- Setki, a przy ładnej pogodzie nawet tysiące aut podnoszą tumany kurzu, który osiada na murach, samochodach, parapetach, a w lecie uniemożliwia otwieranie okien. Dodatkowo większość samochodów przejeżdża przez drogi bez asfaltu, rozjeżdżając je - opowiada.
- Ludzie "oszczędni" parkują gdzie się da, mimo zakazu strefowego, przez to ulice stają się jednokierunkowe i strasznie utrudniają ruch, nie mówiąc o braku miejsc parkingowych dla mieszkańców. Na dodatek okolica zamienia się w szalet i śmietnik – wytyka.
- Zdaję sobie sprawę że wywóz śmieci jest coraz droższy, a tym bardziej w Jeleniej Górze, ale czy zwykły, szary człowiek jest zwyczajnie bezradny? Musi się na wszystko godzić i żyć w ten sposób? – pyta ciepliczanin.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.