Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 23 stycznia
Imieniny: Łukasza, Marii
Czytających: 11372
Zalogowanych: 29
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: „Czerwone Noski” na pediatrii

Sobota, 18 listopada 2017, 7:02
Aktualizacja: Niedziela, 19 listopada 2017, 6:10
Autor: WAC
Jelenia Góra: „Czerwone Noski” na pediatrii
Fot. WAC
Uśmiechy od ucha do ucha na buziach małych pacjentów oddziału pediatrii Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej wywołała wizyta „Czerwonych Nosków” czyli klaunów. Dzięki śmiechoterapii dzieci choć na chwilę mogły zapomnieć o zastrzykach i innych przykrych aspektach pobytu w szpitalu.

Wizyta nietypowych gości na jeleniogórskiej pediatrii, czyli dr Klary Wacik (Anna Wojtkowiak - Williams) oraz dr Bolinóżki (Rafał Biesiada) była możliwa dzięki współpracy kierowanego przez Annę Sinicę Stowarzyszenia Pomocy Chorym Dzieciom przy Oddziale Pediatrii oraz Fundacji „Czerwone Noski” Klaun w Szpitalu.

Pomysł, aby klauni pojawili się na szpitalnych oddziałach narodził się ponad 20 lat temu w Austrii. Obecnie organizacja „Red Noses International” działa w dziesięciu krajach, w tym w Polsce od 2012 roku. - Profesjonalnie zajmujemy się rozśmieszaniem, przynoszeniem ulgi potrzebującym, a zwłaszcza dzieciom hospitalizowanym – mówi A. Wojtkowiak – Williams. W naszym kraju jest nas 20 klaunów i współpracujemy z ośmioma szpitalami w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. My akurat należymy do pięcioosobowego oddziału wrocławskiego.

- W stolicy Dolnego Śląska odwiedzamy dwa szpitale – dodaje R. Biesiada. - Nasi klauni bywają w nich regularnie, co tydzień w środy i czwartki. Stawiamy silny nacisk na profesjonalizm i nasze wizyty są ściśle związane z rytmem życia na oddziałach pediatrycznych. Działamy wspólnie z ich personelem. Oni wiedzą jak nas wykorzystać. Pomagamy m.in. zmniejszyć stres małych pacjentów odwracając ich uwagę podczas pobierania krwi – opowiada.

„Czerwone Noski” w jeleniogórskim szpitalu pojawiły się po raz pierwszy w związku z pilotażowym projektem, w ramach którego odwiedzają lecznice w kolejnych miastach.

- Dzieci są przeszczęśliwe i nie spodziewaliśmy się aż takiej reakcji z ich strony – mówi A. Sinica. Najważniejsze w tej terapii śmiechem jest aby dzieci były radosne. Aby nie skupiać ich uwagi na cierpieniu. Mamy nadzieję, że uda nam się nawiązać z Fundacją dłuższą współpracę. Marzy mi się aby klauni przyjeżdżali do nas choć raz w miesiącu – podkreśla A. Sinica.

O tym, jak potrzebna jest dzieciom odrobina oderwania się od szpitalnej rzeczywistości świadczyły najlepiej ich rozbawione buzie. Bardzo pozytywnie o śmiechoterapii wypowiadali się też ich rodzice oraz dziadkowie. – Terapia jest rewelacyjna – mówi mama małej Karoliny pani Ewa. - Do tej pory wizyty klaunów w szpitalu widziałam jedynie w telewizji, w „Teleexpressie” i pierwszy raz uczestniczę wraz z córką w czymś takim na żywo. Super by było, gdyby klauni zagościli w Jeleniej Górze na stałe - dodaje.

Sonda

Co myślisz o podwyższe płacy minimalnej?

Oddanych
głosów
442
Pozytywnie
35%
Mam mieszane odczucia - niewiele się zmienia
38%
Negatywnie
27%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Oto przyczyny lodowatych kończyn
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Karkonosze
Karkonosze zimą – piękno i zagrożenie w jednym
 
Aktualności
Będzie się działo. 34. Finał WOŚP w regionie
 
Pogoda
Blisko pół metra śniegu na Śnieżce
 
Aktualności
Sztuczki Jakuba rozbawiły zebranych
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group