Wtorek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 4874
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Borowice: Gitarą i... niezwykle udane

Sobota, 26 lipca 2008, 1:25
Aktualizacja: Niedziela, 27 lipca 2008, 8:03
Autor: Mar
Borowice: Gitarą i... niezwykle udane
Fot. Mar
Choć w nazwie tegorocznego spotkania z klimatami krainy łagodności zabrakło Piórem, to klimat wszystkich 19 poprzednich edycji unosił się nad polaną w Borowicach. W miejscu gdzie dwadzieścia lat temu leśniczy Waldek z przyjaciółmi urządził muzykowanie na polanie muzycy spotkali się z publicznością po raz 20.

Gdy o godzinie 18. rozpoczynał grać Rafał Nosal z zespołem Bohema, przed sceną było jeszcze dużo miejsca, ale z utworu na utwór z parkingów samochodowych i z przystanku autobusowego szedł sznur ludzi. Widownia na łące zapełniała się coraz bardziej. Po sporach o nazwę i miejsce organizacji widać było, że tutaj ludzie czują magię śpiewania poezji.

- Przyjechałem po raz kolejny z żoną i córką, słyszałem o jakiś problemach, ale dla mnie poezja śpiewana jest tylko tutaj i jeszcze tacy wykonawcy – powiedział nam Sławek z Jeleniej Góry.
Półtorej godziny później wystąpił Andrzej Sikorowski z córką Mają Sikorowską. Koncert niezwykły, głos Andrzeja doskonale znany z Grupy pod Budą tutaj brzmiał inaczej, no i córka Maja, kolejny wspaniały młody głos śpiewający łagodne przeboje.

Po nich, Wolna Grupa Bukowina i wiele przebojów, gdy zabrzmiało „O wierna rzeko” ludzie zaśpiewali chórem. Podobnie było z Sielanką o domu, z której pochodzi cytat Gitarą i Piórem, przez wiele lat tytuł imprezy w Borowicach.

Przed 23 zaśpiewał Stanisław Soyka. Cud niepamięci, Absolutnie nic i inne utwory na nowo rozgrzały publiczność, trochę schłodzoną pojawiającą się rosą. Niezwykle zabrzmiał wiersz Miłosza „Który skrzywdziłeś człowieka prostego” napisany w innej rzeczywistości. Śpiewany chórem z artystą brzmiał jak skarga na nie do końca udany nasz świat. Niezwykłe brzmienia wydobywał z gitary akompaniujący Soyce basista Locko Richter.
- Bywałam tutaj jako dziecko z rodzicami i namiotem, uwielbiam ten klimat i cieszę się, że tu po raz kolejny jestem – powiedziała Dominika z Wrocławia.

A o 24 jak co roku amatorzy i wszyscy którzy wierzą, że umieją śpiewać wyszli na deski w ramach wolnej sceny.
Wśród widzów wypatrzyliśmy wójta gminy Podgórzyn, panią Annę Latto, która uważnie słuchała kolejnych wykonawców.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group