Wtorek, 15 czerwca
Imieniny: Jolanty, Witolda
Czytających: 5812
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Burza wokół przetargu w Kowarach. Spór rozstrzyga Krajowa Izba Odwoławcza

Poniedziałek, 29 października 2012, 6:28
Aktualizacja: Środa, 31 października 2012, 9:57
Autor: red
Region: Burza wokół przetargu w Kowarach. Spór rozstrzyga Krajowa Izba Odwoławcza
Fot. Archiwum
Gmina Kowary ogłosiła w lipcu przetrag na dowóz niepełnosprawnych dzieci do jeleniogórskich szkół. – Warunki były trudne, gdzyż jednym z wymogów było wykazanie się co najmniej rocznym doświadczeniem w takiej działalności na kwotę 150 tys. zł – mówi Łukasz Durka z jeleniogórskiej firmy Ro–Ko Car Service, która – obok czterech innych firm – stanęła do tego przetargu. Przetarg wygrała firma Jamm z Bogatyni, Ro–Ko Car Service była druga. – A usługę świadczy trzecia firma, kowarska – podkreśla Łukasz Durka.

- Firma Jamm zrezygnowała ze świadczenia tej usługi. A skoro my zajęliśmy drugie miejsce, zgłosiliśmy się do Gminy Kowary o zawarcie umowy. Wtedy usłyszeliśmy, że będzie drugi przetarg. Jego rozstrzygnięcie odbyło się 11 października - opowiada Łukasz Durka. - Cenowo go wygraliśmy kwotą 324 zł za dzień, przed faworytem gminy - Partner Tour z Kowar (395 zł za dzień) - mówi Łukasz Durka. - Jednak to nie my, a Partner Tour został wybrany do świadczenia tej usługi. Okazało sie, że tym razem zdecydował wymóg o doświadczeniu, który w poprzednim przetargu nie był brany pod uwagę - podkreśla. I dodaje: Trudno uwierzyć, aby bez znaczenia przy wyborze firmy był fakt, że brat właściciela Partner Tour zajmuje się w Urzędzie Miejskim w Kowarach zamówieniami publicznymi.

Firma Ro-Ko Car Service odwołała się od tej decyzji do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej, zamierza też powiadomić prokuraturę o popełnieniu przez Gminę Kowary przestępstwa niegospodarności.

- Odstąpilem, od świadczenia usług dla Gminy Kowary, bo to trudny partner. Dlaczego? Ktoś, kto przegrał przetarg, dla mnie nie jest istotne kto, zasypywał Urząd Miejski pytaniami, dotyczącymi mojej firmy, a urząd kierował je do mnie. Tych pytań było mnóstwo, żądano ode mnie coraz to nowych dokumentów, chociaż spełniłem wszystkie warunki przetargu i należy sądzić, że wszystkie dostarczone przeze mnie dokumenty zostały wcześniej przez urząd sprawdzone. W końcu zmęczyło mnie to, po prostu miałem tego dosyć i zrezygnowałem - powiedział nam w rozmowie telefonicznej Mariusz Janusz z firmy Jamm.

- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - zapewnia burmistrz Kowar Mirosław Górecki. - Rzeczywiście pierwszy prztearg na dowóz niepełnosprawnych dzieci do jeleniogórskich szkół wygrała firma Jamm z Bogatyni, ale już po rozstrzygnięcia chciała zmienić umowę, na co nie mogliśmy przystać. Chodziło o to, by przedmiotem tej umowy nie był dowóz niepełnosprawnych dzieci do szkół, ale utworzenie regularnej linii przewozowej dla osób niepełnosprawnych, bo - z tego co wiem - na takie zadanie firma starała się o dofinansowanie z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Dlatego ogłosiliśmy drugi przetarg - mówi. - Co z tego, że cenowo wygrała go firma Ro-Ko Car Service, skoro nie wypełniła ważnego warunku, czyli nie mogła się wykazać rocznym doświadczeniem w świadczeniu takich usług na określoną przez nas kwotę? - podkreśla burmistrz Mirosław Górecki. Sprawą zajmuje się Krajowa Izba Odwoławcza.

- Na zarzut, że przetarg wygrała miejscowa firma, której właściciel ma brata pracującego w kowarskim Urzędzie Miasta i zajmuje się zamówieniami publicznymi, burmistrz odpowiedział, że to nie ma nic do rzeczy. - Ten urzędnik, z oczywistych względów, nie zajmował się tym przetargiem - stwierdził.

Do sprawy wrócimy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group