Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 11311
Zalogowanych: 47
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Eugen Füllner – niedościgniony wzór biznesmena

Poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 8:02
Aktualizacja: Wtorek, 25 sierpnia 2015, 10:45
Autor: Karolina Matusewicz
Jelenia Góra: Eugen Füllner – niedościgniony wzór biznesmena
Eugen Füllner
Fot. Muzeum Przyrodnicze
Cieplice (Warmbrunn) wiele zawdzięczały Schaffgotschom, a Malinnik (Herischdorf), miejscowość włączona w 1941 roku do Cieplic, najwięcej zawdzięczała Füllnerom. W 1854 roku Heinrich Füllner pochodzący z Wrocławia, założył tam Warsztaty Remontowe Maszyn Papierniczych. Jego syn Eugen Füllner, po nabyciu szlifierni w Malinniku i zakupie dodatkowych terenów, na początku XX wieku zbudował duży i nowoczesny Zakład Budowy Maszyn Papierniczych (Maschinenbauanstalt Warmbrunn).

Eugen Füllner urodził się w 1853 roku we Wrocławiu. W 1899 roku, po śmierci ojca, przejął rodzinny zakład i postanowił go rozbudować. - W swoich planach miał nowoczesną fabrykę, wzorowaną na najlepszych, światowych wzorcach. W tym czasie, w produkcji maszyn papierniczych prym wiedli Norwegowie i to właśnie tam skierował swoje kroki ambitny przemysłowiec. Osobiście odwiedził norweskie papiernie, korespondował ze specjalistami w tej dziedzinie i gromadził niezbędne dokumentacje. Jego zakład, w krótkim czasie osiągnął wysoki poziom techniczny, a maszyny papiernicze tam produkowane były eksportowane na cały świat. W pobliżu zakładu Füllner zbudował willę (do niedawna zajmowaną przez Przedszkole "Zaczarowany Parasol"), w której zamieszkał z żoną Clarą (1859 – 1932) – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Eugen Füllner dbał nie tylko o rozwój swoich zakładów, ale i o zatrudnionych w nich pracowników. - Był nie tylko nowoczesnym biznesmenem, ale i wielkim społecznikiem. Wspierał wiele inicjatyw, m.in. Hugo Seydela w idei budowy Szkoły Snycerstwa w Cieplicach (zbudowano ją w 1902 roku), oraz władze lokalne i hrabiego Schaffgotscha w budowie linii tramwajowej z Jeleniej Góry do Cieplic. Zakupił znaczne tereny przy tamach przeciwpowodziowych i zbudował tam osiedle mieszkaniowe dla swoich pracowników, w którym znalazły się sklepy, przychodnia lekarska, bank, itp. Osiedle to, dzisiaj XX- lecia, znane było jako Füllner Kolonie (zajmowało ok. 3 ha). Dodatkowo, na północ od niego kupił 17 ha nieużytków, na których postanowił założyć park o charakterze rekreacyjnym. Do jego urządzenia zatrudnił wrocławskiego projektanta ogrodów i parków, Fritza Hanischa. Prace ruszyły w 1906 roku – mówi dyrektor.

Mając nadzieję na zdobycie rządowych zamówień na maszyny papiernicze i znając słabość cesarza Wilhelma II do kultury norweskiej, szczególnie do nowo powstającego stylu norweskiego, zwanego inaczej smoczym, 22 lutego 1906 roku ogłosił publicznie, że z okazji 25-lecia pożycia pary cesarskiej, w swoim nowo powstającym parku wzniesie budynek o takim właśnie charakterze. Plany drewnianego domu norweskiego sporządził nie kto inny, jak architekt z Oslo Einar Smith (1863 – 1930), który był uczniem samego Holma Hansena Muntha (1848 – 1898), twórcy stylu norweskiego i budynku restauracji Frognerseteren na zboczach Oslofjordu, który wzniesiono w 1880 roku. On też, na zlecenie cesarza zbudował, m.in. w Romintach (dziś okręg kaliningradzki), dom myśliwski i kościół.

- Budynek w Parku Füllnera wzorowano właśnie na restauracji Frognerseteren (mówi się dzisiaj, że jest to duplikat – kopia tego pierwszego). Wznosili go z miejscowych surowców (świerk, granit karkonoski) dwaj miejscowi budowniczowie, bracia Karl (kamieniarstwo) i Paul (konstrukcje drewniane) Ansorge z Cieplic. Wystrój wnętrz zlecono Szkole Snycerstwa w Cieplicach. Uroczyste otwarcie obiektu miało miejsce 18 lipca 1909 roku. Budynek nazywano: "Nordisches Haus", "Nordisches Blockhaus". Tak, jak w przypadku jego norweskiego pierwowzoru, mieściła się w nim restauracja. Z czasem Park Füllnera zaczęto nazywać Parkiem Norweskim (już po śmierci fundatora). Za ten dar, cesarz nadał Füllnerowi tytuł tajnego radcy handlowego i odznaczył go orderem Czerwonego Orła, a co najważniejsze posypały się zamówienia rządowe na maszyny papiernicze – opowiada S. Firszt.

- Zakłady Füllnera prosperowały, a on sam za projektowanie maszyn papierniczych i wprowadzanie nowych gatunków papieru otrzymał tytuł doktora honoris causa Politechniki Wrocławskiej i tytuł honorowego obywatela Wrocławia (1913 r.). W 1914 roku Füllner opatentował wytwarzanie papieru błyszczącego. Były to jednak ostatnie lata świetności Zakładów. Wybuch I wojny światowej i zła sytuacja gospodarcza Niemiec po jej zakończeniu, oraz stan zdrowia Eugena Füllnera, spowodowały, że w 1920 roku sprzedał on swoje zakłady firmie Maschinen – und Lokomotivbauer Linke – Hofmann – Werke AG z Wrocławia – mówi dyrektor Muzeum Przyrodniczego.

Eugen Füllner zmarł w 1925 roku i został pochowany na cieplickim cmentarzu. W 1932 roku, obok niego spoczęła żona. Grób ten istnieje do dzisiaj i jest pod opieką PM Poland. W 1934 roku, dawne zakłady Füllnera kupiła firma Maschinenfabrik AG vorm. Wagner & C.O. w Köthen (później zmieniono nazwę na " Füllnerwerk GmbH"). W czasie wojny pracowali w nim jeńcy wojenni i pracownicy przymusowi z całej Europy. Po wojnie maszyny z zakładów wywieźli Rosjanie, a Polacy od podstaw wszystko odbudowali. Zakład zmieniał właścicieli, istnieje do dzisiaj i prosperuje na rynkach światowych. Na części jego terenu znajdują się Termy Cieplickie.

Osiedle mieszkaniowe po wojnie zajęli nowi mieszkańcy. - Restauracja w stylu norweskim funkcjonowała już w pierwszych latach powojennych. Później obiekt niszczał (spotykali się w nim, m.in. harcerze). Od 1967 do 2013 roku był siedzibą Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze. Dziś stoi pusty i czeka na lepsze czasy. Jest obiektem wyjątkowym na terenie nie tylko Polski. Reprezentuje styl norweski w jego klasycznej formie i należy do najstarszych w Europie obiektów tego typu. Park Norweski, choć zatracił wiele z dawnej świetności, jest jednym z najpiękniejszych, nie tylko w Jeleniej Górze. Warto wiedzieć, komu zawdzięczamy te wszystkie dobrodziejstwa. Eugen Füllner, którego 90. rocznica śmierci właśnie mija, swoimi dziełami zasługuje na to aby o nim pamiętać – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
542
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
35%
Nie biorę udziału w taki akcjach
34%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
15 błędów zimowej jazdy, które niszczą silnik
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group