• Wtorek, 18 czerwca 2019
  • Godz. 3:03
  • Imieniny: Elżbiety, Marka
  • Czytających: 3865
  • Zalogowanych: 5
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Coś w śródmieściu śmierdzi

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 28 listopada 2007, 7:12
Aktualizacja: 13:20
Autor: ROB
Franciszek Knop z Politechniki Wrocławskiej pobrał próbki powietrza do badań.
Fot. ROB
Fetor z miejskiej oczyszczalni uprzykrza życie mieszkańcom. Wieczorem w mieście trudno wytrzymać. Zmodernizowana za grube miliony złotych oczyszczalnia ścieków miała sprawić, że smród zniknie. Nic z tego – jest jeszcze większy. I tak naprawdę nikt nie wie, dlaczego.

– Wieczorem nie dało się wyjść z domu, taki był smród – mówi Anna Kosmęda, mieszkająca tuż obok placu Ratuszowego. – Mamy XXI wiek, nowoczesne technologie. A śmierdzi tak, jakby odchody z całego miasta zebrano w jednym miejscu.

Na nieprzyjemny zapach narzekają tez uczniowie Zespołu Szkół Technicznych „Mechanik”.
– Nie można nawet okna w klasie otworzyć, bo smród wdziera sie do środka – mówią Piotr Tymofij i Tomasz Osuchowski z klasy II b.
– Zwykle przed lekcjami staliśmy na szkolnym podwórku. Teraz od razu idziemy do budynku, bo na zewnątrz po prostu śmierdzi. Aż głowa boli – dodają Przemysław Żukowski, Łukasz Pawłowicz i Robert Szatkowski.
– W takich warunkach nie da się prowadzić lekcji wychowania fizycznego na boisku – dodaje Robert Rząsa, nauczyciel w–f i pedagog szkolny.

Przed modernizacją oczyszczalni smród wyczuwalny był w okolicach zakładu, czyli przy ul. Lwóweckiej, Jana Pawła II, obok Tesco. Władze miasta obiecywały, że kiedy nowa oczyszczalnia ruszy, fetor zniknie. A jest i to jeszcze większy. Smród roznosi się na placu Ratuszowym, ul. Wojska Polskiego czy Wolności. Poczuli go nawet mieszkańcy ulicy Sudeckiej, po drugiej stronie miasta! Szczególnie uciążliwy jest w cieplejsze wieczory i poranki.

– Właśnie ustalamy przyczyny nieprzyjemnego zapachu – mówi Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry. Miasto odebrało już inwestycję od wykonawcy, firmy Skanska, ale natychmiast zgłosiło usterkę. – Zgodnie z umową, inwestycja musi spełniać wszelkie normy, a tak nie jest. Dlatego też wykonawca musi to naprawić – mówi Jerzy Łużniak.
Tyle tylko, że naprawienie usterki nie będzie łatwe. Bo teoretycznie wszystko jest w porządku. Skanska wykonała inwestycję zgodnie z projektem. Nie mogła nawet pozwolić sobie na odstępstwa, gdyż wówczas groziłoby to utratą dofinansowania z unijnych pieniędzy (cała modernizacja oczyszczalni kosztowała ok. 40 mln. złotych – przyp. aut.). Oczyszczone ścieki mają też właściwe parametry.

Dlaczego zatem śmierdzi? Wiadomo jedynie, że nieprzyjemny zapach wydobywa się z kompostownika, czyli nowoczesnego urządzenia, które przetwarza osad pozostały po ściekach. W wyniku tego powstaje kompost, nadający się do rekultywacji terenów skażonych lub w rolnictwie do użyźniania gleby.
– Najprawdopowodniej zawodzą urządzenia, które oczyszczają powietrze z kompostownika – mówi Jolanta Piasecka–Nowak, pełnomocnik do spraw realizacji projektu Funduszu Spójności. – Zastosowaliśmy tzw. ozonatory, które mają oczyszczać powietrze, ale one nie wystarczają. Niewykluczone, że trzeba będzie je wymienić na biofiltry.

To jednak dodatkowy wydatek, rzędu kilku tysięcy złotych.
Co dalej? Najprościej byłoby wyłączyć ów kompostownik i nie przetworzony osad wywozić na wysypisko. Wówczas by nie śmierdziało. Tyle tylko, że budowa urządzeń do przetwarzania odpadów kosztowała kilka milionów złotych. Kompost z kolei spółka „Wodnik”, która ma zarządzać oczyszczalnią, będzie mogła sprzedawać.

W minionym tygodniu próbki wydobywającego się ze zbiorników kompostowych powietrza pobrali pracownicy Politechniki Wrocławskiej. – Zbadane zostaną jego skład chemiczny i stężenie – powiedział Franciszek Knop, pracownik PWr. – Najprawdopodobniej smród powstaje przez związki siarki. Niestety, przy takich procesach nie da się ich wyeliminować. Można je jedynie oczyścić powietrze za pomocą specjalnych urządzeń – powiedział.

Kompostowanie przebiega według nowoczesnej fińskiej technologii. W przyszłym tygodniu do Jeleniej Góry ma przyjechać specjalista z Finlandii, który dokładnie przyjrzy się procesowi kompostowania w jeleniogórskiej oczyszczalni. Być może wtedy miasto dowie się, co trzeba zrobić, żeby usunąć źródło smrodu.
– Zrobimy to najszybciej, jak tylko się da – zapewnia Jerzy Łużniak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (33) Dodaj komentarz

~ALA 28-11-2007 8:26
TEN SMROD JEST NIE DO ZNIESIENIA!!RANO KOLO PKS NIE MOZNA POCZEKAC SPOKOJNIE NA AUTOBUS BO AZ CZLOWIEKA BIERZE NA WYMIOTY.!!I TYLE MILIONOW POSZLO NA TA OCZYSZCZALANIE ALE CO Z TEGO??A JAKIE SA TEGO KONSEKWENCJE??SMIECHU WARTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 28-11-2007 9:27
1. Oczyszczalnia jest usytuowana w najniższym punkcie miasta, takie sa zasady: wykorzystać maksymalnie grawitację. Wiartry przeważające u nas są z zachodu, tak więc akurat od oczyszczalni ku centrum miasta. 2. Osady po oddzieleniu są głownie pochodzejnia fekalnego, a więc zawieraja związki siarki, głównie z niestrawiojnych białek, obumarłych naszych komórek, ale także z masy bakteryjnej która się w znacznych ilościach wydostaje z kałem. W wyniku zachodzących procesów gnilnych, uwalnia sie siarkowodór, który sam z siebie jest niesympatyczny w odbiorze, a w mieszaninie z innymi gazami może dawać wrażenie smrodu o nieokreślonym charakteerze. 3. W osadach po oczyszczaniu znajduje się mnóstwo pasożytów i ich jaj, które wspaniale się rozwijają. Tak więc masa ta jest niebezpieczna dla zdrowia. W zasadzie stosowanie jej jako nawóz jest możliwe tylko po solidnym zwapnowaniu. Ale i tak nie ma gwarancji, że wszystko zostaje znioszczone. Poza tym moga się tam znajdować bakterie cholery i duru. 4. Osady sa głównie wywożene na wysypiska, lub pooddawane fermenrtacji beztlenowej z otrzymaniem biogazu (metan). Komposty są zagospodarowywane w części rolniczo, ale jest to metoda zarzucana. Przyszłość utylizacji odpadów z oczyszczalni to spalanie wysuszonych osadów i oczyszczanie gazów wylotowych. Energetycznie jest to opłacalne (pewna nadwyżka energetyczna), ale technologicznie skomplikowane. 5. Zakładając, że każdy z nas defekuje się raz dziennie w ilości (średnio z niemowlętami licząc) 0,5 kg, to przy zawartości wody w kale 75% odprowadzamy w JG 90000 ludzi x 0,5 kg x 25% = 12,5 tony suchej masy. W zależności od efektywności oczyszczalni, bedxzie to nie mniej jak 10 ton dziennie. I TO WŁAŚNIE ŚMIERDZI. Pozostaje tu tylko apel: LUDZIE, SRAJMY OSZCZĘDNIEJ. I na koniec troche optymizmu. Siarkowodór jest silnie trujący. Ale ma jedną cechę, że przy stężeniach które mogą być niebezpieczne dla życia, paraliżuje komórki węchowe. Tak więc jeśli poczuliśmy intensywny zapach zgniłych jaj, a po chwili przestajemy go czuć, to nasza radość może być przedwczesna. Bowiem nie smród zniknął, ale przestaliśmy go wyczuwać. A stąd już niedaleko do poważnych kłopotów. Tak więc pozostaje zawołać: LUDZIE CIESZMY SIĘ, ŻE ŚMIERDZI! Jest powiedzenie, że kiedy jesteś po 40-ce i stwierdzasz, że Cię nic nie boli, to znaczy, że nie żyjesz. Tak samo tutaj: Dopokąd śmierdzi, wszystko jest ok. Żyjemy, czujemy i mamy szansę na dalszą egzystencję. Ale jak przestaje cuchnąć... No!
~guru 28-11-2007 9:35
Panie Konradzie Przeździęk co się dzieje z wirtualną mapą, dlaczego nie można jej otworzyć ????? <br><br> <i> Kłopoty techniczne, za usterkę przepraszamy - KP </i>
~cuchnący bączek 28-11-2007 9:55
Jak pamiętam w sprawie tego wydobywającego się smrodu z tej oczyszczalni ,spotkań z mieszkańcami i wyborcami ul.Lwóweckiej aktywny byl ówczesny v-ce p. Lewandowski i kilku innych , w tym p. Zofia .Utrwalili się na tym spotkaniu też na zdjęciu w NJ A obecnie -jak widać i czuć wydano grube miliony - jak przystalo na umiejętności naszych decydentow. Czy ten bubel tzw.modernizacyjny to pokrywka i byla okazja do wyciągnięcia grubych pieniędzy przez niektórych będących w tym interesie ? czy ktoś dzisiaj za to odpowiada? - np. jeśli chodzi o jakość wykonania i skuteczność pracy oczyszczalni która nie spelnia swojego zadania ? ciekawy jestem jak to przyjmowali i podpisywali protokoly zdawczo-odbiorcze poszczególni inspektorzy i urzędnicy z miasta.- skoro ma to efekt odwrotny i jeszcze gorszy jak przed wydaniem tak dużych pieniędzy niby na tą modernizację !.Czy może zbadać to prokuratura? Ale najlepiej jakby zamieszkali obecnie przy tej oczyszczalni ówcześni prominęci i decydenci z urzędu miasta.
elmo 28-11-2007 10:00
Do wielu rzezy można się przyzwyczaić. Do tego smrodu - nie. Mieszkam w innej części miasta, gdzie zapachy nie docierają. Ale stojąc na światłach koło Tesco można sobie wyobrazić, co czuje człowiek wjeżdżający do miasta od strony Wrocławia, Zgorzelca, jadąc z Jeżowa. Stoi na światłach, żeby wjechać do centrum i myśli. Pewnie nie najlepiej myśli.
~pawel 28-11-2007 10:21
A ja troche nie do tematu: gdzie mozna w jeleniej naostrzyc lyzwy ??
~Primo 28-11-2007 10:23
To nie tylko z oczyszczalni tak smierdzi ,ale jeszcze z tej rzeczki "mlynowki"!
rymcycymcy 28-11-2007 11:35
"...trzeba będzie je wymienić na biofiltry. To jednak dodatkowy wydatek, rzędu kilku tysięcy złotych.." Albo Szanowna Jelonkowa Redakcja palnęła się z tą kwotą, albo medal Wodnikowi za oszczędność ;)
~hary 28-11-2007 11:40
Wizkoza to byla perfumeria w porównaniu z tym obecnym fetorem. Może reaktywować Celwizkozę ? ona nie byla taka straszna jak się okazuje i pracowalo tam prawie 2 tysiące ludzi.
Janeck83 28-11-2007 12:16
Wieczorem smród jest nie do wytrzymania, bo tak śmierdzi z tej oczyszczalni ścieków, że ledwo idzie oddychać. Nawet przy TESCO czuć smród z oczyszczalni ścieków. Miała być modernizacja, która pomoże, a gówno pomogła. Tak tak wali, że czasami szkoda słów. Ciekawe, kto wykonywał modernizację oczyszczalni ścieków. Wcześniej tak nie śmierdziało, ale po modernizacji smród jest nie do wytrzymania.
~adam 28-11-2007 12:34
Artykuł napisany jest tragicznie ! Do tego wszędzie 'prawdopodobnie' i inne tego rodzaju przypuszczenia , podczas gdy fakty są oczywiste . A swoja drogą, jak władze mogły odebrać taki bubel, bez szczegółowej analizy funkcjonowania i konsultacji z pobliskimi mieszkańcami ? Jacy ludzie taka robota panowie, z prezydentem miasta na czele !
~zyga 28-11-2007 12:36
Platforma rządzi!!!!
~Urzędnik 28-11-2007 12:47
Przecież gospodarką komunalną w miescie zawiaduje wybitny znawca tej problematyki w randze wiceprezydenta. Czyżby znów się coś nie udało tej ekipie??? Notabene, przy takim zadufaniu jeszcze niejedno się nie uda.
~ed 28-11-2007 12:48
do gościa z 9:27 - jestem pełen podziwu, jeśli ten tekst opisuje prawdę, a co do oszczędności "rzędu kilku tysięcy złotych" to po prostu brak słów, Obrębal powinien z własnej kieszeni wyłożyć, no chyba że jelonka naprawde sie rypnęła o trzy zera.
joten52 28-11-2007 13:09
Tekst zamieszczony wyżej i powtórzony teraz, nie został oznaczony nickiem, mimo, iz wchodził z poziomu zaufany. Jeszcze tylko dodam, że od smrodu jeszcze nikt nie umarł, za to od nadmiaru świeżego powietrza niejednego pokręciło. Sens tego starego powiedzenia wychodzi pod koniec lektury niniejszego. 1. Oczyszczalnia jest usytuowana w najniższym punkcie miasta, takie sa zasady: wykorzystać maksymalnie grawitację. Wiartry przeważające u nas są z zachodu, tak więc akurat od oczyszczalni ku centrum miasta. 2. Osady po oddzieleniu są głownie pochodzejnia fekalnego, a więc zawieraja związki siarki, głównie z niestrawiojnych białek, obumarłych naszych komórek, ale także z masy bakteryjnej która się w znacznych ilościach wydostaje z kałem. W wyniku zachodzących procesów gnilnych, uwalnia sie siarkowodór, który sam z siebie jest niesympatyczny w odbiorze, a w mieszaninie z innymi gazami może dawać wrażenie smrodu o nieokreślonym charakteerze. 3. W osadach po oczyszczaniu znajduje się mnóstwo pasożytów i ich jaj, które wspaniale się rozwijają. Tak więc masa ta jest niebezpieczna dla zdrowia. W zasadzie stosowanie jej jako nawóz jest możliwe tylko po solidnym zwapnowaniu. Ale i tak nie ma gwarancji, że wszystko zostaje znioszczone. Poza tym moga się tam znajdować bakterie cholery i duru. 4. Osady sa głównie wywożene na wysypiska, lub pooddawane fermenrtacji beztlenowej z otrzymaniem biogazu (metan). Komposty są zagospodarowywane w części rolniczo, ale jest to metoda zarzucana. Przyszłość utylizacji odpadów z oczyszczalni to spalanie wysuszonych osadów i oczyszczanie gazów wylotowych. Energetycznie jest to opłacalne (pewna nadwyżka energetyczna), ale technologicznie skomplikowane. 5. Zakładając, że każdy z nas defekuje się raz dziennie w ilości (średnio z niemowlętami licząc) 0,5 kg, to przy zawartości wody w kale 75% odprowadzamy w JG 90000 ludzi x 0,5 kg x 25% = 12,5 tony suchej masy. W zależności od efektywności oczyszczalni, bedxzie to nie mniej jak 10 ton dziennie. I TO WŁAŚNIE ŚMIERDZI. Pozostaje tu tylko apel: LUDZIE, SRAJMY OSZCZĘDNIEJ. I na koniec troche optymizmu. Siarkowodór jest silnie trujący. Ale ma jedną cechę, że przy stężeniach które mogą być niebezpieczne dla życia, paraliżuje komórki węchowe. Tak więc jeśli poczuliśmy intensywny zapach zgniłych jaj, a po chwili przestajemy go czuć, to nasza radość może być przedwczesna. Bowiem nie smród zniknął, ale przestaliśmy go wyczuwać. A stąd już niedaleko do poważnych kłopotów. Tak więc pozostaje zawołać: LUDZIE CIESZMY SIĘ, ŻE ŚMIERDZI! Jest powiedzenie, że kiedy jesteś po 40-ce i stwierdzasz, że Cię nic nie boli, to znaczy, że nie żyjesz. Tak samo tutaj: Dopokąd śmierdzi, wszystko jest ok. Żyjemy, czujemy i mamy szansę na dalszą egzystencję. Ale jak przestaje cuchnąć... No!
mieszczuch 28-11-2007 13:24
Ojej troszke śmierdzi a tu wielkie halo , ami pachnie a co ładnie pachnie .Nauczmy się wąchać !
joten52 28-11-2007 14:02
~ed >>> Prawda i to na prawde mocno nie cała. Fakty są dużo bardziej wstrząsające. Poprzednia oczyszczalnia, (budowana w latach 70-tych), była przygotowywana do produkcji biogazu (fermentacji osadów). Okazało sie jednak, że komora zrobiona z betonu (jak to bywało onegdaj, z przeznaczonego na nią cementu powstała niejedna willa) tak wspaniałego, że wytwarzane gazy przechodziły przez ściany. Ta olbrzymia żelbetonowa komora nie wyprodukowała ani grama użytkowego gazu. Stacja generatorów która miała przerabiać gaz na energię, zgniła w niełasce. Odwirowane osady przez długie tygodnie były składowane na terenie oczyszczalni, gdzie w lecie fermentowały zasmradzając okolicę, a szczególnie Lwówecką. Po kilku gorących dniach, hałda sama się ruszała od namnożonych pasożytów i robactwa.
air986 28-11-2007 15:10
tyle piedniedzy w gówno poszło
~Prawnik 28-11-2007 15:45
oj posypią sie odszkodowania dla mieszkańców jezeli ktoś sie pochoruje od tego smrodu.
~Głos 28-11-2007 16:39
Mieszkam w centrum ... wychodząc rano z dzieckiem do szkoły i sama do pracy czuje jakby padline szok nie da sie iść bez opatulonego nosa. Żenada XXI w
~kmam 28-11-2007 17:06
Część Obrońców Pokoju (ta w kamiennym kręgu) zasmradzana jest i przez oczyszczalnię i przez Młynówkę. Młynówka jest tak często czyszczona,że na jej brzegach można różne rzeczy znaleźć ( vide: artykuł z 13-11-2007 - przepraszam jeżeli zostały urażone czyjeś uczucia), ale niestety nikt tą częścią miasta nie jest zainteresowany. Mogłaby to być taka piękna dzielnica, ale decydenci tu nie mieszkają, więc nie interesuje ich ani smród, ani brud, ani chaszcze, ani egipskie ciemności, ani bandy wyrostków, ani brak obiecanego pasa zieleni, ani... ani..., ani...... Interesują ich tylko własne diety, własny interes. Ech.... sami zresztą widzicie i niestety czujecie.
~jeleniogórzanin 28-11-2007 18:55
Śmierdzi bo wszystko płynie na ul .Lwówecką. Moim zdaniem teren pod ocayszczalnię został żle wybrany . Nowa oczyszczalnia powinna być zlokalizowana na terenach byłego Jelchemu. Stara winna być poddana gruntownemu remontowi,a ścieki pobierane powinny być tylko ze Starego Miasta i z Zabobrza.W Piechowicach istnieje też oczyszczalnia ,ale za miastem z dala od budynków mieszkalnych i na terenie odwietrznym. Teren oczyszczalni większy od jeleniogórskiej,a Piechowice mniejsze od Zabobrza.Nie martwy się w Szklarskiej Porębie też śmierdzi oczyszczalnia. Mieszkańcy powinni mniej używać tanich proszków do prania z detergentami,które są przyczyną smrodu.Kiedyś prało się tylko w mydle. Niech ktoś zostawi namoczone pranie na tydzień to nie wejdzie do mieszkania taki będzie fetor jak koło Tesko. Myśłę,ze proszki i zawarte w nich detergenty są przyczyną smrodu.Wszystko w rękach mieszkańców i w ich świadomości ekologicznej.
~Statystyk 28-11-2007 19:30
Jeżeli uznać, że obecna ekipa rządząca Jelenią Górą stanowi próbę reprezentatywną całej PO, to źle to rokuje o przyszłości RP.
~Rudebwoy 28-11-2007 20:45
Dzisiaj około godz. 20:00 szedłem do McDonalda od strony Osiedla Robotniczego... Już koło LIDLa wali taki smród, że mi się jeść odechciało
~jura 28-11-2007 21:42
<i> regulamin złamany </i>
liczyrzepa 28-11-2007 22:19
nie jest mozliwe ze cos co smierdzialo za Kaczyńskiego śmierdzi i za Tuska :-)
~wodzirej 28-11-2007 22:21
E tam takie gadanie, że ktoś kto przejeżdża to sobie myśli, niech sobie myśli co chce i tak bedzie śmierdziało. Jadę czasem obok Chemnitz czy Dresden(a przecież oni wdarli się do unii i po fundusze unijne kupę czasu wcześniej niz my), także rozciaga się tam fetor z oczyszczalni. Jest rada na fetor-odpowiednie szczepy bakterii, którymi nalezało by infekować owy gnój, lub odkryte niedawno mikroorganizmy, które po wszczepieniu np. do gnojowicy czy obornika w 100% w kilka godzin uporaja się z każdym smrodem. Mikroorganizmy te sa juz dostępne w naszym kraju-handluje nimi już kilka firm i nie chodzi mi o tabletki które kupuje się w sklepie ogrodniczym i wrzuca do szamba. Nie sa to również żadne wiciowce, orzęski czy wrotki, które tworza osad czynny. Warto też zwrócić uwagę, że nasze wiaterki też kiedyś inaczej pachniały a dziś żywi nas tesco i reszta bandy. Smród powstaje dzieki detergentom zawartym w środkach do prania.
rymcycymcy 28-11-2007 23:45
Słyszałem, że w tym kraju każdy jest lekarzem, każdy zna się na samochodach i polityce. Nie sądziłem jednak, że jest aż tylu fachowców od smrodu, fekalii, ścieków, bakterii i wszelkiej zarazy ;))) To bardzo dobrze rokuje - nowa narodowa specjalność ;)
~jura 28-11-2007 23:46
Widac juz na zdjęciu i po oczach - że ten naukowiec jest okropnie zadżumiony falami tego eteru. A jakie dobral kontrastowe ubranko do tej sceny - bialy kapelusik swiadczy o zachwianiu równowagi ,a niebieski fartuszek sygnalizuje potrzebię udzielenia pilnej pomocy uczonemu.
Janeck83 29-11-2007 6:31
Oczyszczalnia ścieków w Piechowicach jest dobrze ulokowana i nie czuć tam smrodu nawet, jeśli przejdzie się przy płocie oczyszczalni ścieków w Piechowicach. Odór unoszący się z oczyszczalni ścieków w Jeleniej górze jest nie do zniesienia i czasami rzygać się chce, jak się tamtędy przechodzi.
~kmam 29-11-2007 18:13
Do rymcycymcy: każdego dnia nabierasz doświadczenia w zakresie smrodu podlegającego działalności tej właśnie oczyszczalni. A poza tym dzisiaj w przejściu podziemnym na Obrońców Pokoju można się było odbić od fali smrodu. Pytam kiedy wreszcie umilkną nieudolne tłumaczenia decydentów, a zostaną wyciągnięte konsekwencje za źle wykonaną inwestycję. Ktoś przecież wybrał feralny projekt i umiejscowił go w feralnym miejscu. A teraz zostało tylko... przeniesienie Ratusza na malownicze błonia , do wojny umiejscowione w zakolach Bobru, u stóp Wzgórza Krzywoustego , obok trasy turystycznej wiodącej do schroniska Perła Zachodu. Smród będzie dla radnych i prezydenta miasta miłym dodatkiem
piipi 1-12-2007 15:17
Wracam do J.g w styczniu i ma byc tam porzadek z ta "perfumeria".Opisane przez was "pachnace" trasy sa moimi ulubionymi no i tak zostawic J.G sama na krotki czas....Jelonko,kochana gazeto walcz o nasze prawa,a takze jeszcze tego,co jest piekne w naszym regionie!
~weni 1-12-2007 23:57
<i> regulamin złamany </i>

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group