Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 4608
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Festyn bliżej Pana Boga

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 22 czerwca 2008, 17:41
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 czerwca 2008, 8:02
Autor: TEJO
Fot. TEJO
W przenośni i dosłownie: księdza proboszcza Grzegorza Niwczyka i parafian wysięgnik strażacki wynosił niemal pod niebiosy, aby z tej perspektywy mogli zobaczyć budujący się kościół i ludzi bawiących się na niedzielnej fecie, która zgromadziła wiernych z parafii Matki Boskiej Królowej Polski i św. Franciszka z Asyżu.

Jedna z młodszych parafii jeleniogórskich zabawę dla pobliskich mieszkańców zorganizowała już po raz kolejny. Cel: Integracja społeczności, lecz także zbiórka środków na budowany od kilku lat kościół w parku przy ulicy Morcinka.

W organizację zabawy włączyli się nie tylko sami parafianie, którzy zadbali o prowiant, losy i nagrody. Aktywnie pomagali mundurowi: policjanci, strażnicy, miejscy i strażacy. Mł. insp. Grzegorz Rybarczyk prowadził mini miasteczko ruchu drogowego, w którym z tajnikami przepisów zapoznawali się najmłodsi uczestnicy festynu.

Policjanci zorganizowali akcję „Stop! Rower zawsze oznakowany”. Kom. Bogumił Kotowski na wielu ramach umieścił kod, wpisany następnie do policyjnych rejestrów. Oznakowany jednoślad wyróżniano specjalną naklejką. A młodsi posiadacze „dwóch kółek” wzięli udział w konkursie sprawnej jazdy przez tor przeszkód. Wbrew pozorom zadanie nie było łatwe. Dopiero po dogrywce wygrał Patryk Okoniewski, przed Olimpią Garbą oraz Adamem Puszką. Jednak zarówno dla nich, jak i dla Ewy Szadejko, Patryka Byczyńskiego. Marcina Hawryliszina, Kamila Bieli oraz Dominika Lisaka st. asp. Klaudiusz Kopczak z kolegami przygotował cały bagażnik nagród.

Niecodzienną atrakcję zgotowali nieco zmęczonym upałem festynowiczom strażacy: prysznic z węża gaśniczego oraz kurtynę wodną. Ochłody szukały tam głównie dzieci. Starsi (i młodsi też) woleli podniebną przejażdżkę wysięgnikiem. Pierwszy wsiadł proboszcz. ks. Grzegorz Niwczyk, który z „boskiej” perspektywy podziwiał plac budowy i okolice. Za nim chętnych nie zabrakło. – Nie boję się! Nad Domem Bożym jestem, to co mam się bać? – śmiała się jedna z katechetek, która z dziećmi załapała się na nietypowy kurs strażackim urządzeniem.

Bawiący się gasili pragnienie i zaspokajali głód dzięki wielu stoiskom z wiktuałami. Furorę robiły kaszanka i kiszka od pana Zbyszka, pajdy chleba ze smalcem z kopalni oraz ogóreczkiem z plantacji.

Wśród uczestników spotkaliśmy najmłodszych i zarazem jednych z najstarszych parafian: panią Wiesławę Szpak z trojaczkami, prawnuczętami! Franio, Kacper i Aleksandra 2 lipca skończą pół roku. Co prawda część zabawy – w tym skoczny występ zespołu Jeleniogórzanie – przespali, ale czym skorupka za młodu nasiąknie…

Festyn parafialny przy ulicy Morcinka potrwa do godzin wieczornych. Finałowym akcentem będzie losowanie nagród.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group