Sobota, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 10119
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

PIECHOWICE: Dziewięć zalań po remoncie dachu

Środa, 4 maja 2011, 7:19
Aktualizacja: Czwartek, 5 maja 2011, 8:04
Autor: Angela
PIECHOWICE: Dziewięć zalań po remoncie dachu
Fot. Czytelnicy
Po remoncie dachu i ociepleniu elewacji budynku, na które wspólnota z Piechowic zaciągnęła kredyt i zapłaciła 38 tys. zł, dach przeciekał już dziewięciokrotnie. Do końca kwietnia wykonawca miał poprawić usterki, ale ich nie poprawił. Lokatorzy górnej kondygnacji budynku przy ul. Żymierskiego 64 w Piechowicach tracą już nadzieję na suche mieszkania.

Jak mówi Halina Kowalczyk-Buss, lokatorka mieszkania nr 6 w budynku przy ul. Żymierskiego 64 w Piechowicach, remont dachu wykonano od 2009 roku do kwietnia 2010 roku. Po jego zakończeniu lokatorzy mieli pozbyć się dziurawego dachu i problemu zacieków na ścianach na budynku i w mieszkaniach.

– Wykonawca zakończył roboty, a mieszkania moje i sąsiada zostały dziewięciokrotnie zalane. Sąsiadowi woda z dachu wdarła się do tego stopnia, że zalała sąsiadkę z dołu. Składaliśmy pisma w tej sprawie, dzwoniliśmy do Zarządu Nieruchomościami, który zarządza naszą wspólnotą. Obiecano nam, że usterki zostaną ostatecznie usunięte do końca kwietnia. Kwiecień się skończył, a na dachu nikogo nie było. Jako wspólnota wzięliśmy kredyt pod tę inwestycję, cały czas go spłacamy, a dach gorzej przecieka niż przed remontem. Nie wiem co mamy jeszcze zrobić. Moim zdaniem wykonawca czeka, aż skończy się trzyletni okres gwarancyjny. Wówczas zostaniemy sami z cieknącym dachem i spłatą kredytu na remont – mówi Halina Kowalczyk-Buss.
Lokatorka przesłała nam również zdjęcia, które pokazują, jak wygląda jej mieszkanie po ostatnim zalaniu, które miało miejsce dwa miesiące temu.

Wykonawca, Krzysztof Malinowski zapewnia natomiast, że jesienią minionego roku wykonał konserwację i przegląd dachu.
– Jesienią usunąłem dwie usterki, które pojawiły się na dachu. Dwa tygodnie temu z byłem natomiast z panią inżynier z Zarządu Nieruchomościami na kontroli i stwierdziliśmy, że wszystko jest w porządku, a ściany w mieszkaniach lokatorów są suche. Posprawdzałem też złącza i dokonałem niezbędnej konserwacji na dachu – powiedział.

K. Malinowski poprzednie usterki usprawiedliwia działaniem zimy i warunków atmosferycznych. Wraz z prezesem Zarządu Nieruchomościami, Stanisławem Gwizdą, zapewniali nas również o tym, że jeszcze w tym samym dniu dokonają przeglądu dachu oraz ścian w mieszkaniach lokatorów.

– Nikt dwa tygodnie temu nie wchodził na dach. Jest to kłamstwo i perfidne działanie. Zarząd Nieruchomościami zobowiązał wykonawcę do zgłaszania się do mnie przy każdej wizycie. To ja wraz z innymi lokatorami zapłaciłam za ten remont i mam prawo domagać się, by zostało to zrobione porządnie. Wykonawca miał też na własny koszt wykonać remont klatki schodowej, która została zalana przez cieknący dach, w ramach zadośćuczynienia za uchybienia jakich się dopuścił. Tego też nie zrobił. Nie zostawię tak tej sprawy. Rozgłośnię ją we wszystkich mediach. Nie odpuszczę dopóki remont nie zostanie wykonany zgodnie ze zleceniem - odpiera lokatorka.
Do sprawy powrócimy.

Czytaj również

Komentarze (27) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group