Sobota, 28 maja
Imieniny: Jaromira, Justyny
Czytających: 4687
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Dzieci dźwigają za ciężkie tornistry

Wtorek, 30 października 2007, 6:37
Aktualizacja: 13:37
Autor: AGA
Jelenia Góra: Dzieci dźwigają za ciężkie tornistry
Dominika i Daria Paszkowskie zapewniają, że nie mają nic niepotrzebnego w swoich plecakach.
Fot. Agnieszka Gierus
Państwowa Inspekcja Sanitarna przyjęła masę 3 kg jako dopuszczalny ciężar tornistrów noszonych przez uczniów klas I–III szkoły podstawowej. Tak jest w teorii. W praktyce uczniowie często dźwigają dwa razy tyle.

Dominika i Daria Paszkowskie, uczennice klasy III Szkoły Podstawowej nr 2 w Jeleniej Górze, niosą na plecach wielkie tornistry. W rękach trzymają jeszcze worek ze strojem i ręcznikiem na basen. – Kilka zeszytów, podręczniki, ćwiczenia, piórnik z pełnym wyposażeniem, drugie śniadanie – wyliczają zawartość plecaków. Tornistry drobnych dziewczynek ważą ponad cztery kilogramy. – Całe szczęście, że do szkoły przywozi nas mama. Ale i tak często od dźwigania bolą nas plecy, a czasami brzuch – mówią siostry. – Musimy nosić te wszystkie rzeczy. Nie mamy w tornistrze nic niepotrzebnego – dodają.

Oprócz książek i zeszytów, ciężar tornistrów zwiększają albumy, pamiętniki, segregatory, notesy, kalendarze czy napoje w szklanych butelkach. Ciężkie są również same plecaki. Nauczyciele i dyrektorzy szkół podstawowych tłumaczą, że zdają sobie sprawę z wagi problemu i starają się podejmować konkretne działania.
– W starszych klasach raczej sterujemy tym, co uczniowie mają przynieść na zajęcia, tak aby dzieci nie musiały codziennie nosić całego kompletu książek. W miarę możliwości staramy się, aby na ławce leżała tylko jedna książka – mówi Grażyna Golisz, wicedyrektorka „jedenastki”. Dodaje, że w klasach I–III uczniowie mają podręcznik i ćwiczenia w jednym zestawie, a w klasie do techniki mogą zostawić przybory plastyczne. – Dzięki temu tornister jest zdecydowanie lżejszy – wyjaśnia.

– Jesteśmy na ten problem bardzo uwrażliwieni. Zawsze proszę nauczycieli, aby sprawdzali, ile będą ważyły książki i czy wszystkie podręczniki, które proponują są rzeczywiście potrzebne. Czasami sama też podnoszę plecaki uczniów, aby sprawdzić, czy nie są za ciężkie – dodaje Marzena Hryniewicka, dyrektor SP nr 8. – Dzięki temu, że młodsze klasy mają podręcznik połączony z ćwiczeniami, tornistry uczniów nie są już tak ciężkie jak kiedyś – dodaje.

W „ósemce” – z uwagi na brak szatni – każdy ma swoją szafkę zamykaną na kluczyk. – Jeżeli uczeń chce, może zostawić w niej cięższe rzeczy – wyjaśnia dyrektor Hryniewicka. Dodaje, że pojawiły się też specjalne plecaki z kółeczkami i wyciąganym uchwytem, podobne do toreb podróżnych. – Widziałam, że kilkoro naszych uczniów już takie posiada. Dzięki temu nie trzeba nosić książek na plecach.

Dyrektorzy uważają, że również rodzice powinni, od czasu do czasu, sprawdzać, co dziecko ma w tornistrze i w razie potrzeby pomóc w racjonalnym pakowaniu, z czym mogą mieć problem najmłodsze dzieci.

Do skali problemu dokładają się także wydawcy książek, którzy preferują twarde i przy tym ciężkie oprawy. – Wiadomo, że takie podręczniki są trwalsze – usłyszeliśmy w jednej z jeleniogórskich księgarń. – Ale na pewno nie są odpowiednie dla mniejszych dzieci, zwłaszcza z pierwszych klas szkoły podstawowej. – Nie mamy wpływu na nowości wydawnicze – tłumaczą nauczyciele, którzy spośród wielu tytułów muszą wybrać pozycję, z której uczniowie będą korzystali przez cały rok szkolny.

W Jeleniej Górze nie są także przeprowadzane badania wagi tornistrów u dzieci. Wnioski z takiego ważenia na pewno nie byłyby optymistyczne.
Każdemu dziecku, które chodzi do szkoły z przeładowanym tornistrem, grożą wady postawy, skrzywienia kręgosłupa i uszkodzenie dysku. Przeciążone plecaki powodują nadmierne obciążenia kręgosłupa, który u dzieci jest bardzo plastyczny. W rezultacie prowadzi to do wad postawy. Najczęstszym skutkiem jest skolioza, czyli skrzywienie boczne kręgosłupa, cofnięta klatka piersiowa i asymetria łopatek. Pod wpływem zbyt dużego ciężaru dziecko także wolniej rośnie.

Norma a życie
W Polsce nie ma żadnych przepisów, które określałyby maksymalną wagę uczniowskich plecaków. Zaniepokoiło to Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich, który w liście otwartym zaapelował do Ryszarda Legutki (ministra edukacji) i Zbigniewa Religi (ministra zdrowia) o wprowadzenie regulacji, określających dopuszczalną wagę tornistrów, uwzględniając wiek oraz płeć dziecka.
Powołał się na rozporządzenie Rady Ministrów z 1990 r. w sprawie wykazu prac wzbronionych młodocianym, zgodnie z którym, dopuszcza się przenoszenie przez chłopców w wieku poniżej 16 lat ciężarów o masie do 5 kg, a dziewczynkom do 3 kg.

Jak to się robi nad Sekwaną?
We Francji wyeliminowano całkowicie kłopot z ciężkimi torbami. Zajęcia w szkołach organizowane są w ten sposób, że każdy uczeń wszystkie przybory, zeszyty i podręczniki przechowuje w szkole. Zadane zadania odrabia w czasie, kiedy przebywa w placówce. Przez to dzieci nieco później wracają do domów, ale mają wolne do końca dnia i nie muszą martwić się o nieskończone lekcje, ani o ciężkie torby. Dodatkowo, aby zrekompensować uczniom czas poświęcony na odrabianie lekcji w szkole, nad Sekwaną od nauczania są wolne środy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2022 Highlander's Group