Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6202
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dziewięć lat za usiłowanie morderstwa babci

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 22 października 2009, 7:55
Aktualizacja: Piątek, 23 października 2009, 7:56
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Rafał W. z Jeleniej Góry, który 6 marca zaplanował zabójstwo babci swojej konkubiny, by jego ukochanej oraz córce żyło się lepiej, usłyszał wyrok: dziewięć lat pozbawienia wolności. Na sali sprawca przepraszał swoją ofiarę, jednak w odpowiedzi usłyszał od poszkodowanej: – Nie jestem świniakiem do zachlastania. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokurator zażądał dla sprawcy 10 lat pozbawienia wolności, obrońca wnioskował o nadzwyczajne złagodzenie kary przez wzgląd na okoliczności. Sąd zadecydował jednak, że Rafał W. działał w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia babci konkubiny, Marii. Wynikało to ze słów i czynów oskarżonego.

Rafał W. wraz ze swoją konkubiną Eweliną B. i 2,5 letnią córeczka został przygarnięty przez poszkodowana do jej mieszkania przy ulicy Matejki. Lokatorzy od początku wspólnego zamieszkania nie mogli się między sobą porozumieć. Między Rafałem W. a babcią konkubiny często dochodziło do awantur. Dodatkowo napięcie potęgowały problemy finansowe Rafała W., który wpadł w pułapki kredytów.

Kiedy mężczyzna zdał sobie sprawę z faktu, że nie jest w stanie spłacić swoich długów, wymyślił sposób na dostatnie życie dla swojej konkubiny i córki, którym chciał zapewnić jak najlepszy byt: – Pójdę do więzienia i wszystkim będzie się żyło lepiej – powiedział 23 – letni Rafał W. z Jeleniej Góry tuż przed próbą morderstwa.

Chwilę wcześniej między starszą panią a sprawcą doszło do kolejnej sprzeczki słownej, podczas której poszkodowana usłyszała: – zamknij mordę suko, bo cię załatwię”. Następnie Rafał W. wyciągnął ze zlewu aneksu kuchennego nóż, i poszedł „porozmawiać” z babcią. Oprawca wszedł do pokoju pani Marii i zamknął jej drzwi na klucz.

Następnie zadał babci konkubiny co najmniej kilka ciosów nożem kuchennym , m.in. w policzek, szyję, klatkę piersiową i ramię, powodując liczne obrażenia. Na krzyk pani Marii z wołaniem o pomoc zareagowali członkowie rodziny, którzy wyważyli drzwi i obezwładnili oprawcę, a następnie wezwali pogotowie i policję. Pani Maria przeżyła, choć doznała poważnego uszczerbku zdrowia.

Sprawca przyznał się do winy, i w wyjaśnieniach powiedział, że najtrudniej z całą rodziną żyło mu się z babcią, która nadużywała alkoholu i szukała zwady z całą rodziną. Mówił też, że na jego zachowanie wpłynęło zajścia z babcią z dnia poprzedniego, kiedy doprowadziła go do takiego stanu, że chciał ją zabić. W chwili popełnienia czynu miał sprawca miał 1,37 promila alkoholu we krwi.

Sąd uznał jednak, że nie są to okoliczności, które byłyby podstawą do nadzwyczajne złagodzenie kary. Jeśli strony się nie odwołają, Rafał W. spędzi za kratami więzienia dziewięć lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group