Wtorek, 3 sierpnia
Imieniny: Lidii, Nikodema
Czytających: 7570
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Czyszczą śmierdzącą sprawę

Wtorek, 2 lutego 2010, 8:00
Aktualizacja: Środa, 3 lutego 2010, 7:53
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Czyszczą śmierdzącą sprawę
Fot. Angela
Jak „Wodnik” wytłumaczy zarzuty dotyczące nielegalnie odprowadzanych ścieków do rzek, za które pobiera od mieszkańców pieniądze? – pytał ostatnio Robert Prystrom, lider Wspólnego Miasta. Spółka odpowiada, że w tym roku problem ma zostać ostatecznie rozwiązany. Ci, którzy nie mają podłączenia do sieci kanalizacyjnej, za odprowadzenie ścieków płacić nie będą. Pokrzywdzeni otrzymają zwrot pieniędzy za ostatnie trzy lata.

Robert Prystrom za przykład nieuregulowanej kwestii odbierania ścieków i pobierania opłat przez spółkę Wodnik od mieszkańców, których lokale nie są wpięte do sieci kanalizacyjnej podał ulicę Kruszwicką. Jak wyjaśnia jednak prezes Wodniaka, żaden z mieszkańców ulicy Kruszwickiej opłat do Wodnika już nie odprowadza. Sprawa wygasła w 2006 roku.

– Problem na tej ulicy jest kwestią różnicy poglądów mieszkańców i naszych – mówi Wojciech Jastrzębski, prezes spółki Wodnik. – Mieszkańcy domagają się zwrotu pieniędzy za opłaty, jakie płacili do Wodnika w latach dziewięćdziesiątych. Wówczas Wodnik nie miał swojego majątku i otrzymał od ówczesnego ZGL – u wykaz, w którym widniała informacja, że ulica Kruszwicka jest wpięta do kanalizacji. Dlatego pobierano od tych ludzi pieniądze za ścieki. W 2006 roku okazało się, że jest inaczej. Zaprzestaliśmy pobierania opłat. Lokatorzy tej ulicy żądali od nas zwrotu pieniędzy za ścieki za tamte lata. Kodeks cywilny jasno mówi, kiedy przedawniają się roszczenia, więc sprawa jest już nieaktualna. Obecnie jednak od tych mieszkańców nie są pobierane żadne pieniądze – wyjaśnia prezes spółki.

Problem ciągnie się od wielu lat. W tym roku Wodnik za cel postawił sobie ten problem ostatecznie rozwiązać.
– W Jeleniej Górze jest siedem tysięcy dwieście pięćdziesiąt osób, których lokale nie są wpięte do kanalizacji. Tak dokładne dane mamy ze względu na składany wniosek do projektu unijnego. Wobec jakieś grupy z tych osób Wodnik pobierał opłaty za ścieki, mimo że nie do końca prawidłowo świadczył dla nich usługę – mówi Wojciech Jastrzębski. – Wiedząc, że mamy taką sytuację, zarząd spółki powołał pełnomocnika, do rozwiązania tych problemów.

Dzięki temu w kwietniu minionego roku mieszkańcy przy Osiedlu Robotniczym i ulicy Rodzinnej, którzy płacili do Wodnika opłaty za ścieki i jednocześnie sami opróżniali swoje szamba otrzymali zwrot opłat za minione trzy lata. Podobnie było na Osiedlu Pomorskim. Na takie rozwiązanie mogą też liczyć inni mieszkańcy.
– Pieniądze po spisaniu ugody zwracamy również 54 mieszkańcom Osiedla Pomorskiego, który z jednej strony mieli własne szamba, a z drugiej niedoskonałą sieć ściekową. Jesteśmy jedynym zarządem, która tę sprawę porządkuje – zapewnia W. Jastrzębski.

Szef spółki podkreśla, że obecnie powołany w spółce pełnomocnik z działem technicznym analizują wszystkie tereny miasta i wyłapuje tych mieszkańców, którzy płacą Wodnikowi za odbiór ścieków, których fizycznie on nie pobiera.

– Jeżeli znajdą się kolejni mieszkańcy, którzy niesłusznie płacą nam za odbiór ścieków, wystąpimy do nich o podpisanie ugody, zaprzestaniemy pobierania opłat i zwrócimy im pieniądze wpłacane do nas za trzy lata do tyłu – mówi Wojciech Jastrzębski. – Doszliśmy do wniosku, że nie można tej sprawy zamiatać pod dywan czy przemilczać. Ekonomiczna sytuacja spółki umożliwia nam rozwiązanie tego problemu i chcemy ją wyczyścić, jak wiele innych spraw. Jeżeli ktoś nam płaci za ścieki, a sam opróżnia szambo, to po pokazaniu rachunku może liczyć na zwrot nadpłaconej kwoty za trzy lata wstecz. Założyliśmy, że w sensie globalnym sprawę wyjaśnimy do końca I półrocza 2010 r. Po tym okresie rozpatrywani będą indywidualni mieszkańcy, którzy sami zgłoszą się do Wodnika.

Problem ścieków w mieście ma się również rozwiązać dzięki projektowi unijnemu, z którego Wodnik pozyskał pieniądze na skanalizowanie Jeleniej Góry. Zadanie będzie realizowane do 2015 roku, a pierwsze łopaty zostaną wbite już w tym roku. Inwestycja opiewa na 120 mln złotych, z czego dofinansowanie z unii wyniesie 61 800 tys. zł, 17 mln zł będzie pochodziło z budżetu miasta i pozostała kwota ze środków Wodnika. W ramach prac wykonane zostanie 50 km kanalizacji, 22 km wodociągów i modernizacja oczyszczalni ścieków.
– Po zrealizowaniu tego zadania Jelenia Góra z wyjątkiem Jagniątkowa i Goduszyna będzie skanalizowana w stu procentach – mówi Wojciech Jastrzębski. Wówczas Wodnik rozpocznie pobieranie opłat za ścieki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group