Czwartek, 13 maja
Imieniny: Roberta, Serwacego
Czytających: 3447
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Duch Gór jest wśród nas

Czwartek, 28 sierpnia 2008, 20:21
Aktualizacja: Piątek, 29 sierpnia 2008, 8:17
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Duch Gór jest wśród nas
Fot. TEJO
Postać legendarna, ale też z głębokim przesłaniem filozoficznym, stanowiąca o magii Szklarskiej Poręby – takiego Ducha Gór naszkicował słowem Carl Hauptmann, brat słynnego noblisty Gerharta. Dzieło już po raz drugi przybliżono polskiemu czytelnikowi za sprawą tłumaczy Emila Mendyka i Przemysława Wiatera. O swojej pracy i książce i pisarzu autorzy przekładu opowiadali dziś (czwartek) w antykwariacie Pod Arkadami.

Tłumaczy oraz wszystkich, dzięki którym książka, kolejna pozycja z historii naszego regionu, mogła się ukazać, do kameralnego wnętrza działającej przy placówce galerii zaprosiła jej gospodyni Beata Czystołowska. Zebrani usłyszeli, jak tłumaczenie powstawało. Poznali mniej znane szczegóły z życia Carla Hauptmanna oraz plany autorów przekładu „Księgi Ducha Gór”. To jedyna spolszczona pozycja jego pióra z szerokiego wachlarzu dzieł.

Pozycję firmuje Muzeum Karkonoskie, które za dyrektury Stanisława Firszta grało pierwsze skrzypce jeśli chodzi o wydawanie dzieł o przeszłości Jeleniej Góry oraz całego regionu. „Księgę” wydało Wydawnictwo Ad Rem. Jego redaktorka techniczna Regina Chrześcijańska, jak i sam Stanisław Firszt, pojawili się osobiście na promocji dzieła Hauptmanna.

Emil Mendyk, filozof, tłumacz i przewodnik sudecki, już raz przetłumaczył tę pozycję, którą wydano w roku 2000. – Czuliśmy jednak, że wiele jest w niej niedoskonałości. A co dwie głowy, to nie jedna – mówił podczas spotkania o swojej współpracy z Przemysławem Wiaterem, znanym regionalistą i pracownikiem oddziału Muzeum Okręgowego w Szklarskiej Porębie. Obydwu panów przedstawił Ivo Łaborewicz, kierownik jeleniogórskiego oddziału Archiwum Państwowego.

– Carl Hauptmann był człowiekiem niezwykłym i nietuzinkowym. Jako jeden z nielicznych odważył się sprzeciwić w 1914 roku wybuchowi I Wojny Światowej, co wcale nie było takie oczywiste. Poparł także dążenia niepodległościowe Polaków oraz utworzenie w 1918 roku państwa polskiego – przypomniał Przemysław Wiater. Carl jest także autorem korekty literackiej „Chłopów” Reymonta, a wydane po jego poprawkach dzieło doczekało się literackiej Nagrody Nobla. Hauptmann znał dobrze Polaków i nasze zwyczaje. Potrafił tańczyć krakowiaka.

C. Hauptmann, choć mniej znany od swojego młodszego brata noblisty Gerharta, był postacią barwną. Z relacji historyków wynika, że niezwykle ceniono go w dawnym Schreiberhau za prostolinijność. – Dla każdego znalazł czas, chętnie chadzał na piwo do pobliskiej gospody, a mieszkańcy mówili na niego Herr Doktor – dodał P. Wiater.

Samo dzieło, „Z księgi Ducha Gór” to zbiór legend o tajemniczym władcy Karkonoszy. – Nie są to jednak popularne wersje podań i bajek o postaciach, które znamy z różnych kreskówek, ale dzieło głębokie o dwóch, a nawet trzech dnach. Warto się w nie wczytać – podkreśla Emil Mendyk. W wielu fragmentach autor między wierszami przemyca cenne aluzje, kpi z pruskiego stylu i poczucia wyższości. A jednocześnie wlewa w postać Ducha Gór niemal boską moc twórczą. – Mamy wrażenie, że jest on tu od zawsze i wszędzie obecny – usłyszeliśmy. Zdaniem E. Mendyka filozoficznym przesłaniem Hauptmanna jest zachęta do dochowania wierności.

O Carlu Hauptmannie mówi się także, że był w pewnym sensie mimowolnym „twórcą” powstania w Szklarskiej Porębie kolonii artystycznej. – Na pewno potrafił dostrzec magię tego miejsca i odpowiednio ją przekazać w swoich dziełach. Wielu artystów przyjechało i zostało tu właśnie z tego powodu – mówił Przemysław Wiater. Zresztą magia miejsca pod Szrenicą stała się zjawiskiem ciągłym. Mimo kompletnej wymiany społeczeństwa i obyczajowości, która dokonała się tu po 1945 roku, dawna Schreiberhau wciąż działa jak magnes, który wielu ludzi sztuki przyciąga. Dowodem na to jest także techniczna strona prezentowanego wydawnictwa. Zilustrowała je para malarzy, którzy związali się z miastem pod Szrenicą: Beata Kornicka-Konecka (autorka rysunków także do wydania pierwszego) oraz Janusz Konecki, który wykonał okładkę.

Duet tłumaczy Wiater Mendyk nie zamierza poprzestać tylko na tym wydawnictwie. – Marzy mi się dokonanie przekładu dzieł Willa-Ericha Peuckreta – mówi Emil Mendyk. To niezwykła postać związana z Wielką Izerą. Człowiek, który ocalił od zapomnienia i spisał legendy walońskie. Niektóre wręcz niewiarygodne. Niestety, prawa autorskie do jego dzieł ma jedno z wydawnictw szwajcarskich.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group