Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 30 sierpnia
Imieniny: Feliksa, Róży
Czytających: 7981
Zalogowanych: 46
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Była „PESTKA” i po „PESTCE”. Festiwal teatralny dobiegł końca

Poniedziałek, 30 maja 2011, 8:14
Aktualizacja: 8:24
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: Była „PESTKA” i po „PESTCE”. Festiwal teatralny dobiegł końca
Fot. Petr
Wczoraj w Jeleniej Górze skończył się Międzynarodowy Festiwal Teatrów Awangardowych „PESTKA”. W ramach finału, można było m.in. zobaczyć spektakl pt.: „Straż porządkowa – kompromis z teatrem” w reżyserii Uli Kijak, opracowany na podstawie dramatów Tadeusza Różewicza.

„Straż porządkowa – kompromis z teatrem” odbyła się wczoraj o 17.30 w Sali Nova JCK przy ulicy 1-go Maja 60. Tak samo, jak to było w przypadku innych sztuk wystawianych w ramach „PESTKI”, i tym razem na spektakl przybyła tłumnie zebrana publiczność, która – co ciekawe, nie do końca publiczność stanowiła. Co mamy przez to rozumieć? To, że „Straż porządkowa – kompromis z teatrem” angażuje w swoją strukturę zarówno aktorów, jak i widzów, przez co nie tyle spektakl obserwujemy, ile bierzemy w nim czynny udział.

Sztuka powstała na podstawie dramatów Tadeusza Różewicza. Należy jednak podkreślić, że sama w sobie dramatem nie jest, a „przedstawieniem dramatów” konkretnych postaci, które stanowią odzwierciedlenie ludzi wchodzących na rynek pracy. Osób, którym przyszło borykać się z całą gamą problemów i barier stawianych przed kimś, kto rozpoczyna karierę zawodową czy to w pracy aktora (kontekstem są tutaj choćby odtwórcy głównych ról, studenci PWST we Wrocławiu), czy informatyka, prawnika, fotografika, kucharza, ślusarza itd.

– Ideą spektaklu jest ukazanie dramatów ludzi, którzy próbują, lub dopiero zaczną próbować przebić się na rynku pracy. W sztuce tej, występują młodzi aktorzy, studenci będący nadzieją polskiego teatru, którzy już wkrótce zmierzą się z brutalną rzeczywistością, będą zmuszeni do poszukiwań swojego miejsca w aktorstwie. Nie o aktorstwo jednak tu chodzi, ale o ukazanie problemów dotyczących nas wszystkich wykształconych w najróżniejszych zawodach, którym ciągle broni dostępu jakaś tam „Straż porządkowa” – mówiła nam Ula Kijak, reżyser sztuki.

„Straż porządkowa – kompromis z teatrem” to sztuka ciekawa nie tylko dlatego, że dotycząca trudnej codzienności dzisiejszej Polski i młodych Polaków, ale i pod względem formalnym. W spektaklu tym humor, poezja, ironia i sprzeczność miesza się z realizmem i gorzką refleksją o otaczającym nas świecie korupcji, komercji, prywaty czy kolesiowstwa. Świecie, w którym nie liczą się umiejętności i kompetencje lecz układy i układziki. Ogląda się świetnie, ale przełknąć trudno.

– Mocne, inteligentne i do bólu prawdziwe. Szczególnie dla takich jak ja, którzy dopiero co ukończyli studia, wrócili do domu i pozostają na bezrobociu. W kieszeni, mamy wyróżnienia i dyplomy, ale co z tego? To nic nie znaczy, żaden atut w konfrontacji ze „Strażą porządkową”. I o tym ta sztuka mówi – ocenił wczoraj Mateusz Bigus, jeden z uczestników spektaklu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Ile macie samochodów w domu (w rodzinie)?

Oddanych
głosów
954
1
39%
2
35%
3 lub więcej
26%
 
Głos ulicy
Góry czy morze?
 
Warto wiedzieć
„Dominacja człowieka dobiegła końca”
Rozmowy Jelonki
Smog latem nie znika
 
Aktualności
Przetarg na stację turystyczną Orle rozstrzygnięty
 
Aktualności
Zachód słońca nad Karkonoszami – Śnieżka w chmurach
 
Inne wydarzenia
To była bez wątpienia wyjątkowa edycja tych ekstremalnych zawodów
 
Aktualności
Kto widział pumę?
Copyright © 2002-2025 Highlander's Group