• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 0:19
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 6107
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Dariusz Miliński: czterdzieści lat przygody ze sztuką

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 5 maja 2011, 20:14
Aktualizacja: Sobota, 7 maja 2011, 11:48
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Ostrzyżona z charakterystycznej czupryny głowa artysty wciąż pełna jest pomysłów, ale jednocześnie kieruje się refleksji nad życiem i przemijaniem. Mowa o charyzmatycznym malarzu, rzeźbiarzu, literacie i poecie związanym z Pławną Dolną, który dziś świętował jubileusz 40–lecia pracy twórczej. Sam jubilat podkreślił, że – mimo wszystko – wciąż uważa siebie za prostego człowieka robotnika.

„40 lat pracy twórczej” – tak zatytułowano otwartą dziś w Galerii Promocje Osiedlowego Domu Kultury na Zabobrzu ekspozycję kilku obrazów Dariusza Milińskiego. Wydarzenie przyciągnęło tłumy przyjaciół i miłośników twórczości jubilata. Stanisława Ciechanowska, gospodyni galerii, długo opowiadała o artyście i jego dokonaniach.

Podkreśliła, że choć D. Miliński od kilkunastu lat mieszka i tworzy w Pławnej Dolnej, to mimo wszystko jest twórcą na wskroś jeleniogórskim. Urodził się w Cieplicach, a w Jeleniej Górze – jeszcze jako chłopiec – rozpoczął przygodę z malarstwem. Przypomniała początki jego kariery i pracę w utworzonej w 1977 roku Galerii Biura Wystaw Artystycznych.

Gospodyni galerii wskazała też na pasję bohatera wydarzenia: wskrzeszanie poprzez swoje dzieła rozmaitych legend i budowanie własnego świata, który jest jednocześnie sposobem na życie i otwartą krainą dla miłośników sztuki. Tę pasję Miliński urzeczywistnia w Pławnej, gdzie wybudował Zamek Legend Śląskich i prowadzi wiele przedsięwzięć artystycznych. – Wciąż powstaje tam coś nowego – wtrącił gospodarz tego magicznego miejsca. Dodał także, że tamten mikroświat jest dla niego przedmiotem analizy

– Niektórzy malarze stoją przed sztalugami dwa, trzy razy w tygodniu. A ja zapierdzielam codziennie, nawet w niedzielę. Może i grzeszę, ale dla mnie jest to nie tylko praca, ale i pasja – powiedział w swoim charakterystycznym stylu Dariusz Miliński. Dodał, że jest sam sobie panem i nigdy nie otrzymał żadnego wsparcia od instytucji publicznych. – Jestem biznesmenem, bo muszę utrzymać tę moją trzódkę. Ale przede wszystkim uważam siebie za prostego człowieka robotnika – wyznał.

Artysta nie ukrywał, że do Jeleniej Góry czuje wielki sentyment, którego stolica Karkonoszy nie odwzajemnia. – Medal mi dali, ale w Pławnej za wzorowe gospodarstwo rolne, ale tu nie dostałem nic, nawet podziękowania, choć jestem z pewnością jednym z najpracowitszych miejscowych malarzy – powiedział – ale bez nuty żalu – Dariusz Miliński.

Pięćdziesięciotrzyletni artysta podkreślił także, że zdaje sobie sprawę z przemijania i ucieczki czasu. – W różnych okresach za bardzo korzystałem z życia, co teraz może się na mnie zemścić. Jednocześnie wciąż mam mnóstwo pomysłów. Coraz częściej myślę o przemijaniu i o tym, że pewnych chwil nie dane mi będzie doczekać – usłyszeliśmy od malarza.

Mówiąc o przeszłości dodał, że była ona „bujna” i nie zawsze rozsądna. – W czwartej klasie liceum rzuciłem szkołę i pojechałem do Niemiec, bo myślałem, że tam jest raj – odpowiedział dając do zrozumienia, że z perspektywy czasu nie uważa tego kroku za dobrą decyzję. Wciąż jednak przyszłości upatruje w tworzeniu, które jest dla niego istotą egzystencji.

Zebrani w Galerii Promocje gratulowali Dariuszowi Milińskiemu jubileuszu. Uczyniła to, między innymi, pierwsza dyrektor Galerii Biura Wystaw Artystycznych Bogumiła Zielińska, zastępczyni prezydenta miasta Zofia Czernow, a także radny Wiesław Tomera oraz burmistrz Gryfowa Śląskiego Olgierd Poniźnik. Gośćmi specjalnymi wydarzenia były żona artysty oraz jego wnuczka.

Wszystko wśród płócien artysty, które od razu można odróżnić od innych dzięki niepowtarzalnemu stylowi, kolorystyce i tematyce będącej miksturą krainy marzeń i lokalnej rzeczywistości. Na niektórych pojawia się też sam Mistrz. Miliński często użycza swojego oblicza bohaterom obrazów, bo – jak podkreślił – taki model jest najtańszy.

Mistrzowi z Pławnej życzymy kolejnych dwustu bogatych w dzieła lat artystycznej przygody.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~krytyk 5-05-2011 21:31
smutne
~co smutne? 5-05-2011 21:45
Nie znam osobiście tego artysty,ale jego dziela trafiaja do mojej wyobraźni.Jest to magiczny ,bajkowy świat zaklęty w ,,pewnej rzeczywistości".Artystycznie doskonały.Gratuluję,panie twórco.
~eMKa 5-05-2011 21:55
Dziękujemy Mistrzu. Tak dalej a nawet lepiej!
kazimierzp 5-05-2011 22:48
Bardzo mi przypomina twórczość holenderskiego malarza Petera Brueghla! Tyle że tamten żył ponad 500 lat temu!
Piipi Jelonkowa 6-05-2011 0:16
..dla Darka Milinskiego to .."świat jest stuknięty" i *fajnie,bo jego twórczośc artystyczna ma te ..*dzwięki !
~fuego 6-05-2011 0:56
"Wszystko wśród płócien artysty, które od razu można odróżnić od innych dzięki niepowtarzalnemu stylowi, kolorystyce i tematyce będącej miksturą krainy marzeń i lokalnej rzeczywistości." heh...jak dla mnie majstersztyk zamotania i niejasności;))) Ale może za późno jest na logiczna percepcję tekstu??
~so 6-05-2011 9:12
cytuje"pierwsza dyrektor Galerii Biura Wystaw Artystycznych"czy tych "Dyrektorow" jest wiecej w BWA jesli tak to po co?????
Tomy M. 6-05-2011 10:58
Absolutny mistrz sztuk wszelakich. Na przypomnienie zasługuje jego inna pasja: TEATR. Grupa teatralna "Pławna 9" słynie z rewelacyjnych występów happeningowych ... u Pana Darka bawi zwłaszcza jego odrobinę "piromański charakter" :) Dla mnie to niedościgniony mistrz!!! Czego się nie dotknie to się w złoto obraca.
~siemacha 6-05-2011 13:01
wszystko fajnie, gdyby nie to jego chamskie traktowanie wlasnego personelu.Czyżby nikt mu o tym do tej pory nie powiedział ?
Piipi Jelonkowa 6-05-2011 15:37
..do - [~Tomy M] .. *psss ..lepiej uważaj na słowa ! .. bo Darkowi urosną midasowe ośiołka uszy !
~mowini 6-05-2011 17:30
cos mi ten styl traci ludowa sztuka holenderska mam wrazenie ze na tym wzoruje sie artysta , czyli jakies takie nie wlasne, zapozyczone , moze sie myle ale cudow nie ma
~jelgór 6-05-2011 18:05
mistrz biznesu i ten jego handel obrazami "na tiry":)
~ss.......z L 7-05-2011 0:47
Darek,u mnie w psychiatryku......twoje malarstwo pasuje pacjentom..boję się z tobą spotkać bo nie mogę ci oddać za obraz z łyżką który sprzedałem aby żyć.......moja wiara to pacierz który potrząsa kajdanami różańca i puka modlitwą do mojej wiary................zamkniętej na skobel wiedzy...Twoje malarstwo popędza tłumy do miłości.....pz.Kacpra ,Marzenę..i resztę...Sławek z I czwartej b...........lo w jg .........mam u siebie pocztę do programu szansa kobylyńskiego.........katalogi z sobieszowa.........itp wyślę ci to jak tylko stanę na nogi .........a poza tym jak zdrowie jak ferajna.wszystkiego najlepszego bo ja nie śpię od trzech dni.................
~postulator beatyfikacji milins 5-03-2017 19:54
Cudak i jego synalkowie niczym Wałęsa i jego synowie. Ta sama "świętość" i moralność. Ten pierwszy nie oddaje ludziom pieniędzy za prace i materiały budowlane. Obrazy malują mu Ukraińscy malarze - cudak je tylko podpisuje. Szambo z Zamku Śląskich Legend przepompowuje bezpośrednio do rzeki, sypią się wyroki na jego synalków - np. Kacpra ściga policja za jakieś przestępstwa narkotykowe.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group