Środa, 5 sierpnia
Imieniny: Mariana, Marii, Stanisława
Czytających: 2663
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Bój o kota – zdjęcia z akcji

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 26 lutego 2008, 8:40
Aktualizacja: 13:09
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Prawie dwie godziny zajęło strażakom we wtorek przed południem ściąganie kotka, który wlazł na wysokie gałęzie drzewa na podwórku ulicy Okrzei. Zwierzę przebywało tam od wczoraj. Wcześniej, mimo prób, nie udało się go ściągnąć.

Dopiero we wtorek po sygnale jednej z okolicznych mieszkanek strażacy oraz strażnicy miejscy ruszyli z „odsieczą” do miauczącego przeraźliwie zwierzaka. Nie "chciał" on jednak pomocy: bał się strażaków i uciekał na wyższe gałęzie.

Strażacy musieli użyć najdłuższej drabiny, jaką dysponują, aby skutecznie uratować zwierzę. Jeden z pożarników wjechał w pobliże kotka, ściął kilka gałęzi i próbował chwycić zwierzę.

Na próżno. Było agresywne i – choć strażak miał na dłoniach rękawice – pogryzło go w nadgarstki. Następnie… wskoczyło na drabinę i samo zlazło nie dając się złapać nawet na ziemi. Tu kot dał szusa z drabiny i zniknął w mgnieniu oka czmychając w podwórko.

Akcja zajęła strażakom prawie dwie godziny, bo musieli czekać na drabinę, która niemal w tym samym czasie była potrzebna w innej części miasta, gdzie… także ratowano kota, który wlazł za wysoko na drzewo.

Na szczęście podczas tych akcji nic się nie paliło. Za działania strażacy „zapłacą” z własnego budżetu, bo kot był bezpański i zdziczały.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (31) Dodaj komentarz

~LJ 26-02-2008 8:51
To o co tu chodzi czyżby nasza PSP nie była w stanie zdjąć tego kota, to co mówić o akcji ratowania ludzi z wyższych budynków
~Normaly 26-02-2008 9:36
Powinni odrazu zaangażowac wysięgnik niż jeździc wte i wewte podnosząc tylko koszty a niech nie mówią ze wysięgnik jak tylko wyjadą ędzie odrazu potrzebny a jeśli nawet to wyruszy do akcji dwie ulice dalej chyba że ten wysięgnik to obrona przeciw lotnicza i będą nim odganiac samoloty poprzez lanie wody
~zdziwiony 26-02-2008 9:37
Niepopularnie wyznam, że owszem jako dyżurny straży pożarnej jestem za ratowaniem kotów, ale na koszt osoby tego żądającej. Angażowanie specjalistycznego sprzętu i ludzi jest w tym wypadku mało uzasadnione. Ponadto koszty paliwa. Za pieniądze zarobione na takich akcjach straż mogłaby doposażać się.
~z kowar 26-02-2008 9:52
niech te starsze babcie,bo napewno to one tak przezywaja los kotka,zajma sie lepiej innymi sprawami. tylu ludzi do okola cierpi a one widza tylko kotka,kociary.a to tylko niepotrzebne odrywanie strazakow od pracy.jakby sie gdzies palilo to ludzie niech sie spala zywcem,bo strazacy beda ratowac kotka ,bo staruszka miala takie widzimisie. porazka!!
~marco 26-02-2008 9:56
Do zdziwionego strażaka Wszyscy rozumiemy, że brak Wam pieniędzy i sprzętu, tyle że taka postawa, jaka Pan w tej chwili zaprezentował, spowoduje, że nikt nikomu nie będzie chciał pomóc bezinteresownie. Ile jest takich nieszczęść niepotrzebnych, bo ktoś nie chciał się angażować, żeby nie mieć kłopotów. Pan chce doposażyć straż z emerytury jakiejś wrażliwej starszej osoby, która nie potrafi przejść obojętnie obok cudzego cierpienia, choćby to był dziki kot. Oj wstyd ! A miałem nadzieję, że chociaż strażacy są inni. Szkoda
~z kowar 26-02-2008 10:22
niech te starsze babcie,bo napewno to one tak przezywaja los kotka,zajma sie lepiej innymi sprawami. tylu ludzi do okola cierpi a one widza tylko kotka,kociary.a to tylko niepotrzebne odrywanie strazakow od pracy.jakby sie gdzies palilo to ludzie niech sie spala zywcem,bo strazacy beda ratowac kotka ,bo staruszka miala takie widzimisie. porazka!!
~anitka 26-02-2008 10:53
Jak zwykle życie przegrywa z mamoną
~lupi 26-02-2008 10:57
Niech Czytelniczka z ulicy Okrzei wdrapie sie na drzewko i pomoże kotkowi. Straż Pożarna ma wiele innej pracy.
~sory ale ten kotek 26-02-2008 10:57
Jak bardzo zgłodnieje to sam zejdzie...
~lupi 26-02-2008 11:50
Niech Czytelniczka z ulicy Okrzei wdrapie sie na drzewko i pomoże kotkowi. Straż Pożarna ma wiele innej pracy.
~aaa 26-02-2008 12:43
Życie to życie... To my ingerujemy w przyrodę i bezdyskusyjnie powinniśmy ją chronić. Nie można się przyglądać,jak życie gaśnie,gdy można je ocalić. Czy jest to kot,czy gołąb-nieważne-mamy obowiązek chronić takie stworzenia i wolę,żeby moje podatki szły w tym kierunku,niż na nowe zabawki i wymysły "dygnitaży". Kompletnie nie rozumiem sceptyków-przyglądają się marnotrawieniu milionów-z których to można doposażyć np. Straż...,a szkoda im paru groszy-na uratowanie życia-to co-ma z...hnąć na czubku tego drzewa-ptaki mają go zadziobać-czy ktoś ma sie zabić podejmując interwencje na własną rękę... Podajcie nr. konta-to wpłacę PSP na paliwo-i niech jadą sciagać tego kota *Jak wasze dziecko wlezie na drzewo-to pamiętajcie,żeby ściągać je na własną rękę-albo zejdzie samo-jak zgłodnieje..
~czytelniczka 26-02-2008 12:50
Witam.Chciałabym na wstępie podziękować pracownikom Jelonki za zaangażowanie.Wiem,że niektórych to śmieszy,ale ciekawa jestem gdyby widzieli małego kotka na wprost swoich okien nad którym krążą już kruki to co by zrobili?! To świadczy jakim jest się człowiekiem,czy to jest śmieszne,że chciałam pomóc nawet dzikiemu kotkowi?A do czytelnika który kazał mi wdrapać się na drzewo-mam nadzieję,że zwierze potrzebujące jakiejkolwiek pomocy nie trafi na Pana.Pozdrawiam i dziękuję.
~czarnuch 26-02-2008 12:52
jesli wszedł to sam równiez zejdzie ,jak sie poczuje bardzo głodny nie wieze w to ,ze poprostu umrze tam na drzewie z głodu ,a jesli babcie chca aby straz pożarna mu pomogła to niech zapłaca za akcje...
~ed 26-02-2008 13:34
do aaa: świetnie napisane, do czytelniczki: dobrze że są jeszcze tacy ludzie jak Ty, do innych, którym los zwierząt nie jest obojętny: nie zmieniajcie się, do nieczułych egoistów: los sie kiedyś na was zemści, oby szybko, do strażaków: dziękujemy, ludzie to docenią, obu wasi pracodawcy też, do jelonki: nie bardzo rozumiem czy wy popieracie takie akcje czy to raczej krytyka, ostatnie zdanie różnie można interpretować
~czytelniczka 26-02-2008 13:49
Szkoda słów na niektóre komentarze.Jeżeli nie byliście Państwo świadkami i nie wiecie jak było to niewypowiadajcie się na ten temat.Kotek (mały)był conajmniej od soboty na tym drzewie bez jedzenia i picia,miał towarzystwo kruków które latały wokól niego,taki obraz nienależy do przyjemnych...żal każdego życia...nawet kota,który był mały,dziki..Nie ma nic gorszego jak bezsilność i znieczuluica...A redakcja Jelonki stanęła na wysokości zadania,strażacy i straż miejska i tu należa się podziękowania..
~_rymcycymcy____ 26-02-2008 14:11
Nie przejmuj się ~czytelniczko reakcjami bezduszników i bezsercowców nie mających pojęcia o złożoności kociej natury. Bardzo poprawna reakcja ...szczerze gratuluję ! Wiem jak to jest jak coś ucieknie, bo mi też kiedyś uciekł na drzewo ptaszek, ale pomógł mu dziki kocurek. I od tamtej pory bardzo szanuję te mrauczące stworzenia ;)
~Rozczarowany 26-02-2008 14:14
Popieram opinie i / aaa i czytelniczka/.My ludziska myślimy ,że jesteśmy na tym świecie bóstwami ,a tak na marginesie powinniśmy pomagać wszystkim jeśli tylko jesteśmy w stanie pomóc. Taka bezinteresowność , niestety w nas gdzieś się w tym współczesnym świecie zagubiła.Nic już nie widzimy tylko ten nasz czubek nosa.A pomyśl drogi czytelniku i ty kiedyś możesz tej pomocnej dłoni potrzebować.Gratuluję redaktorom Jelonki ,że też dostrzegają problem.
~do z kowar... 26-02-2008 14:28
Jestem młodym człowiekiem ,ale denerwują mnie Wasze opisy ,które czepiają sie tych starszych babć.Chciałem zauważyć ,że Wy kiedyś też będziecie tymi starszymi babciami i dziatkami. Proszę troszkę szacunku i niewyśmiewania się.Dla tej babci taki kotek może w tej jesieni życia jest podporą - może ma do kogo otworzyć usta lub czuje się potrzebna.A ty, też z własnej babci się naśmiewasz - jakim jesteś człowiekiem !!!
~pablio 26-02-2008 15:25
bardzo dobrze że uratowali kotka,brawa dla straży
~ktos 26-02-2008 16:24
trzeba go bylo z wiatrowki poczestowac to by zszedl:)haha
~czytelniczka 26-02-2008 16:39
Chciałabym sprostować,że nie jestem BABCIĄ ;)) tylko kobietką po 30-stce i ten kotek nie był mój.On był dziki i bez właściciela.Dziękuję za miłe słowa w moim kierunku.Wszędzie dzwoniłam i prosiłam,również do radia ale to Jelonka mi pomogła w tej bezsilności.Nikt nie chciał się ta sprawą zająć niestety...
~wika 26-02-2008 17:17
ten kot był na mojej ulicy na podwurku przykro mi ale ja nie slyszałam miałczenia kotka i nie mogłam dlatego nic z tym zrobic
~wika 26-02-2008 17:18
ten kot był na mojej ulicy na podwurku przykro mi ale ja nie slyszałam miałczenia kotka i nie mogłam dlatego nic z tym zrobic
~Yogi do LJ i Normalnego 26-02-2008 18:06
Panie LJ często czytam rózne bzdury i odpuszczam sobie , gdyż na świecie są ludzie mądzy i głupi. Pan jednak swoim komentarzem przebiłeś wszystkich, porównując sciąganie zdziczałego, przestraszaonego kota do ratowania ludzi. Proszę się nie martwić o strażaków , to jedna z najbardziej sprawnie działających służb ratunkowych. Panie Normalny niestety dla mnie nie jestes pan normalny a wręcz przeciwnie. Wyrazy uznania dla Strazaków,
~lmn 26-02-2008 19:04
nie dziwie mu sie ze uciekal jak wycinali galezie w jego okolicach
~Ali 26-02-2008 20:59
Na psy może nie, ale na koty na pewno schodzą: straż pożarna, "Jelonka" i ja, który również o tym piszę.
~ 26-02-2008 21:43
Do wielbicieli kotków jeżeli szanowni państwo posiadacie już kotka to należałoby go pilnować a nie wypus...ć samopas. Mieszkam w takim miejscu ,gdzie jest wiele kotów posiadających właścicieli a kotki załatwiają swoje potrzeby w ogródkach sąsiadów na grządkach kocury znaczą moczem nowo posadzone krzewy i umyte samochody. Co by było gdyby mój pies pospacerował po czyichś Świerzych grządkach i załatwił swoje potrzeby( no ale on nie skacze przez płoty), a co z podatkiem od kotów , że nie wspomnę już o miesiącu marcu i nocnych dzikich kocich wrzaskach, Dlatego uważam ,że właściciele powinni swoich pupil wyprowadzać na smyczy. A co do dzikich kotów i psów to sprawa jest jasna nie powinno być dla nich miejsca., bo to nie jest żadna przyroda tylko zwykłe zagrożenie.
AsKier 26-02-2008 21:46
Do wielbicieli kotków jeżeli szanowni państwo posiadacie już kotka to należałoby go pilnować a nie wypus...ć samopas. Mieszkam w takim miejscu ,gdzie jest wiele kotów posiadających właścicieli a kotki załatwiają swoje potrzeby w ogródkach sąsiadów na grządkach kocury znaczą moczem nowo posadzone krzewy i umyte samochody. Co by było gdyby mój pies pospacerował po czyichś Świerzych grządkach i załatwił swoje potrzeby( no ale on nie skacze przez płoty), a co z podatkiem od kotów , że nie wspomnę już o miesiącu marcu i nocnych dzikich kocich wrzaskach, Dlatego uważam ,że właściciele powinni swoich pupil wyprowadzać na smyczy. A co do dzikich kotów i psów to sprawa jest jasna nie powinno być dla nich miejsca., bo to nie jest żadna przyroda tylko zwykłe zagrożenie.
~_rymcycymcy___ 26-02-2008 22:10
Ależ ~czytelniczko !!! ...i tak większość z nas pozytywnie ocenia Twój czyn, no bo to żaden wstyd być babcią, nawet w wieku 30 lat ;))) Na ostatnim zdjęciu buras przepięknie wyskoczył ...mam nadzieję, że trafił między pręty ogrodzenia
~:) 27-02-2008 0:20
Na pewno trafił miedzy ogrodzenia bo inaczej by wezwali pogotowie do rannego koteczka! Brawa dla strazakow! Kolejne zycie uratowane!
~aaa ponownie 27-02-2008 1:52
Powiem tyle-niektórzy z Was stanęli za tezą,ze w Europie w XXIw w centrum miasta-na czubku drzewa powinno umierać niewinne zwierzę,ponieważ pieniądze są ważnijsze . Nigdy-i nikt nie przeliczy życia na pieniądze-jedyną ich wspólną cechą jest to,że obie są ulotne... Wstydźcie sie,ponieważ wykazaliście się cynizmem i wielkim,ale to wielkim "dewoctwem"... Pozwalacie wycinać dżunglę-a protestujecie przeciw zdeptanemu źdźbłu trawy... I ja Was na codzień zapewne muszę ogladać-...przeraża mnie to...-nie wiecie co w życiu ważne-tylko dąsacie sie-na co poszło wasze w tym przyp. dosłowne 2 grosze...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group