Środa, 24 czerwca
28°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kryminał Groził śmiercią kobiecie i dzieciom Uzdrowisko Cieplice Nowość w Uzdrowisku Cieplice – kąpiel perełkowa w basenie termalnym Aktualności Wyrobiska Góry Wapiennej skrywają historię sprzed wieków Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Aktualności Złoto dla KANS! Kuba Smolarek najlepszy w Gdańsku Piłka nożna Karkonosze z nowym trenerem Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły Kultura, rozrywka Roztańczona Noc Świętojańska pod Chojnikiem. Muzyka i magia do późnej nocy Aktualności Koncert Leniwca w Szwajcarce Tragedie i dramaty Błyskawica rozerwała kask. Rowerzystka przeżyła Aktualności Bóbr uwięziony w starym basenie Kryminał Czy możliwa jest zmowa 20-latka ze szkolną sekretarką? Mimo fałszerstwa były starosta nie straci dyplomu ukończenia studiów
reklamy

Dziecięce zabawy w wojnę

Audio

Czytaj na głos

Autor: Stanisław Firszt 3 min czytania

W dwudziestoleciu powojennym (lata 50. I 60. XX wieku) ulubionym zajęciem wielu młodych ludzi była zabawa w wojnę. Chłopcy sporządzali sobie drewniane karabiny i pistolety, używali poniemieckich, sowieckich i polskich hełmów, a także oryginalnego wyposażenia, które było jeszcze do bezproblemowego pozyskania ze strychów

reklamy

Chłopcy dzieli się na grupy, sami się wyposażali, organizowali. Często sami takie grupy nazywali bandami, chwaląc się że do niej należą. Bawili się w musztrę i zawsze znalazł się ktoś, kto takiej bandzie przewodniczył. Poszczególne bandy np. z dawnego podwórka lub ulicy prowadziły ze sobą regularne walki „strzelając” do siebie „na niby”, naśladując głosem dźwięki charakterystyczne dla strzałów i wybuchów. Często używano w tej zabawie także ręcznych granatów (kamieni lub darni).

Póki takie starcia opierały się na takiej niby broni wszystko było w miarę bezpieczne, ale młodzi ludzie niejednokrotnie trafiali na prawdziwą broń z czasów wojny, np. granaty ręczne, różnego rodzaju pociski od pistoletowych do moździerzowych i armatnich. Wśród członków „band” zawsze znaleźli się „odważni saperzy”, którzy starali się wydobyć proch ze znalezionych niewypałów i niewybuchów, używając przy ich rozbrojeniu kamieni, lub prostych narzędzi, zazwyczaj kończyło się nieszczęściem.

Ówczesna prasa bardzo często przestrzegała przed tego typu praktykami. Ostrzegano także przed minami, na które w tamtych czasach nietrudno było trafić. Do zabawy w wojnę „zachęcały” ówczesne filmy wojenne i seriale np. „Czterej pancerni i pies”. Tego typu zabawy zaczęły zanikać na początku lat 70. XX wieku, czyli ponad 20-30 lat po wojnie.

Co ciekawe zabawy „w wojnę” nie były tylko wymysłem młodych ludzi po II wojnie światowej, a jak się okazuje były naturalną konsekwencją wszelakich działań wojennych, po których zakończeniu młodzi ludzie odtwarzali w zabawie wydarzenia, o których słyszeli od swoich rodziców i dziadków.

Na przykład w Jeleniej Górze, jak wspominał kronikarz Johann Daniel Hensel np. w XV i XVI wieku, o czym pisał w 1506 roku Pankracy Geier (Vulturinus) istniał zwyczaj, że w pierwszy tydzień października młodzież szkolna miała wolne. W tym czasie dorośli dla upamiętnienia odpartych szturmów na miasto przez husytów we wrześniu 1427 roku, w uroczystej procesji, obnosili po mieście krzyż i dekorowali kościół św. Erazma i Pankracego licznymi światłami, wznosząc modły dziękczynne.

W tym czasie młodzi chłopcy ubierali hełmy i zbroje znajdujące się w miejskim arsenale i w domach prywatnych, następnie wychodzili na okoliczne łąki i wzgórza (szczególnie na Wzgórze Krzywoustego). Tam dzielili się na dwie grupy, z których jedna atakowała a druga broniła się. Z wielkim wrzaskiem młodzież obrzucała się kamieniami i darnią. Zwyczaj ten zaniknął po kilkudziesięciu latach, kiedy pamięć o walkach z husytami zaczęła znikać w społecznej świadomości.

Podobnie było w II poł. XVIII wieku, kiedy to po wojnach śląskich, młodzież szkolna bawiła się podobnie. W szkole nie było zajęć, a uczniowie dzielili się na dwie grupy i udawali się w kierunku Vogelberg (okolice dzisiejszej ulicy Ptasiej), tam budowali prowizoryczne umocnienia, a następnie gromadzili „amunicję” (kamienie i kawałki darni). Jedna grupa broniła szańców, a druga próbowała je zdobyć. Z wielkim wrzaskiem obrzucano się kamieniami i darnią. W tych „walkach” brały udział całe klasy licealne z Jeleniej Góry. Działo się to w latach 1760-1770, a po tym czasie jak pisał Hensel „Od owego czasu te głośne rozrywki szczęśliwie ustały całkowicie”. Trwały więc ok. 10-20 lat od zakończenia działań wojennych.

Zabawy „w wojnę” były wynikiem wcześniejszych przeżyć dziadków i rodziców, które odtwarzali ich potomkowie raczej dla zabawy, a nie dla podtrzymania pamięci czy jakiejś tradycji. Świadczyły raczej o wrażliwości młodych ludzi, którzy w praktyce przynajmniej na niby w zabawie, chcieli przeżyć to co ich rodzice.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Przyjmę zlecenia brukarskie-kostka brukowa, obrzeża, krawężniki, ogrodzenia Przyjmę zlecenia na układanie kostki brukowej, montaż obrzeży, krawężników, ogrodzeń panelowych i nie tylko. tel: 691 138 070 Recepcjonistka/Recepcjonista Ultima Auto dealer ŠKODA, KIA, ISUZU, MG, OMODA, JAECOO w Jeleniej Górze poszukuje osoby na stanowisko Recepcjonistki/Recepcjonisty. Twój zakres o… Masażystka / Fizjoterapeutka w SPA Miejsce pracy: Karpacz Bliss Spa Hotel Dziki Potok Forma zatrudnienia: Umowa o pracę lub B2B Wynagrodzenie: do uzgodnienia Zakres obowiązków: … Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko …

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka