Pisze o tym środowa Polska Gazeta Wrocławska, przytaczając przykład Szklarskiej Poręby, której znaczna część ma znaleźć się wkrótce w sieci Natura 2000. Program pilotowany jest przez rząd, który chce jak najszybciej nadrobić „ekologiczne” zaległości.
Co to oznacza dla miasta pod Szrenicą? Regres: pod znakiem zapytania stanie bowiem powstanie oczekiwanych inwestycji, choćby obwodnicy lub modernizacji linii kolejowej do Harrachova.
Ekolodzy są jednak nieprzejednani: dla nich ochrona rzadkich gatunków to dobro najwyższe. To z kolei niepokoi samorządowców. Wprawdzie rządzący zapewniają, że jest tworzony system rekompensat, które złagodzą skutki „restrykcji”, ale póki co żadna gmina nie zobaczyła jeszcze nawet złotówki.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.