoną i córką, słyszałem o jakiś problemach, ale dla mnie poezja śpiewana jest tylko tutaj i jeszcze tacy wykonawcy – powiedział nam Sławek z Jeleniej Góry.
Półtorej godziny później wystąpił Andrzej Sikorowski z córką Mają Sikorowską. Koncert niezwykły, głos Andrzeja doskonale znany z Grupy pod Budą tutaj brzmiał inaczej, no i córka Maja, kolejny wspaniały młody głos śpiewający łagodne przeboje.

Po nich, Wolna Grupa Bukowina i wiele przebojów, gdy zabrzmiało „O wierna rzeko” ludzie zaśpiewali chórem. Podobnie było z Sielanką o domu, z której pochodzi cytat Gitarą i Piórem, przez wiele lat tytuł imprezy w Borowicach.

Przed 23 zaśpiewał Stanisław Soyka. Cud niepamięci, Absolutnie nic i inne utwory na nowo rozgrzały publiczność, trochę schłodzoną pojawiającą się rosą. Niezwykle zabrzmiał wiersz Miłosza „Który skrzywdziłeś człowieka prostego” napisany w innej rzeczywistości. Śpiewany chórem z artystą brzmiał jak skarga na nie do końca udany nasz świat. Niezwykłe brzmienia wydobywał z gitary akompaniujący Soyce basista Locko Richter.
- Bywałam tutaj jako dziecko z rodzicami i namiotem, uwielbiam ten klimat i cieszę się, że tu po raz kolejny jestem – powiedziała Dominika z Wrocławia.

A o 24 jak co roku amatorzy i wszyscy którzy wierzą, że umieją śpiewać wyszli na deski w ramach wolnej sceny.
Wśród widzów wypatrzyliśmy wójta gminy Podgórzyn, panią Annę Latto, która uważnie słuchała kolejnych wykonawców.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
214
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Karkonosze w pigułce
 
Aktualności
Doroczne spotkanie u prezydenta
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group