Zgrabili liście i zapakowali je w worki. Marta Jaworska z nadleśnictwa w Kowarach zorganizowała transport, dzięki czemu liście zostały zutylizowane. Trzeba było je zakopać nie płycej niż 30 centymetrów pod ziemią, żeby poczwarki nie wyszły i kolejny raz nie zaatakowały liści drzew.
Było to kolejne przedsięwzięcie w ramach akcji "Pomóżmy Kasztanowcom". Szkoła Podstawowa nr 1 współpracuje z Dolnośląskim Zespołem Parków Krajobrazowych i przez cały rok działa na rzecz ochrony kasztanowców. W maju zdaje sprawozdanie ze swej działalności. Uczniowie zbierają także i suszą kasztany, które przekazuję później firmie farmaceutycznej. Dzięki czemu przedsiębiorstwo to funduje szczepionki dla drzew na terenie Polski, przeciw atakującym go szkodnikom.
Co roku groźny szkodnik atakuje tysiące drzew. Wiele z nich nadaje się później tylko do wycięcia.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.