Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 12 maja
Imieniny: Dominika, Pankracego
Czytających: 7388
Zalogowanych: 24
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kowary: Farsa o żywocie bigamisty

Poniedziałek, 16 grudnia 2013, 7:39
Aktualizacja: 17:36
Autor: Elster
Kowary: Farsa o żywocie bigamisty
Fot. TK
W minioną niedzielę (15 grudnia) w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Kowarach zostało wystawione farsowe widowisko „Boeing, Boeing”, na podstawie tekstu Marca Camolettiego, w reżyserii Wojciecha Dąbrowskiego, zrealizowane przez Wrocławski Teatr Komedia. Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Miłośników Kowar.

Błaha farsa, która posłużyła za podstawę spektaklu, żongluje stereotypami, od płciowych po narodowe. Zbudowana jest na tym samym mechanizmie co jedna z najlepszych fars świata – „Mayday”. Sztuka została napisana 52 lata temu przez francuskiego dramaturga Marca Camolettiego. Trzy dekady później wpisano ją do Księgi rekordów Guinnessa w kategorii rekord wystawień - 17 500 w 55 krajach. Następnie, w 2008 roku doszła jeszcze nagroda Tony (odpowiednik Oscara w świecie teatru) i wersja filmowa (1965) z udziałem Tony'ego Curtisa i Jerry'ego Lewisa. Autorem polskiego przekładu i adaptacji jest Bartosz Wierzbięta, któremu zawdzięczamy m.in. polską wersję filmu „Shrek”. Polska prapremiera sztuki odbyła się w 1964 roku, by kolejno zagościć w repertuarze ponad dwunastu polskich teatrów, w tym także Wrocławskiego Teatru Komedia.

Pomysłowy pilot Maks (w tej roli Wojciech Dąbrowski, absolwent Liceum Ogólnokształcącego w Kowarach, powszechnie kojarzony z rolami w telenowelach: Polsat „Pierwsza miłość” jako Jan Radosz, ojciec Marysi oraz TVP1 „Plebania” w roli Piotra, komendanta posterunku policji w Tulczynie) ma trzy narzeczone. Wszystkie one są stewardesami różnych linii lotniczych. Polka Jola (Katarzyna Skoniecka), Amerykanka Janet (Małgorzata Kałuzińska) i Niemka Johanna (Marzena Kopczyńska) nic o sobie nie wiedzą.

Dzięki precyzyjnej organizacji i pomocy niezawodnej choć nie stroniącej od sarkastycznych uwag gosposi Nadii (Dorota Wierzbicka-Matarrelli), Maksowi zawsze udaje się ułożyć sobie grafik lotów, by dokładnie skoordynować wizyty swoich narzeczonych. Oczywiście do czasu, bo inaczej nie byłoby tej farsy. Z powodu zmian w ruchu lotniczym pojawiają się wszystkie niemal w tej samej chwili. Zakłócenia ruchu lotniczego doprowadzają do opłakanych skutków. Maksowi w rozwikłaniu komplikujących się perypetii pomagają: Nadia i Paweł (Krzysztof Grębski), szkolny kolega z prowincji, który poszukuje lepszej pracy.

Wojciech Dąbrowski w tej zabawnej współczesnej komedii omyłek wydobył wszystkie śmiesznostki poszczególnych bohaterów w ich wzajemnych uczuciowych powiązaniach. Umiejętnie spiętrzył nieporozumienia, tym samym potęgując komizm. Aktorzy mają pełną świadomość tego, w jakim przedsięwzięciu występują, potrafią więc w tej zabawie zachować pewien dystans do samych siebie. Fabuła płynie wartko; szybki dialog, błyskawiczne zmiany nastrojów. I wszystko kręci się jak na farsowy kołowrotek przystało.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
408
Dobry pomysł
47%
To jest niedopuszczalne
33%
Nie mam zdania
20%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlatego Japończycy nie tyją, mało chorują i żyją dłużej niż Polacy
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Inwestycje
Remiza na Wiejskiej – nowy obiekt dla strażaków
 
112
Kraksa na Sudeckiej
 
Jelenia Góra - KARR
Kongres Gospodarczy w Trebnitz
 
Pogoda
W Jeleniej Górze już ponad "dycha" na plusie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group