Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 9 lutego
Imieniny: Apolonii, Cyryla
Czytających: 15817
Zalogowanych: 99
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: „Bieszczadzkie Anioły” w Filharmonii. Po koncercie „SDM”

Piątek, 1 kwietnia 2011, 7:29
Aktualizacja: Sobota, 2 kwietnia 2011, 8:05
Autor: Petr
JELENIA GÓRA: „Bieszczadzkie Anioły” w Filharmonii. Po koncercie „SDM”
Fot. Petr
Wczoraj, 31 marca 2011 w Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze miał miejsce długo oczekiwany koncert „Starego Dobrego Małżeństwa”. Było tłumnie, refleksyjnie, z klimatem gór i połonin, słowem – jak to na występie „Bieszczadzkich Aniołów”.

Koncert „SDM”, który zamiast 19 marca 2011 odbył się wczoraj w Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze – w pierwszym terminie, niestety, nie doszedł do skutku z uwagi na chorobę gardła Krzysztofa Myszkowskiego, wokalisty zespołu, był niewątpliwie nie lada gratką dla miłośników polskiej poezji śpiewanej. A że tych w stolicy Karkonoszy bynajmniej nie brakuje, w sali filharmonii zebrało się liczne gro fanów „SDM”, które już na początku koncertu weszło w interakcję z kapelą, przytupując, klaszcząc czy podśpiewując wraz z Myszkowskim. Co było zresztą do przewidzenia, biorąc pod uwagę umiejętności nawiązywania kontaktu z publiką, którymi jest obdarzony ten właśnie artysta.

– Występ w Filharmonii Dolnośląskiej podzieliliśmy na dwie nieformalne części. Pierwszą, na którą złożą się utwory będące interpretacją tekstów Bogdana Loebla (poety, prozaika, autora słuchowisk oraz tekstów piosenek bluesowych, m.in. dla Tadeusza Nalepy i kapeli „Breakout” – przyp. red.) oraz drugą, podczas której zagramy nasze najbardziej znane przeboje – mówił nam przed koncertem Dariusz Czarny, gitarzysta „SDM”.

Która z wspomnianych „części” przypadła bardziej do gustu publice? Czy nieco inny materiał, który tym razem zaprezentowała kapela, i który stanowił swego rodzaju promocję nowego albumu „SDM”, mającego ukazać się już tej jesieni, sprawdził się na wczorajszym koncercie? Jak najbardziej, choć bez wątpienia zaskoczył zebranych, przyzwyczajonych do bieszczadzkich klimatów, nie zaś do bluesa w wykonaniu Myszkowskiego i jego ekipy. Tak czy owak, według uczestników koncertu obie jego części należy zaliczyć do tych „niezapomnianych”.

– Występ „SDM” pozwolił mi na oderwanie sie od codziennej, szarej rzeczywistości. Zarówno część pierwsza, jak i druga na długo zapadły mi w pamięć. Blues w wykonaniu jednego z moich ulubionych zespołów, po prostu, super! Co mogę powiedzieć o części drugiej? Świetny repertuar, złożony z najbardziej znanych kawałków zespołu, okraszony powiewem górskiego, bieszczadzkiego powietrza, oddechem ducha gór obecnego w tekstach „SDM”. To był piękny koncert, i tyle – mówiła nam Paulina Smolińska, jedna z uczestniczek.

Parafrazując jedną z piosenek „SDM”, pt.: „Z nim będziesz szczęśliwsza”, bez względu na to, jaka epoka, jaki wiek, jaki miesiąc, jaki dzień, jaka godzina – ta formacja ciągle się trzyma! Dobra zabawa, szczególnie dla wielbicieli tego typu muzyki. Koncert zorganizował Mirosław Salecki z agencji SOLO.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
1102
Tak
81%
Nie
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Karkonosze wygrywają bezapelacyjnie!
Rozmowy Jelonki
W sklepach mówią, że już tak jest, ale tak naprawdę jeszcze nie ma
 
Aktualności
Śpiew z wnętrza skały – opowieść o skale Chybotek
 
Aktualności
Finał „The Voice Senior” z Violettą Kapcewicz
 
Aktualności
Lada dzień zaczną spuszczać wodę w Pilchowicach
 
Czechy
Tunel, który przybliża Pragę
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group