Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 15438
Zalogowanych: 103
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Dariusz Miliński: czterdzieści lat przygody ze sztuką

Czwartek, 5 maja 2011, 20:14
Aktualizacja: Sobota, 7 maja 2011, 11:48
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Dariusz Miliński: czterdzieści lat przygody ze sztuką
Fot. TEJO
Ostrzyżona z charakterystycznej czupryny głowa artysty wciąż pełna jest pomysłów, ale jednocześnie kieruje się refleksji nad życiem i przemijaniem. Mowa o charyzmatycznym malarzu, rzeźbiarzu, literacie i poecie związanym z Pławną Dolną, który dziś świętował jubileusz 40–lecia pracy twórczej. Sam jubilat podkreślił, że – mimo wszystko – wciąż uważa siebie za prostego człowieka robotnika.

„40 lat pracy twórczej” – tak zatytułowano otwartą dziś w Galerii Promocje Osiedlowego Domu Kultury na Zabobrzu ekspozycję kilku obrazów Dariusza Milińskiego. Wydarzenie przyciągnęło tłumy przyjaciół i miłośników twórczości jubilata. Stanisława Ciechanowska, gospodyni galerii, długo opowiadała o artyście i jego dokonaniach.

Podkreśliła, że choć D. Miliński od kilkunastu lat mieszka i tworzy w Pławnej Dolnej, to mimo wszystko jest twórcą na wskroś jeleniogórskim. Urodził się w Cieplicach, a w Jeleniej Górze – jeszcze jako chłopiec – rozpoczął przygodę z malarstwem. Przypomniała początki jego kariery i pracę w utworzonej w 1977 roku Galerii Biura Wystaw Artystycznych.

Gospodyni galerii wskazała też na pasję bohatera wydarzenia: wskrzeszanie poprzez swoje dzieła rozmaitych legend i budowanie własnego świata, który jest jednocześnie sposobem na życie i otwartą krainą dla miłośników sztuki. Tę pasję Miliński urzeczywistnia w Pławnej, gdzie wybudował Zamek Legend Śląskich i prowadzi wiele przedsięwzięć artystycznych. – Wciąż powstaje tam coś nowego – wtrącił gospodarz tego magicznego miejsca. Dodał także, że tamten mikroświat jest dla niego przedmiotem analizy

– Niektórzy malarze stoją przed sztalugami dwa, trzy razy w tygodniu. A ja zapierdzielam codziennie, nawet w niedzielę. Może i grzeszę, ale dla mnie jest to nie tylko praca, ale i pasja – powiedział w swoim charakterystycznym stylu Dariusz Miliński. Dodał, że jest sam sobie panem i nigdy nie otrzymał żadnego wsparcia od instytucji publicznych. – Jestem biznesmenem, bo muszę utrzymać tę moją trzódkę. Ale przede wszystkim uważam siebie za prostego człowieka robotnika – wyznał.

Artysta nie ukrywał, że do Jeleniej Góry czuje wielki sentyment, którego stolica Karkonoszy nie odwzajemnia. – Medal mi dali, ale w Pławnej za wzorowe gospodarstwo rolne, ale tu nie dostałem nic, nawet podziękowania, choć jestem z pewnością jednym z najpracowitszych miejscowych malarzy – powiedział – ale bez nuty żalu – Dariusz Miliński.

Pięćdziesięciotrzyletni artysta podkreślił także, że zdaje sobie sprawę z przemijania i ucieczki czasu. – W różnych okresach za bardzo korzystałem z życia, co teraz może się na mnie zemścić. Jednocześnie wciąż mam mnóstwo pomysłów. Coraz częściej myślę o przemijaniu i o tym, że pewnych chwil nie dane mi będzie doczekać – usłyszeliśmy od malarza.

Mówiąc o przeszłości dodał, że była ona „bujna” i nie zawsze rozsądna. – W czwartej klasie liceum rzuciłem szkołę i pojechałem do Niemiec, bo myślałem, że tam jest raj – odpowiedział dając do zrozumienia, że z perspektywy czasu nie uważa tego kroku za dobrą decyzję. Wciąż jednak przyszłości upatruje w tworzeniu, które jest dla niego istotą egzystencji.

Zebrani w Galerii Promocje gratulowali Dariuszowi Milińskiemu jubileuszu. Uczyniła to, między innymi, pierwsza dyrektor Galerii Biura Wystaw Artystycznych Bogumiła Zielińska, zastępczyni prezydenta miasta Zofia Czernow, a także radny Wiesław Tomera oraz burmistrz Gryfowa Śląskiego Olgierd Poniźnik. Gośćmi specjalnymi wydarzenia były żona artysty oraz jego wnuczka.

Wszystko wśród płócien artysty, które od razu można odróżnić od innych dzięki niepowtarzalnemu stylowi, kolorystyce i tematyce będącej miksturą krainy marzeń i lokalnej rzeczywistości. Na niektórych pojawia się też sam Mistrz. Miliński często użycza swojego oblicza bohaterom obrazów, bo – jak podkreślił – taki model jest najtańszy.

Mistrzowi z Pławnej życzymy kolejnych dwustu bogatych w dzieła lat artystycznej przygody.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
407
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
53%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
47%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group