Kibice liczyli na pobicie rekordu skoczni należącego do Czecha Antonina Hajka. Wynosi on 96 metrów. Wprawdzie skoczkowie robili, co mogli, ale nie udało im się przeskoczyć magicznej granicy. Blisko był zwycięzca Sebastian Toczek, który wylądował na 92,5 metrze.
Na rynnie w Karpaczu z kolei odbyły się widowiskowe zawody half-pipe. Wielką klasę pokazał Tomasz Tylka w kategorii juniorów, uczestnik lutowych mistrzostw świata Vivaldi Park w Korei Południowej. Został oczywiście zwycięzcą zawodów.
Sportowcy z Dolnego Śląska plasowali się w obu tych konkurencjach daleko. Honor uratowała juniorka Marta Pryszcz, która zwyciężyła w jedynkach w saneczkarstwie. W tej samej konkurencji wśród juniorów młodszych drugie miejsce zajął Artur Gędzius ze Śnieżki Karpacz.
Dzisiaj o godz. 9 na torze w Karpaczu odbędą się ślizgi drużynowe. Z kolei na trasach biegowych w Jakuszycach od 10-13 będą startowali biegacze.
Emocje olimpijskie
Sportowcy z naszego regionu wprawdzie furory na olimpiadzie młodzieży nie zrobili, ale i tak fani w Lubawce i Karpaczu powitali ich bardzo gorąco.
Audio
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.