Wtorek, 23 czerwca
24°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Pogoda Popadało mało, a zniszczenia duże Pogoda Balon nad Jelenią Górą. Tak wygląda pierwszy dzień lata z góry 112 Samochodem w drzewo Sport Ala ogrywa starsze koleżanki Aktualności Setki podpisów Inwestycje Powódź zostawiła ślady. Trwa odbudowa szkoły Kultura, rozrywka Roztańczona Noc Świętojańska pod Chojnikiem. Muzyka i magia do późnej nocy Aktualności Koncert Leniwca w Szwajcarce Tragedie i dramaty Błyskawica rozerwała kask. Rowerzystka przeżyła Aktualności Bóbr uwięziony w starym basenie Kryminał Czy możliwa jest zmowa 20-latka ze szkolną sekretarką? Mimo fałszerstwa były starosta nie straci dyplomu ukończenia studiów
reklamy

Cieplice, zbuntujcie się! - felieton

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 3 min czytania

Czy bez rozwodu z Jelenią Górą ciepliczanie doczekają lepszych czasów?

reklamy
reklamy

Uzdrowiskowa część Jeleniej Góry sama wymaga pilnej rehabilitacji, bo może z nią być źle. To każdy, nie tylko kuracjusz, zauważy po pierwszych odwiedzinach zdroju. Może się wszak zdarzyć, że do hasła widniejącego w holu Domu Zdrojowego – „Najstarsze uzdrowisko w Polsce”, ktoś nie bez racji dopisze „i najgorsze”.

I nie chodzi tu o jakość samej kuracji, która – jeśli wierzyć balneologom – wciąż pozostaje na tym samym poziomie, choć warunki jej przeprowadzania zdecydowanej poprawie nie ulegają. Tu chodzi o coś więcej. O poszukiwanie takiej formuły dla Cieplic, aby przynajmniej odzyskały część dawnej reputacji.

Byłem w Mariańskich Łaźniach u Czechów, jeszcze za schyłkowej komuny, kiedy na każdym rogu ulicy stały czerwone gwiazdy, a z transparentów biło w oczy hasło – „Leninovskou cestu po vecni cas”.

Ale obok tych „gadżetów”, które niebawem zmiotła Aksamitna Rewolucja, w owym uzdrowisku grała smyczkowa orkiestra, a walce Straussa przypominały o cesarsko-królewskim klimacie. Kuracjusze przechadzali się z wolna po parku popijając w dzbanuszkach mineralną wodę. Całość wyglądała trochę jak plener do kręcenia filmu. Ale nie było żadnych kamer. Zapytałem znajomego Czecha, czy to jakieś święto, może rocznica. – Nie, tak jest codziennie w sezonie. Świątek, piątek, czy niedziela – odpowiedział.

Nie było zbyt wiele czasu, aby to uzdrowisko obejrzeć, ale porównanie z Cieplicami nasunęło mi się samo, bo to miasteczka mniej więcej o zbliżonym charakterze (choć Cieplice już wtedy, niestety, miastem nie były). W Marianskich Laznach, oprócz promenady z przygrywającą w muszli koncertowej orkiestrą, było kino, kilka przyzwoitych knajp, a dookoła – trasy turystyczne i cała sieć ścieżek rowerowych. I to – powtarzam – za schyłkowej komuny, kiedy to ta „wieczna leninowska droga” miała dla ówczesnej Czechosłowacji wkrótce się skończyć. Jak tam jest teraz? Nie wiem, ale przypuszczam, że nie gorzej.

Wiem za to, jak jest w Cieplicach. Darować sobie można opis marazmu w tej części Jeleniej Góry, bo jak jest – każdy widzi. Nie pomoże kosmetyka placu Piastowskiego, remont mostu, odpicowanie kilku uzdrowiskowych pawilonów, a nawet legenda Pałacu Schaffgotschów, w którym szkolą się inżynierowie, ale niekoniecznie swoją wiedzę dla dobra zdroju wykorzystują.

Nie ma kina, basenu z prawdziwego zdarzenia, porządnego sklepu, codziennych występów uzdrowiskowej orkiestry, wieczornego „podwójnego” życia, jakie prowadzone jest w każdym szanującym się kurorcie. Dla jeleniogórzanina, czy ciepliczanina, który korzystając z „dobrodziejstw” Narodowego Funduszu Zdrowia, chciałby zażyć kąpieli u wód, nie ma nawet takiej możliwości. Znaczy jest, ale – w styczniu roku przyszłego albo i później.

Przyczyn tego jest cała masa: wystarczyłoby na elaborat. Najważniejsza – systemowa, bo w żadnym polskim kurorcie za państwowe pieniądze podobno nie jest dobrze. I druga – obyczajowa. Po prostu Cieplice nie mają swojej tożsamości. Straciły ją po bezsensownym przyłączeniu miasta do granic Jeleniej Góry po reformie administracyjnej w roku 1975. To, co miało stolicy Karkonoszy zwiększyć liczbę mieszkańców podnoszącej rangę jako stolicy województwa, wbiło nóż w plecy Cieplicom.

Zależne od Jeleniej Góry – mimo ostatnich inwestycji, które po części były elementem kampanii wyborczej, a po części finansowane są z funduszy unijnych – Cieplice staczają się po równi pochyłej. Nie mają w radzie miasta na tyle skutecznych reprezentantów, aby o sprawy zdroju zawalczyli w jeleniogórskim ratuszu. Mimo deklarowanej więzi z dawnymi Cieplicami, ich co bardziej wpływowi mieszkańcy niewiele mogą zrobić, ponieważ Uzdrowisko nie stanowi odrębnej i autonomicznej jednostki samorządowej, jaką mogłyby być Cieplice Śląskie Zdrój.

Cieplice powinny się zbuntować i wziąć rozwód z Jelenią Górą. Może zapytać ciepliczan w referendum, czy chcą. Jeśli nie chcą, uzdrowisko dalej będzie toczyła stagnacja. Jeśli zechcą, wezmą sprawy w swoje ręce. Łatwiej kierować rozwojem w sumie odrębnego organizmu miejskiego, na siłę połączonego z innym, z Pałacu Schaffgotschów (kiedy w końcu będzie tam nie „fabryka inżynierów”, ale na przykład, cieplicki magistrat połączony z zespołem muzeów…) niż z odległego o kilka kilometrów jeleniogórskiego ratusza.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Praca na zmywaku - dorywcza w weekendy od zaraz Poszukujemy osoby do pracy w weekendy na zmywaku w hotelu Termy Karkonosze w Staniszowie. Praca od zaraz. Twój zakres obowiązków -dbanie o o… Dodatkowy dochód - Współpraca online Szukam kilku wyjątkowych osób do współpracy! Szukasz dodatkowego dochodu, możliwości rozwoju i działania na własnych zasadach? Zapraszam do kontakt… Szukamy kucharzy z pasją i dobrym humorem! Do naszego zespołu poszukujemy osób na stanowiska: • Kucharz Śniadaniowy • Kucharz Bufetowy • Kucharz A la Carte Praca w Staniszowie, ul. Zdr… Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko … Zatrudnię mechaników, ślusarzy, spawaczy Firma Spaw-Mont zatrudni mechaników, ślusarzy, spawaczy. Praca delegacyjna ( Niemcy). Tel 508083209

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka