Reklama
Środa, 10 czerwca
13°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mordercza akcja naszych GOPR-owców Turystyka Trening z Diablo za 260 zł Aktualności Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka Ciekawe historie i inne opowieści Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach Aktualności Nowe auta dla rodzin zastępczych Kultura Zabobrze 2026 – dziecięce śpiewanie w Zameczku

Czytelnik: Biznes ważniejszy od klienta?

Audio

Czytaj na głos

To smutne, że w ten sposób zostałem potraktowany przez firmę Orange, mimo że jestem jej długoletnim klientem – mówi pan Jan Popławski z Komarna.

Autor: WAC 2 min czytania

Pan Jan mieszka w górnej części Komarna. Od wielu lat korzysta z usług telekomunikacyjnych świadczonych przez firmę Orange. W swoim pakiecie ma abonament na trzy numery telefonów komórkowych oraz jeden stacjonarny. Korzysta także z dostępu do telewizji i Internetu. Szczególnie ważna jest dla niego zagwarantowana w jego parkiecie usług możliwość dzwonienia bez limitu z telefonu stacjonarnego. Dzięki temu miał stały kontakt z mieszkającą na Białorusi oraz w Niemczech rodziną.

Od 17 sierpnia jego telefon jest głuchy. Początkowo wydawało się, że powodem tego jest awaria zwłaszcza, że w okolicy pojawiali się monterzy z firmy telekomunikacyjnej. Dopiero po około 10 dniach nasz Czytelnik dowiedział się, że kabel dzięki któremu mógł korzystać z telefonu stacjonarnego najprawdopodobniej został skradziony i że ze względu na nieopłacalność operator nie zamierza go ponownie położyć. Po jakimś czasie firma Orange przysłała mu pismo z propozycją dalszego świadczenia usług z zakresu dostępu do Internetu w technologii LTE, jednocześnie zapowiadając, że zamierza wypowiedzieć panu Janowi umowę w części dotyczącej telefonii stacjonarnej.

Jak mówi nasz Czytelnik - propozycja firmy telekomunikacyjnej zupełnie go nie satysfakcjonuje.

Jestem zdegustowany takim podejściem do klienta zwłaszcza, że ten kabel, którego nie opłaca się ponownie położyć firmie Orange został na początku lat 90. zamontowany za pieniądze mieszkańców – mówi J. Popławski. - Sam byłem w komitecie telefonizacji wsi, a poprzedni właściciel gruntu, przez który biegła linia wyraził na to zgodę. Propozycja operatora zupełnie mnie nie zadowala, gdyż z puli jego usług właśnie telefon stacjonarny jest dla mnie najważniejszy. Po decyzji Orange zostałem praktycznie pozbawiony możliwości kontaktu z moją rodziną ze Wschodu.

Wątek kradzieży kabla w tym przypadku jest nieporozumieniem – wyjaśnia rzecznik prasowy Orange Polska Wojciech Jabczyński. - Infrastruktura została zlikwidowana na żądanie właścicielki posesji, na której się znajdowała. Zazwyczaj w takich przypadkach linia jest przenoszona. Niestety w tym przypadku okazało się to biznesowo nieopłacalne, dlatego zaproponowaliśmy dwóm klientom skorzystanie z usług w technologii mobilnej.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia PRACA W SORTOWNI 7700 ZŁ NA RĘKĘ Dam pracę Jelenia Góra Cena Brak zdjęcia Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Dam pracę Cieplice Śląskie-Zdrój Cena

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka